Biuletyn

Aktualne informacje finansowe, gospodarcze oraz prawne wprost na Twój e-mail. Sam decydujesz o jego formie i zawartości. Zapisz się na subskrypcję bezpłatnego biuletynu

Wiadomości wg miesiąca

Echo tygodnia

Jak co tydzień przedstawiamy znaczące wydarzenia mijającego tygodnia, które miały wpływ na działalność w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. Oto skrót najważniejszych z nich.

więcej >>

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Franchising Info

06:00 22.04.2008
Źródło: Franchising Info

Załóż własną telewizję

Telewizja to potęga. Kreuje gwiazdy, kontroluje rządzących. Właściciele stacji telewizyjnych oferują głównie rozrywkę i dobrze na tym zarabiają - głównie na reklamie.

Polski rynek telewizyjny to przede wszystkim kanały telewizji publicznej oraz stacje komercyjne, z których do najbardziej popularnych zaliczamy TVN, Polsat czy Puls. Jeśli przedsiębiorca marzy o stworzeniu nowej telewizji, musi mieć bardzo gruby portfel. Na uruchomienie stacji o ogólnopolskim zasięgu trzeba bowiem wyłożyć kilka, a nawet kilkanaście milionów złotych. Firmę buduje się bowiem od podstaw (można co prawda kupić istniejącą już stację, ale koszty i tak będą znaczące).

Inwestor musi wybudować studio, kupić drogi sprzęt, zatrudnić dziennikarzy, stworzyć ramówkę, którą wypełni po kupieniu programów i filmów. Na takie wydatki mogą pozwolić sobie jedynie nieliczni. Bywają jednak sposoby na zdobycie telewidzów w trochę tańszy sposób. Pomysł na przyciągnięcie uwagi widzów w wieku od 15 do 35 lat i tworzenie telewizji edukacyjno-rozrywkowej opracowała firma Fabryka Mediów z Łodzi, która powstała w 2005 roku. - Zajmujemy się nowoczesnymi technologiami - opowiada Marcin Pampuch, prezes zarządu Fabryki.

- Naszym głównym projektem jest kanał telewizyjny Patio TV, który oglądać będzie można już od jesieni tego roku. Nie obyło się jednak bez wydatków i wsparcia prywatnych inwestorów, którzy na początek wyłożyli 2,5 mln zł. Fabryka Mediów powstała także dzięki nawiązaniu współpracy z inkubatorem technologicznym Arterion, który odpłatnie udostępnił firmie siedzibę i cały sprzęt potrzebny do realizacji programów telewizyjnych.

Koncesja, pomysł, ludzie

Oprócz stworzenia zaplecza produkcyjnego dla przyszłej telewizji, najważniejszą sprawą jest uzyskanie od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji koncesji na nadawanie programu. Bez tego nie można zaistnieć na wizji i legalnie nadawać programu. Właściciel telewizji musi złożyć do KRRiT komplet dokumentów, m.in. stworzyć projekt, który zawierać będzie pomysł na tematykę kanału, określenie wizji programu, jego docelowej grupy widzów. Oprócz tego trzeba wykazać przyszłe źródła finansowania stacji i technologię, jaką będzie dysponować. To zadanie w Fabryce Mediów miał zrealizować Marcin Pampuch.

- Właściciele postawili przede mną bardzo ambitne plany - opowiada obecny prezes Fabryki. - Wcześniej przez wiele lat byłem dziennikarzem radiowym, telewizyjnym i rzecznikiem prasowym. Choć znałem specyfikę pracy w mediach, to dotąd zawsze byłem odpowiedzialny za tworzenie materiałów dziennikarskich - nigdy koncepcji działania stacji.

Udało mi się osiągnąć cel dzięki współpracy z grupą specjalistów, m.in. producentów telewizyjnych, kierowników produkcji czy realizatorów telewizyjnych. Marcin Pampuch opracował pomysł na działalność kanału dla ludzi w wieku od 15 do 35 lat. Będzie to wyspecjalizowany program edukacyjno-poradnikowy. Mają się w nim znaleźć cykliczne audycje o nauce, edukacji, filmie, sporcie, zdrowiu, modzie i biznesie. - Będziemy promować trendy, pobudzać widzów do pozytywnego i kreatywnego działania: tworzenia sztuki, zakładania własnych firm, organizacji społecznych. Docelowo chcemy nadawać 17 godzin niekodowanego programu dziennie.

Gotowy koncept kanału trafił do oceny KRRiT w październiku 2007 roku. Fabryka dostała koncesję na nadawanie programu, ale musiała za nią zapłacić 10 tys. zł. Jako stacja Patio TV ruszy już na jesieni tego roku. Programy będzie można oglądać w sieciach kablowych oraz dzięki satelicie Eutelsat. Prezes Pampuch dodaje, że Patio TV nie zamierza ścigać się z istniejącymi już stacjami telewizyjnymi. Zdaje sobie sprawę z tego, że działające na rynku od lat stacje mają widownię, przychody z reklam i trudno byłoby odebrać im choćby mały kawałek telewizyjnego tortu.

Dlatego szefowie Patio TV postawili na koncepcję, która nie jest konkurencyjna wobec innych stacji: stałą ramówkę wypełnią programy o charakterze edukacyjno-poradnikowym i tematy interesujące docelowych odbiorców, jak muzyka, film, moda, sport, biznes, ale widziane oczyma ludzi młodych. I to właśnie oni - amatorzy i profesjonaliści - mają tę telewizję tworzyć.

Inkubator i uczelnia

Uzyskanie koncesji od Krajowej Rady było tylko wstępem do dalszego etapu tworzenia kanału. Przed Fabryką stanął problem znacznie poważniejszy i kosztowniejszy. Stworzenie telewizji (budowa siedziby, biur, hal zdjęciowych, zakup sprzętu) i jej utrzymanie to koszty sięgające kilku milionów złotych. Jak przyznaje prezes Marcin Pampuch, pokrycie wydatków we własnym zakresie przekraczałoby możliwości firmy. Szefowie Fabryki Mediów nawiązali jednak współpracę z łódzkim inkubatorem przedsiębiorczości - Arterionem.

To zapewniło Fabryce zaplecze technologiczne oraz biurowe, na którego zakup firmy nie byłoby stać. Jedna profesjonalna kamera z niezbędnym osprzętem kosztuje ok. 40 tys. zł, a do realizacji programów i nadawania takich kamer potrzeba przynajmniej kilku. Oprócz tego inkubator zapewnił firmie m.in. trzy tory kamerowe w studio, kamery mobilne, miksery wizyjne oraz sprzęt do montażu materiałów i system do emisji w języku angielskim.

Ponadto firma działa w wynajmowanych od inkubatora pomieszczeniach. Są to zarówno powierzchnie biurowe, jak i hale zdjęciowe o powierzchni ponad 170 m2 i prawie 400 m2 oraz pomieszczenia do postprodukcji. Dzięki umowie z inkubatorem firma płaci tylko za ich użytkowanie. - To kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie - mówi prezes Pampuch. - Ale i tak znacznie mniej i dla nas jest to bardziej opłacalne niż samodzielny zakup sprzętu. Tym bardziej że płacimy za użytkowanie sprzętu tylko wtedy, gdy z niego korzystamy.Kolejny koszt, jaki ponosi właściciel stacji, to zatrudnienie pracowników.

W każdej telewizji pracuje ich co najmniej kilkudziesięciu: dziennikarze, operatorzy kamer, realizatorzy dźwięku, światła, obrazu, montażyści, kierownicy produkcji, producenci i cała obsługa techniczna. Aby obniżyć koszty, Fabryka,postanowiła zatrudniać jedynie specjalistów od obsługi sprzętu.,- Zatrudniamy na razie kilkadziesiąt osób - mówi Marcin Pampuch. - Są to głównie operatorzy kamer, montażyści, kierownicy produkcji.

Fabryka Mediów przy pozyskiwaniu dziennikarzy i autorów programów rozpoczęła współpracę z jedną z łódzkich prywatnych uczelni wyższych. To z uczelni mają się rekrutować pracownicy stacji.Obok studentów, którzy będą realizować programy, Fabryka szuka zdolnych i kreatywnych młodych ludzi, którzy chcieliby prowadzić i tworzyć programy dla Patio TV. Dlatego organizuje castingi oraz ogłasza konkursy na program.

Patio w eterze?

Fabryka Mediów, choć jej kanał jeszcze nie wystartował, już myśli o przyszłości. Zarówno o programowej, jak i finansowej. - Przede wszystkim zależy nam na pozyskaniu jak największej liczby sponsorów i reklamodawców, bo z założenia nasz kanał ma się utrzymywać dzięki wsparciu z zewnątrz - mówi Marcin Pampuch. - Cały czas myślimy o naszej telewizji, tak by Patio TV było robione profesjonalnie, miało ciekawy program i zdobyło dużą publiczność. Myślimy także o inwestycjach. Chcielibyśmy stworzyć stację radiową wzorowaną na Patio TV. Radiostacja miałaby tę samą grupę docelową i podejmowała podobną tematykę. Wierzę, że podobnie jak w przypadku programu telewizyjnego uda się ten cel zrealizować.

Michał Bogurat (miesięcznik Własny Biznes)

Wiadomość archiwalna