Strajki narażą Pocztę Polską na 270 mln zł straty
07:30
17.04.2008
Tyle potrwać ma strajk zapowiedziany na 21 kwietnia przez NSZZ Solidarność, drugi co do wielkości związek zawodowy w firmie, grupujący około 12 tys. pracowników. Dyrekcja PP wciąż liczy na to, że do strajku nie dojdzie, bo pozostałe 37 związków nie przyłączyło się na razie do strajku i wciąż prowadzi rozmowy z kierownictwem firmy.
Tegoroczny strajk może być znacznie bardziej uciążliwy od poprzednich, bo przypadnie w jednym z najważniejszych okresów w roku - czasie rozliczania się Polaków z fiskusem.
Radosław Kazimierski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej, podkreśla, że Poczta jest przygotowana do sytuacji kryzysowej.
- Zapewnimy obsługę PIT-ów, a także, przy współpracy z ZUS-em, wypłaty na czas emerytur i rent - mówi.
Efektem żądań płacowych będzie natomiast podwyżka cen usług. Aby znaleźć pieniądze, PP wystąpiła do Urzędu Komunikacji Elektronicznej o zgodę na podniesienie cen. Według naszych informacji, w przypadku listów do 50 g poczta podniesie ceny o 10 groszy na liście.
Okazja dla konkurentów
Konkurenci natomiast zacierają ręce, bo będzie to kolejna okazja, aby zabrać PP klientów.
- Specjalnie szykujemy się do akcji PIT. Planujemy kampanię z tym związaną, zatrudniamy więcej listonoszy, aby zapewnić klientów, że dowieziemy ich przesyłki na czas. Jeśli pokażemy, że jesteśmy solidni, zapracujemy sobie na zaufanie klientów, którzy do nas wrócą - mówi Marek Sadowski, prezes PAF Operator Pocztowy, jednego z największych operatorów alternatywnych na rynku.
Dodaje, że spółka dostarcza dziś średnio 800 tys. przesyłek miesięcznie.
- W najbliższych miesiącach, m.in. w związku z PIT-ami, szacujemy, że ich liczba wzrośnie o kolejne 400 tys. - podkreśla.
Już 200 firm konkuruje z PP o klientów. Najczęściej są to mali lokalni operatorzy, ale jest wśród nich kilka, których listonosze docierają do coraz większej liczby miast w całym kraju. Oprócz PAF, zalicza się do nich firma InPost, należąca do spółki Integer, która na wypadek strajku jest przygotowana od dawna.
Zresztą sami klienci, głównie duże firmy, które pamiętają o problemach, jakie miały podczas strajku w 2006 r., też wolą już dmuchać na zimne.
Czy Poczta Polska może upaść? Czy będzie nowelizacja ustawy o PP? Kto na pewno odniesie korzyści ze strajku pocztowców ? Ile wyniosły ubiegłoroczne przychody Poczty Polskiej ? Co pomaga PP w zachowaniu pozycji lidera? Czy operatorzy alternatywni zastąpią w najbliższym czasie Pocztę Polską ? Czy nastąpi komercjalizacja PP?
Michał Fura
Więcej: Gazeta Prawna 17.04.2008 (76) - str. 2-3
Źródło:
