Pod maską tego potwora w eleganckim garniturze zamontowano podwójnie doładowany silnik V12, który po lekkich modyfikacjach będzie dysponował niebagatelną mocą 650 koni mechanicznych. Te parametry mają pozwolić, żeby sprint do setki trwał jedynie 3,8 sekundy.

Wewnątrz samochód jest prawie w całości wyłożony elementami z włókna węglowego. Tylko drzwi pozostały nienaruszone w porównaniu ze "zwykłym" modelem SL65. Dzięki temu konstruktorom udało się zaoszczędzić około 300 kilogramów. Składany elektrycznie dach został w tym modelu zastąpiony mocowanym ręcznie elementem kompozytowym. Usunięcie mechanizmów i silników sterujących składaniem dachu pozwoliło na dodatkowe oszczędności na wadze.
Jak na razie o nowym modelu nie wiadomo zbyt wiele, poza tym, że zostanie zaprezentowany dopiero w lipcu, podczas niemieckiego Grand Prix. Do limitowanej sprzedaży trafi dopiero pod koniec roku.
Źródło: AutoCar