Zbawiciel czy niszczyciel silników?
Bioester ma tzw. liczbę cetanową ok. 54 - wyższą od normy dla standardowego oleju napędowego, która wynosi 51; jest oparty na odnawialnych surowcach, nie jest aromatyczny i zawiera śladowe ilości siarki, dzięki czemu emisja cząstek stałych, w postaci sadzy z silnika jest niższa. Jego lepsze właściwości smarne i wyższa temperatura zapłonu zwiększają bezpieczeństwo silników.
Bioestry w Polsce mogą być stosowane w samochodach, ciągnikach rolniczych, a także w maszynach nieporuszających się po drogach, wyposażonych w silniki z zapłonem samoczynnym.
W naszym kraju na coraz większą skalę ich produkcją zajmuje się PKN Orlen i należąca do koncernu Rafineria Trzebinia.
Właściwości bioestru są porównywalne z właściwościami konwencjonalnego oleju napędowego. Przeciwnicy tego rodzaju paliw uważają, że jego gęstość i lepkość jest niewiele wyższa w porównaniu do tradycyjnego oleju napędowego, a co za tym idzie - ma niższą wydajność energetyczną w porównaniu do klasycznego ON. W początkowym okresie stosowania może zachodzić konieczność szybszej jednorazowej wymiany stosowanych filtrów paliwa, już po ok. 250 km.
Co zrobią koncerny motoryzacyjne?
Zdaniem zwolenników, biopaliwo świetnie spisuje się w okresie zimowym - na mrozach ma temperaturę blokady filtra poniżej -33°C. Jest w pełni mieszalne z konwencjonalnym olejem napędowym i dzięki temu bez obawy można naprzemiennie tankować te paliwa. Jednak z uwagi na zastrzeżenia niektórych producentów samochodów, zaleca się sprawdzenie, czy dopuszczalne jest stosowanie tego paliwa w okresie gwarancyjnym. Dlaczego producenci samochodów są sceptycznie nastawieni do bioestrów? Obecność biopaliw w oleju napędowym wynosiła do końca 2006 roku 5%. Taka proporcja była, według producentów, optymalna w przypadku nowych samochodów. Ich zdaniem, paliwa ze zwiększoną zawartością biopaliw można bez negatywnych konsekwencji dla żywotności silnika stosować tylko w starszych jednostkach napędowych, spełniających normy emisji Euro 3. Polska jako jedyny kraj Wspólnoty dopuściła od 2007 r. stosowanie do 20% komponentów roślinnych w paliwach. A koncerny samochodowe nie są na razie w stanie udowodnić szkodliwości biokomponentów. Jednak ich prawem jest stosowanie obostrzeń co do biopaliw w warunkach gwarancji. Dlatego rozwój bioestrów w Polsce jest nieco stopowany.
PSL pomoże?
Zdaniem wielu analityków z branży, nie ma w naszym kraju odwrotu od stosowania i upowszechniania biopaliw ciekłych. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Polska nie jest zasobna w złoża ropy naftowej, za to mamy dobre warunki do przemysłowej uprawy roślin oleistych na czele z rzepakiem. Przepisy nakazują wykorzystywanie do produkcji przynajmniej 75% krajowego surowca. W tym upatruje się szansę na zdynamizowanie rolnictwa i całej gospodarki. Dodając do tego fakt, że współkoalicjantem rządzącej Platformy Obywatelskiej jest Polskie Stronnictwo Ludowe, a ministrem rolnictwa Marek Sawicki, znany ze swojego lobbingu na rzecz biopaliw, to możemy wyobrazić sobie ich przyszłość w jasnych barwach.
Piotr Wielgus