Urlopu już nie zażądasz
13:44
18.04.2008
Pękła Ci rura w łazience, zachorowało Ci dziecko i nie masz z kim go zostawić albo wypadła Ci bardzo ważna urzędowa sprawa i nie możesz przyjść do pracy? Teraz w takich sytuacjach pracownicy mogą poratować się urlopem na żądanie. Wystarczy przez telefon zawiadomić szefa, że dziś nas nie będzie. Nie musimy podawać przyczyn, a pracodawca nie może nam odmówić. Kodeks pracy gwarantuje nam prawo do czterech takich dni w roku w ramach urlopu wypoczynkowego.
Ale rząd chce ograniczyć ten przywilej. Proponuje, aby pracownik musiał umotywować swój wniosek o wolny dzień, a pracodawca mógłby mu odmówić. Rząd argumentuje, że urlop na żądanie stał się formą nacisku na pracodawcę i paraliżuje gospodarkę, podając przykład lekarzy, pielęgniarek, celników i policjantów, którzy masowo brali urlopy na żądanie, by wywalczyć pożyczki.
W obronie pracowników stają związki zawodowe twierdząc, że posłowie chcą zastosować odpowiedzialność zbiorową. Straci na tym przede wszystkim ogromna większość rzetelnych pracowników, którzy nie protestują, tylko żądają urlopu w przypadku nagłych komplikacji życiowych.
Eksperci twierdzą, że likwidacja uprawnień pracowniczych to najgorszy sposób rozwiązywania problemów. Nie próbuje się ich łagodzić, tylko pozbawia się pracowników broni.
Competitive Skills
Źródło:
