Ukraina wytwarza Produkt Krajowy Brutto (103 mld dol. w 2006 roku ) nieco tylko mniejszy niż nawet Węgry (112 mld dol.). Teoretycznie duży rynek zbytu w praktyce okazuje się bardzo płytki, gdyż płace na Ukrainie są zdecydowanie niższe niż w innych krajach Europy Środkowej. W maju 2007 roku średnie zarobki miesięczne wyniosły tylko 238 dolarów, podczas gdy np. w Rosji było to 472 dolarów. Ostatnie lata dla tego kraju to okres dynamicznego wzrostu gospodarczego (średniorocznie aktywność tej gospodarki rośnie o około 7 procent) i bardzo prawdopodobne jest zachowanie dotychczasowej dynamiki. Choć oczywiście jednocześnie należy pamiętać, że będzie to spowodowane po części efektem niskiej bazy wyjściowej.
Obecnie u naszych wschodnich sąsiadów dokonują się przemiany takie jak przed laty w Polsce - choć dotychczasowy proces transformacji należy uznać za mozolny. Kluczem do sukcesu ukraińskiej gospodarki wydają się być bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ), których na razie brakuje. Podobny problem miały w latach 90. kraje naszego regionu. Zasilenie gospodarki kapitałem przyniosło wówczas pozytywne efekty w postaci zwiększenia produktywności i eksportu, dlatego można uważać, że tak będzie również i w tym przypadku.
Z doświadczenia wynika, że wraz z kapitałem podąża transfer technologii oraz intensyfikacja powiązań międzynarodowych w postaci zwiększenia eksportu i importu. Z danych za okres styczeń-wrzesień bieżącego roku wynika, że wartość BIZ zwiększyła się w tym czasie średnio o 83 procent (do poziomu 7,1 mld dol.) w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku.
Wynik ten mógłby sugerować, że znacząco poprawił się klimat inwestycyjny, ale w rzeczywistości wcale tak nie jest, gdyż w dalszym ciągu istnieje wiele barier, a nastawienie poprzedniego rządu do inwestorów zagranicznych można było wręcz uznać za wrogie. Największymi barierami dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych na Ukrainie, zdaniem RAND (organizacji zajmującej się analizą finansów publicznych i sektora prywatnego na świecie), jest:
- korupcja zarówno na szczeblu centralnym, jak i samorządowym,
- skomplikowane regulacje prawne,
- trudności w nabywaniu terenów pod inwestycje,
- zamknięta dla inwestorów prywatyzacja, - brak regulacji praw własności.
Oczywiście część z tych barier może zostać zlikwidowana w bliżej nieokreślonej przyszłości, co powinno stanowić wsparcie dla lokacji inwestycji w tym kraju. Dodatkowo sprzyjać temu może także wstąpienie do Światowej Organizacji Handlu (WTO) oraz podpisanie porozumienia z Unią Europejską o wolnym handlu. Rzeczywiste "otwarcie na biznes" (co głosił do niedawna Janukowycz - były premier, a obecnie przedstawiciel opozycyjnej Partii Regionów) wymaga jednak liberalizacji gospodarki i prywatyzacji firm, a także uproszczenia skomplikowanego prawa podatkowego.
Pomimo tego, że obecnie Ukraina nie spełnia europejskich standardów, to perspektywy długoterminowe należy uznać za korzystne. Ukraina ma ogromny potencjał ekonomiczny do wykorzystania, a w ostatnich latach wielkość wydatków konsumpcyjnych znacząco się zwiększyła, stając się jednocześnie głównym determinantem wzrostu PKB.
Warto także pamiętać o tym, że znajduje się tam wykwalifikowana i tania kadra pracownicza. Dlatego stworzenie zaufania dla inwestorów w drodze m. in. zdecydowanej walki z korupcją może pozytywnie oddziałać na zwiększenie zainteresowania lokowaniem przedsięwzięć gospodarczych na Ukrainie. W najbliższym czasie klimat inwestycyjny w tym kraju powinien się poprawić, ale detronizacja polskiej pozycji w zakresie atrakcyjności lokalizacji BIZ ze strony naszego sąsiada na razie nam nie grozi.

Inwestycje zagraniczne w Polsce zdecydowanie przekraczają wielkości, którą są odnotowywane w analogicznym czasie na Ukrainie. Zbliżone wartości w 2005 roku wynikały z prywatyzacji kombinatu stalowego w Krzywym Rogu (Grupa Mittal Steel).
Za Polską przemawia szereg argumentów, w tym przede wszystkim:
- członkostwo w Unii Europejskiej (UE) i Światowej Organizacji Handlu (WTO) oraz Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD),
- wyższa siła nabywcza ludności,
- lepiej wykwalifikowana kadra pracownicza,
- większa stabilność polityczna i gospodarcza.
Zwiększone wartości BIZ na Ukrainie w przyszłych latach mogą wynikać przede wszystkim z przyspieszenia procesu prywatyzacji, a nie tworzenia inwestycji od podstaw (inwestycje typu greenfield), co jest znacznie korzystniejsze.
Krzysztof Wołowicz, tygodnik Rynki Zagraniczne
Autor jest ekonomistą w firmie Euro Consulting & Management SA