Włoski producent miał zamiar stworzyć samochód, który miał być konkurencją dla jego topowej maszyny, czyli Veyrona. Project Lydia, jeśli ujrzy światło dzienne, będzie ważył jedynie 1,5 tony, dzięki nadwoziu zbudowanego z karbonowego monokoku. W połączeniu z jednostką silnikową, która dysponuje mocą 1.175 koni mechanicznych umożliwiającą rozkręcenie się do prędkości rzędu przeszło 400km/h stanowi to bardzo poważny argument.

Stylizacja samochodu ma zostać utrzymana w konwencji przypominającej Veyrona, z dużym chromowanym grillem oraz wielkimi 20-calowymi kołami. Z tyłu nadwozia pojawi się potężny spojler, a z przodu za docisk odpowiadać będzie specjalnie zaprojektowany wlot powietrza. Niski prześwit oraz centralnie montowany silnik pomogą w optymalnym rozkładzie mas.
Firma zamierza przy pomocy nowego samochodu uzyskać na torze testowym Nordschliefe czas rzędu sześciu minut i czterdzieru sekund, co oznacza, że Project Lydia ma być szybszy od Veyrona o minutę. Produkcja samochodu będzie mocno limitowana. Powstanie tylko 70 egzemplarzy. Przy okazji jego cena będzie równie oszałamiająca - w przeliczeniu prawie 9 milionów złotych. Jednak póki co, losy tego samochodu nie są pewne i projekt czeka na zielone światło od zarządu koncernu.
Źródło: Motor Trend