Biuletyn

Aktualne informacje finansowe, gospodarcze oraz prawne wprost na Twój e-mail. Sam decydujesz o jego formie i zawartości. Zapisz się na subskrypcję bezpłatnego biuletynu

Wiadomości wg miesiąca

Echo tygodnia

Jak co tydzień przedstawiamy znaczące wydarzenia mijającego tygodnia, które miały wpływ na działalność w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Oto skrót najważniejszych z nich.

więcej >>

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Franchising Info

06:00 19.03.2008
Źródło: Franchising Info

Banki szybko się rozwijają

W 2007 roku sytuacja gospodarcza sprzyjała bankom oraz właścicielom placówek partnerskich. Polacy kupowali nieruchomości, wyjeżdżali na egzotyczne wakacje - najczęściej za pieniądze z kredytów. A to powodowało, że prowizje bankowców z miesiąca na miesiąc były większe. Analitycy rynku finansowego twierdzą, że Polacy w tym roku będą zaciągać mniej kredytów mieszkaniowych, ale za to więcej kredytów konsumpcyjnych.

Malejący popyt na kredyt mieszkaniowy będzie według nich związany z prognozami spadku cen mieszkań, zaostrzeniem kryteriów udzielania kredytów oraz wzrostem marż kredytowych. Banki złagodziły za to kryteria udzielania kredytów konsumpcyjnych, co ma zaowocować wzrostem popytu.

Lokaty zamiast funduszy

Spadek notowań na Giełdzie Papierów Wartościowych spowodował, że Polacy wycofują pieniądze z funduszy inwestycyjnych i zakładają lokaty. Jest to korzystne dla właścicieli placówek bankowych, którzy w ofercie znacznie częściej mają lokaty terminowe niż możliwość inwestycji w fundusze. Z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że ubiegły rok sektor bankowy zakończył zyskiem na poziomie 13,8 mld zł.

To wzrost o około 29 proc. w stosunku do roku 2006 - wówczas banki zarobiły 10,7 mld. W ostatnich trzech miesiącach 2007 roku w bankach znacznie szybciej rosła wartość depozytów niż kredytów. Różnica pomiędzy tymi wartościami wynosi już tylko 8,2 mld zł na korzyść kredytów, podczas gdy trzy miesiące wcześniej wynosiła 14,6 mld zł. Dlatego analitycy rynku finansowego twierdzą, że zysk w sektorze bankowym się zmniejszy i prawdopodobnie przekroczy niewiele ponad 10 proc. w stosunku do roku poprzedniego.

Wysokie oprocentowania lokat, kont oszczędnościowych, niskie prowizje od kredytów to dobrze już znane sposoby przyciągania klientów. Ostatnio banki prześcigają się w oferowaniu kont umożliwiających bezprowizyjne wypłacanie pieniędzy z bankomatów. To jeden z nowych sposobów, by zachęcić Polaków do przeniesienia rachunków do konkurencji.

Nowi gracze, nowe sieci

Banki starają się dotrzeć ze swoją ofertą praktycznie wszędzie. Oddziały własne banków przede wszystkim lokalizowane są w dużych miastach Polski, w małych miejscowościach działają placówki partnerskie. Niemal wszystkie banki planują powiększenie sieci sprzedaży, pojawią się też nowi gracze: Allianz Bank, Bank Współpracy Europejskiej (z nowym logo i pod skrzydłami nowego właściciela) oraz bank tworzony przez Wojciecha Sobieraja z Grupą Carlo Tassara.

Co więcej, kolejne banki planują rozwój poprzez franczyzę - taką strategię ogłosił m.in. BGŻ. W pierwszej połowie 2008 roku planuje otworzyć kilka placówek pilotażowych. Jeżeli będą przynosić zyski zgodnie z oczekiwaniami, BGŻ otworzy kolejne. Docelowo ma być ich 150. Placówki partnerskie będą powstawać przede wszystkim w mniejszych miejscowościach.

Szef banku podatek płaci na czas

Prowadzenie własnego banku to przedsięwzięcie bardzo prestiżowe. Nie każdy jednak może zostać bankowcem. Przede wszystkim potencjalny partner musi być niekarany, nie może zalegać z opłatami prawno-publicznymi. Wykształcenie średnie to absolutne minimum wymagane od kandydata. Przedstawiciele banków nie ukrywają, że z kandydatów na partnerów w pierwszej kolejności wyławiają tych, którzy mają doświadczenie w finansach oraz w prowadzeniu własnej działalności.

Kwota inwestycji potrzebna do otwarcia własnego banku waha się od 30 do 300 tys. zł. Uzależnione jest to od umowy franczyzowej oferowanej przez konkretny bank. Mniejsza inwestycja sprawia, że partner w rezultacie najczęściej staje się szefem sprzedawców. Placówka ani jej wyposażenie nie należą wówczas do niego. Co miesiąc otrzymuje wynagrodzenie procentowe od wypracowanego zysku. Natomiast w bankach gdzie kwota inwestycji wynosi 150-300 tys. zł, cały zysk należy do partnera.

Anna Smolińska (miesięcznik Własny Biznes)

Wiadomość archiwalna