Biuletyn

Aktualne informacje finansowe, gospodarcze oraz prawne wprost na Twój e-mail. Sam decydujesz o jego formie i zawartości. Zapisz się na subskrypcję bezpłatnego biuletynu

Wiadomości wg miesiąca

Echo tygodnia

Jak co tydzień przedstawiamy znaczące wydarzenia mijającego tygodnia, które miały wpływ na działalność w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Oto skrót najważniejszych z nich.

więcej >>

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Franchising Info

16:00 15.03.2008
Źródło: Franchising Info

Kwitnie handel w internecie

Maciej Bogdański, student z Warszawy, nie lubi chodzić po tradycyjnych sklepach, nie przepada za tłumami. - Sieć daje mi możliwość komfortowego wertowania po ofertach wielu interesujących mnie sklepów. Tak kupuję zarówno ubrania, buty, sprzęt sportowy, jak i podręczniki. Jak pomyślę, to chyba jedynie po artykuły spożywcze chodzę do tradycyjnego sklepu, ale pewnie i to się niedługo zmieni - mówi. Z badań instytutu SMG/KRC wynika, że z internetu korzysta już około 14 milionów Polaków, a ponad połowa tej grupy deklarowała robienie zakupów w sieci.

Pieniądze, jakie wydało te siedem milionów osób w roku 2006, oszacowano na ok. 4 mld złotych. Cały handel w sieci miał stanowić ok. 4-5 proc. ogólnej sprzedaży detalicznej w Polsce. Według najświeższych danych, kwoty wydane w 2007 roku na wirtualnych zakupach znacznie wzrosły i szacowane są na 7,5 do 9 mld zł. Wraz ze wzrostem wydawanych w sieci sum rośnie też liczba sklepów. Działa ich ponad 3 tys. Poszerza się także oferta, z jaką wychodzą do klientów. Obecnie poprzez internet można kupić niemal wszystko.

Do najpopularniejszych towarów kupowanych w sieci w 2006 roku zaliczają się książki (14, 23 proc. zakupów), odzież i obuwie (12 proc.), telefony komórkowe i akcesoria (9 proc.) oraz sprzęt komputerowy (8,8 proc). Z badań wynika jednak, że znacząco rośnie popularność wszystkich oferowanych w sklepach produktów. Największy zaś wzrost odnotowały sklepy handlujące kosmetykami, częściami samochodowymi, sprzętem fotograficznym, sportowym, biletami, usługami turystycznymi oraz produktami dla dzieci. Najliczniejsze grono e-zakupowiczów stanowią osoby do 39. roku życia (ok. 80 proc. zakupów w sklepach i podczas aukcji).

Bardziej aktywni w zakupach są panowie - stanowią prawie 60 proc. kupujących, ale stale rośnie liczba kobiet zaglądających do wirtualnych sklepów (przez pięć lat wzrost o 12 proc.). Wśród grup zawodowych dominują studenci i uczniowie - prawie 30 proc. Szybki rozwój sklepów i aukcji internetowych w Polsce przypada na okres ostatnich ośmiu lat. Wcześniej, z uwagi na ograniczony dostęp do internetu, nie było zbyt wielkiego zapotrzebowania na tego typu usługi. Ale olbrzymie sukcesy amerykańskiego sklepu Amazon.com czy platformy eBay skłoniły rodzimych biznesmenów do uważniejszego przyjrzenia się tej gałęzi handlu.

Tym bardziej że na rynku pojawiło się młode pokolenie, dla którego komputer stanowi nieodłączny element życia, a obsługa komputera jest dla nich prosta i naturalna. Powstała nowa grupa potencjalnych klientów, a że w wielu przypadkach te same produkty można było w sieci kupić taniej niż w "realu", biznes zaczął się kręcić. - Nasz sklep ruszył w kwietniu 1999 roku - opowiada Agata Czarnowska, specjalista z księgarni internetowej Merlin.pl. - Założyciele firmy dostrzegli bowiem w internecie nowe możliwości, przyszłościowy rynek i potencjał inwestycyjny.

Początki firmy, której założyciel Zbigniew Sykulski wzorował się na amerykańskim Amazon.com, to mały pokój i kilku pracowników. Wraz z rozwojem firma zatrudniała coraz więcej osób, by ubiegły rok zamknąć liczbą 200 pracowników etatowych. Na początku sklep sprzedawał towary na kwotę netto 600 tys. zł. W ubiegłym roku przychody Merlina sięgnęły 80 mln zł. O sukcesie na miarę Merlina marzy student Piotr Litwiński, który przygotowuje się do otwarcia w sieci własnej księgarni.

Nazwał ją Ocean.pl i jak sam przyznaje jest świadomy wielkiej konkurencji, jaka czyha na niego w sieci. - Rywalizacja może wydawać się trudna. Jednak firmy obecne na rynku wciąż poszerzają swój asortyment i z księgarni stają się sklepami wielobranżowymi - mówi. - W tym upatruję szansy na sukces, bo mój sklep będzie funkcjonował inaczej: choćby poprzez odnalezienie niszy na księgarskim rynku i skierowanie oferty do miłośników konkretnych gatunków literackich.

Książki, płyty, jogurty

Merlin.pl zaczynał od handlu książkami, płytami z muzyką, filmami i multimediami. Przez kilka lat działalności poszerzył ofertę o zabawki, elektronikę, sprzęt fotograficzny, a obecnie ma w katalogu także artykuły dla domu i ogrodu.- Zauważyliśmy, że księgarnia internetowa nie może się nieustannie rozwijać, dlatego potrzebne były pomysły na dotarcie do większej grupy internautów - dodaje Agata Czarnowska z Merlin.pl Na poszukiwanie klientów w sieci wyruszyły także sklepy, które do tej pory działały jedynie w realu.

Dla nich to szansa nie tylko na zdobycie nowych odbiorców, ale i pokazanie, że firma nadąża za nowinkami, jest nowoczesna. Na ścieżkę handlu elektronicznego wkraczają np. sieci sklepów spożywczych. Taką ofertę wprowadziły Leclerc, Bomi oraz Piotr i Paweł. Wystarczy wejść na stronę danego sklepu, wybrać produkty, podać dane i zapłacić. W zależności od sklepu na zamówione produkty poczekamy od kilkudziesięciu minut do dwóch dni. - Internetowy sklep to dla mnie doskonałe rozwiązanie - przyznaje Ewa Małkowska, pracownica banku.

- Dużo pracuję, więc na poszukiwania nie mam zbyt wiele czasu. Ostatnio kupiłam w sieci nowe narty. Obecnie szukam najdogodniejszej oferty na zimowy wyjazd. Wszystko robię, siedząc przy biurku. Podobnie postępujących Polaków jest z roku na rok coraz więcej. Do internetu przyciąga ich również możliwość obejrzenia i porównania wielu produktów. - Jeśli poszukiwane przeze mnie narty znalazłam na aukcji o 150 zł taniej niż w normalnym sklepie, to chyba nie trzeba tłumaczyć, gdzie dokonałam zakupu - kontynuuje pani Ewa.

- Tym bardziej że sklepy wirtualne dają takie same gwarancje i np. możliwość wymiany czy też zwrotu towaru jak te tradycyjne. Dla wytrwałych poszukiwaczy okazji internet ma też duże ułatwienie w postaci porównywarek cenowych. Dzięki nim internauta bez problemu może zobaczyć, które sklepy oferują interesujący go produkt w najlepszej cenie. Chociaż czasem zdarza się, że towar oferowany przez sklep internetowy jest droższy od tego ze sklepu realnego. Dzieje się tak np. gdy do ceny produktu doliczymy koszty przesyłki. Niewątpliwa przewaga sklepów internetowych polega zaś na dostępności i różnorodności oferty. Internauta może bowiem znaleźć w sieci niemal każdy poszukiwany towar i to siedząc przy biurku w domu.

Własny biznes w sieci

Dlaczego warto spróbować swych sił w internetowym biznesie? Po pierwsze, uruchomienie działalności będzie tańsze niż w świecie rzeczywistym. Nie trzeba ponosić kosztów wynajęcia lokalu na sklep. Kolejny argument "za", to ogromny potencjał tkwiący w e-handlu (stale rosnące sumy wydawane przez internautów na zakupy), który daje szansę na szybki i duży zarobek. Bezcenna jest także olbrzymia liczba potencjalnych klientów, których jeszcze można zdobyć. Warto jednak pamiętać, że podobnie jak w handlu realnym, tak i w tym wirtualnym liczą się jakość, dobra obsługa klienta, rzetelność i cenowa rywalizacja. Przed przedsiębiorcą zainteresowanym otwarciem wirtualnego sklepu stoi sporo wyzwań.

Najważniejsze wiążą się z wyborem branży. W internecie działa już ok. 3 tys. polskich sklepów oferujących rozmaite produkty, więc konkurencja jest spora. Największa w branżach księgarskiej, odzieżowej, elektronicznej, kosmetycznej, farmaceutycznej. Dlatego warto się zastanowić, co chcielibyśmy sprzedawać, na czym się znamy. Wówczas wybór może być łatwiejszy i zwiększy szansę na sukces. Po wyborze branży trzeba będzie stawić czoło wyzwaniom technicznym. Dla komputerowego laika może być to spory kłopot, ale można go pokonać. Istnieje bowiem dużo firm pomagających stworzyć internetowy sklep od podstaw.

Taką drogę odbył Piotr Litwiński, który tworzy właśnie księgarnię internetową. Przygotowania do otwarcia sklepu nie były łatwe i trwały kilka miesięcy. Po załatwieniu formalności w urzędach (rejestracja firmy, otwarcie konta w banku, uzyskanie numeru REGON) przyszedł czas na przygotowania do wirtualnego handlu. Młody przedsiębiorca wykupił domenę i hosting (czyli miejsce) na serwerze.- Następnie musiałem znaleźć firmę, która zaprojektowała i zbudowała dla mnie sklep - opowiada. - Nie było to łatwe, gdyż od początku miałem własną wizję tego projektu i wysokie wymagania. Do tego doszła kwestia zaopatrzenia sklepu, znalezienia kanałów dystrybucyjnych. O marketingu nie wspomnę.

Usługę zwaną hostingiem możemy nabyć u specjalistycznych dostawców już za około 200 zł miesięcznie. Jeśli nasze potrzeby związane z pojemnością konta oraz dużym transferem danych będą wzrastać, to za miejsce zapłacimy nawet do 2 tys. zł. Można założyć konto na darmowych serwerach, ale wówczas musimy być przygotowani na wiele utrudnień związanych ze spamem, czyli doklejaniem niechcianych reklam do wysyłanych e-maili. Obok miejsca na serwerze będziemy potrzebowali domeny internetowej, która równocześnie będzie adresem i nazwą naszego sklepu.

Specjaliści radzą, by adres był krótki i dobrze oddawał charakter branży, w jakiej będziemy działać. Jednocześnie nie może być banalny. Warto, by nazwa strony miała końcówkę: .pl lub w drugiej kolejności com.pl. Domenę także można kupić w internecie już za ok. 100 zł rocznie. Mając miejsce na serwerze i adres musimy też stworzyć stronę internetową naszego sklepu. To zadanie warto powierzyć specjalistom, bowiem do zaprojektowania strony potrzebne są: znajomość języków komputerowych, programów graficznych i odrobina talentu plastycznego.

Cena zależeć będzie od naszych potrzeb oraz stopnia skomplikowania zlecenia i może wahać się od tysiąca do kilku tys. złotych. Do sprawnego funkcjonowania sklepu niezbędne jest również oprogramowanie, dzięki któremu pokażemy nabywcom naszą ofertę, udostępnimy możliwość zamawiania towarów, dokonywania płatności oraz reklamacji - Platformę można zbudować samemu na podstawie skryptów Open Source (czyli tzw. wolnego oprogramowania), a można zlecić to firmie, która wykona dla nas profesjonalny sklep - tłumaczy Litwiński.

Korzystając z darmowego oprogramowania nie zawsze dostajemy wystarczające narzędzia do skutecznego prowadzenia działalności. Korzystniejsze jest wybranie gotowych do wdrożenia programów. Kupuje się je od specjalistycznych firm, a cena zależy od stopnia skomplikowania i możliwości, które daje program. Najlepszym rozwiązaniem jest stworzenie narzędzia pracy wyłącznie dla potrzeb konkretnego sklepu. Jednak cena za taką usługę może sięgać od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

Po uporaniu się ze sprawami technicznymi powinniśmy znaleźć dostawców towarów do naszego sklepu oraz podpisać umowy z kurierami, którzy dostarczą do klientów zakupione produkty. - Nie ukrywam, że znalezienie dostawców, porównywanie ich ofert, w końcu wybór najlepszych, to jedno z najtrudniejszych zadań, z jakimi przyszło mi się zmierzyć - opowiada biznesmen. Młody biznesmen podczas poszukiwań dostawców musiał odwiedzić kilka hurtowni książek, negocjował też z firmami kurierskimi. Prowadził trudne negocjacje i nakłaniał firmy do współpracy z jego sklepem.

- Było to czaso- i pracochłonne, bo przecież nikt z konkurentów nie chce zdradzić, gdzie zaopatruje się w towar. Jeśli chodzi o wybór kurierów było podobnie. Jednak znalazłem to, czego oczekiwałem - dodaje. Nasz sklep musi też zdobyć klientów. Za sowitą opłatą nasz adres będzie odpowiednio pozycjonowany w wyszukiwarkach. Oznacza to, że klient po wklepaniu np. słów kluczowych dotyczących branży otrzyma nazwę naszego sklepu na pierwszym miejscu wyświetlonej listy.

Kolejny sposób to linki sponsorowane oraz promowanie firmy poprzez e-maile, tworzenie programów partnerskich z serwisami internetowymi, obecność w pasażach handlowych popularnych portali, czy też obecność w porównywarkach produktów. Warto także handlować na aukcjach internetowych, np. serwisie Allegro.pl, gdzie można wypromować sklep. Przed rozpoczęciem działalności trzeba także zastanowić się, jak wyglądać będzie nasza praca, czy zdecydujemy się prowadzić sklep w prywatnym mieszkaniu (co ograniczy koszty), czy też będziemy wynajmować lokal na biuro.

Warto także pomyśleć, czy samodzielnie sprostamy obsłudze sklepu i realizacji zamówień czy też już od pierwszych dni działalności potrzebować będziemy pracowników do pomocy. Jeśli nasz sklep będzie oferował np. książki, to powinniśmy zdecydować o dokonaniu zapasów, ich wielkości oraz ich przechowywaniu. Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy korzystniejsze będzie wynajęcie pomieszczenia lub np. zaadaptowanie komórki na mały magazyn i składowanie tam zamówionych pozycji, czy lepszym rozwiązaniem będzie zamawianie produktów dopiero po tym, jak kupią je u nas klienci. W tym drugim przypadku będziemy musieli jednak nawiązać dobre kontakty z dostawcami np. hurtowniami.

Sto złotych po raz trzeci - sprzedane

Obok sklepów internetowych bardzo dużą popularnością wśród polskich internautów cieszą się różnego rodzaje platformy handlowe, na których także można generować zyski. Po rejestracji każda osoba, która ukończyła 18 lat, może sprzedawać i kupować dowolne towary. Dlatego da się tam znaleźć niemal wszystko: od odzieży po samochody, od biżuterii po sprzęt wędkarski. Jak tłumaczy Patryk Tryzubiak z Allegro.pl, największej polskiej platformy handlowej, jest to połączenie serwisu aukcyjnego oraz pasażu handlowego.

Można więc tutaj wystawić produkty na aukcje. Podczas ich trwania osoby zainteresowane rywalizują o licytowane rzeczy, przedstawiając najkorzystniejszą ofertę zakupu i w ten sposób podbijają ceny. Inną formą zakupów jest korzystanie z oferty sklepów internetowych, które działają na platformie. Allegro.pl założył Holender - Arjan Bakker, który zaoferował polskim internautom możliwość nieskrępowanego i łatwego handlu. - Zaczynaliśmy w osiem osób w dwupokojowym, wynajętym mieszkaniu, jako zwykły serwis internetowy - opowiada Tryzubiak.

- Naszym celem było dotarcie w każdy zakątek polskiej sieci. Na początku klientów było niewielu, ale z czasem zyskiwaliśmy stałe grono użytkowników. Obecnie ich liczbę szacujemy na siedem milionów, a firma zatrudnia 400 osób.Sukces Allegro.pl jest niewątpliwy, wrażenie robi liczba użytkowników oraz obroty szacowane na 3,5 mld zł w 2007 roku.

Warte odnotowania jest także to, że polscy internauci woleli i wciąż wolą korzystać właśnie z Allego.pl niż z platformy światowego giganta eBay, który nie podbił serc polskich użytkowników internetu. Gdzie przyczyn sukcesu upatrują przedstawiciele Allegro? Według nich o sukcesie platformy zadecydowały: debiut w sieci jako pierwsza z platform, reklama w sieci, współpraca z wieloma portalami oraz stała rozbudowa poprzez dodawanie nowych funkcji pozwalających na komfortowy handel.

Ciemna strona sieci

Handel w sieci niesie jednak sporo zagrożeń. Nie wszyscy handlujący w internecie działają zgodnie z prawem. Policja bardzo często informuje o przypadkach niepłacenia podatku dochodowego od przeprowadzonych transakcji handlowych. Łódzkie urzędy skarbowe zaczęły nawet monitorować transakcje dokonywane na popularnych portalach aukcyjnych i domagają się od handlujących tam osób płacenia podatków. Obok oszustw finansowych wciąż sporym problemem jest nieuczciwość wielu sprzedających.

Przypadki nieotrzymania przesyłki, mimo że towar został opłacony, są bardzo częste. Według danych policji w 2006 r. na oszustów działających w internecie poskarżyło się ponad 3,5 tys. Polaków. Tylko do połowy 2007 r. na policyjne biurka trafiło ponad 2,5 tys. skarg. Skala negatywnych zjawisk stale rośnie. Kolejnym problemem, z którym spotykają się kupujący, jest jakość bezpieczeństwa przeprowadzanych transakcji. Chodzi tutaj głównie o brak szyfrowania transmisji danych, które klient przekazuje, dokonując zakupu.

Bardzo często zdarza się, że nabywca oprócz imienia, nazwiska i adresu zamieszkania podaje także numer konta bankowego. Dzięki takim danym elektroniczni przestępcy mogą z łatwością dobrać się do pieniędzy zgromadzonych na kontach bankowych. Innym problemem elektronicznego handlu jest także niska wydajność firm dostarczających zamówione przez klientów towary. Dobrym przykładem ilustrującym małe możliwości firm i poczty jest okres świąteczny, kiedy zakupione towary docierały do odbiorców w kilkanaście dni po umówionym terminie.

Wyklikana przyszłość

Choć wskaźniki korzystania z internetu, oraz liczby dokonywanych zakupów i wydawanych w sieci kwot stale rosną, to i tak pod tym względem wyprzedzają nas inne kraje Europy Zachodniej. Specjaliści uważają, że wirtualny handel będzie ewoluował. Przede wszystkim sporym wyzwaniem są kwestie bezpieczeństwa obrotu w sieci. Sklepom powinno zależeć na wyeliminowaniu pojawiających się przypadków oszustw czy wykradania danych kupujących. Specjaliści przewidują także zmianę form płatności w sieci.

Chodzi głównie o odwrócenie tendencji płacenia za przesyłkę w chwili jej otrzymania (obecnie 70 proc. przypadków) na korzyść płatności kartami (20 proc.) oraz przelewów. Jeszcze innym problemem jest modyfikowanie stron internetowych sklepów, tak by zakupy w sieci były jeszcze łatwiejsze. O przyszłości myślą też same sklepy. Niektóre z nich decydują się na pozostanie jedynie w wirtualnym świecie. Inne, jak np. Merlin.pl, tworzą sklepy stacjonarne, czyli księgarnie. Działający w sieci handlowcy są jednak zgodni co do jednego: przed branżą są nadal duże perspektywy.

- Handel w sieci to wciąż młoda, ale silnie rozwijająca się dziedzina w polskim handlu - mówi Agata Czarnowska z Merlin.pl. - Zatem liczba kupujących, jak i obroty rosną w szybkim tempie, a możliwości na przyszłość wciąż są ogromne. Podobnie uważa Patryk Tryzubiak z Allegro.pl. Według niego stale rosnąca liczba internautów dokonujących zakupów w sieci oraz wzrost rynku reklamy internetowej tworzą z internetu doskonałe i perspektywiczne miejsce na prowadzenie interesów.

Równie entuzjastycznie do handlu w sieci i przyszłości tej gałęzi biznesu podchodzi młody internetowy przedsiębiorca Piotr Litwiński. - Nie ukrywajmy, polski e-commerce w dalszym ciągu jeszcze raczkuje - stwierdza. - Regularne zakupy w sieci robi zaledwie 16 proc. Polaków, z pozostałych zaledwie 4 proc. unika ich ze względu na obawę o bezpieczeństwo transakcji, więc rynek jest bardzo rozwojowy. W USA zakupy przez internet robi regularnie ok. 75 proc. ludzi. Poza tym w przypadku sklepu internetowego można dotrzeć do większej rzeszy klientów niż w przypadku sklepu tradycyjnego. No i koszt prowadzenia e-sklepu również przemawia na jego korzyść.

Michał Bogurat (miesięcznik Własny Biznes)

Wiadomość archiwalna