Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Kto buduje dla zdrowia

11:33 22.04.2008

Budują lub planują budowę nie tylko prywatne sieci medyczne poszerzające zakres usług o świadczenia szpitalne, ale przede wszystkim lecznice publiczne zobligowane do dostosowania obiektów do nowych wymagań sanitarnych i technicznych.

Sprostanie oczekiwaniom nie zawsze oznacza drobne modernizacje. Czasem nie ma wyjścia - trzeba wznosić obiekt od podstaw. Oprócz pytania o finansowanie wielomilionowej inwestycji, pojawia się wówczas kolejny problem - kto zrealizuje to przedsięwzięcie? Gdy w 2005 r. powiat wadowicki rozpoczynał budowę nowego pawilonu szpitalnego, nikt nie przypuszczał, że roboty zakończą się z dziewięciomiesięcznym poślizgiem. Przyczyną opóźnienia było rozstanie z firmą budowlaną i procedury związane z poszukiwaniem nowej.

Przypadek wadowicki

- Kiedy pawilon był już posadowiony, zorientowaliśmy się, że wykonawca nie stosuje się do warunków określonych w zamówieniu i samowolnie, bez uzgodnienia z inwestorem, wprowadza inne materiały - wyjaśnia Mirosław Nowak, wicestarosta wadowicki. - Nikogo chyba nie zdziwi, że podważyło to nasze zaufanie do firmy. Tym bardziej że rozwiązania, po które sięgnęła, były nie dość, że droższe, to w naszym przekonaniu bynajmniej nie lepsze.

A warto podkreślić, że samorząd nie może sobie pozwolić ani na dopłaty w trakcie budowy, ani na poprawki po jej zakończeniu, jednym słowem - na działania w stylu drożej i gorzej. To zadecydowało. Ponieważ wykonawca nie zgodził się na demontaż konstrukcji, sprawa zakończyła się na wyegzekwowaniu od firmy kary zastrzeżonej w umowie i ogłoszeniu nowego przetargu.

Tym razem wyłoniony został realizator, który doprowadził budowę do końca, pozostając w stałym kontakcie ze starostwem i rzetelnie dokumentując jakość stosowanych materiałów. Dla inwestorów zobligowanych ustawą o zamówieniach publicznych jedynym praktycznie kryterium wyboru wykonawcy jest cena, która decyduje ostatecznie o wyniku przetargu.

- Oferta firmy, którą musieliśmy pożegnać, była bardzo atrakcyjna - przyznaje wicestarosta. - W świetle późniejszych wydarzeń można przypuszczać, że została zaniżona w celu wygrania przetargu. Kiedy stało się jasne, że wykonawca nie tylko nie wyjdzie na swoje, ale jeszcze będzie musiał dołożyć, zaczęły się problemy. Nasze doświadczenie pokazuje, że trzeba mieć trochę szczęścia, żeby trafić na dobrą firmę. Dobrą, to znaczy taką, która nie idzie po linii najmniejszego oporu, licząc, że inwestor nie połapie się w machlojkach.

Wykonawca pod lupą

Poza ceną, terminami i jakością inwestora interesuje kondycja firmy budowlanej określana przez wskaźniki zawarte w specyfikacji i badana przez biegłych rewidentów. Okazuje się jednak, że oczekiwania związane z doświadczeniami w budownictwie szpitalnym wcale nie muszą być tak ważne, jak mogłoby się wydawać. Wprawdzie jest dobrze widziane, jeśli firma może się nimi pochwalić, z drugiej jednak strony, jak podkreśla Mirosław Nowak, w Polsce nie buduje się masowo szpitali.

Formułowanie zbyt wygórowanych oczekiwań może zatem spowodować niepożądany efekt w postaci skreślenia dobrego wykonawcy. Inwestorzy są zgodni co do tego, że na naszym rynku nie ma zbyt wielu firm wyspecjalizowanych w budowie obiektów ochrony zdrowia.

Choć specyfika tego rodzaju inwestycji bez wątpienia istnieje, to nowoczesne technologie realizowane w szpitalach są dobrze znane i generalny wykonawca może bez problemu dobrać podwykonawców - ekspertów w zakresie klimatyzacji, wentylacji, sterylizacji, instalacji gazów medycznych itd. Co nie oznacza, że sam musi budować wyłącznie szpitale.

W Jarocinie bez pudła

Wykonawcy wyspecjalizowanego w budowie obiektów dla ochrony zdrowia nie szukał także powiat jarociński, który w 2006 r. zakończył dużą inwestycję związaną z rozbudową i modernizacją lecznicy. Został wówczas oddany do użytku dwukondygnacyjny obiekt o powierzchni ponad 2 tys. mkw. z przeznaczeniem na blok operacyjny, centralną sterylizatornię, OIOM, zespół porodowy, izbę przyjęć, SOR i diagnostykę obrazową.

Samorząd zdobył na ten cel ponad 10 mln zł ze środków unijnych i budżetu państwa. Inwestycję zrealizowała firma Hydrobudowa 9 z Poznania, a jej podwykonawcą w zakresie instalacji gazów medycznych była specjalistyczna spółka Linde Gaz Polska z Krakowa. Inwestor nie może narzekać. Współpraca układała się dobrze, czemu sprzyjało doświadczenie budowlane wykonawcy, jego potencjał kadrowy i w końcu stabilność finansowa.

- O dobre relacje zadbaliśmy wcześniej, ponieważ poza typowymi wymaganiami wobec firmy stającej do przetargu prosiliśmy realizatorów o wykazanie się niezbędną wiedzą i doświadczeniem, a także potencjałem technicznym i ludzkim umożliwiającym wykonanie zamówienia - wyjaśnia Honorata Śmigielska, naczelnik wydziału rozwoju Starostwa Powiatowego w Jarocinie. - Interesowała nas również sytuacja finansowa firmy.

Hydrobudowa 9 musiała zatem:
  • dostarczyć wykaz co najmniej dwóch prac budowlanych z ostatnich pięciu lat o wartości nie mniejszej niż określona przez inwestora, obejmujących wskazany zakres robót,
  • przekazać listę pracowników wykonujących zamówienie wraz z wykazem potwierdzonych uprawnień,
  • dostarczyć sprawozdanie finansowe z opinią biegłego rewidenta, informację z banku, OC,
  • zobowiązać się do udzielenia niezbędnych gwarancji.
Zgodnie z oczekiwaniami samorządu, problemów nie było. Przypadek gdańskiego szpitala Swissmed jest także jednym z tych, w których powody do zadowolenia mają wszyscy, zarówno inwestor, jak i wykonawca. Budynek wielospecjalistycznej lecznicy zrealizowany przez spółkę Polnord SA został nagrodzony przez Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa oraz Główny Urząd Nadzoru Budowlanego tytułem Budowy Roku 2003.

- O sukcesie zadecydowały w dużym stopniu wysoki standard i doskonała jakość wykończenia, których oczekiwaliśmy od wykonawcy - mówi Roman Walasiński, prezes spółki Swissmed. - Warto zwrócić uwagę, że w latach 2002-03, tj. w okresie, kiedy budowaliśmy szpital, na rynku usług deweloperskich było znacznie mniej niż obecnie firm gotowych sprostać takiemu zadaniu. Dlaczego zdecydowaliśmy się na Polnord?

Zaważyła korzystna oferta, wieloletnie doświadczenie i referencje wystawione przez poprzednich zleceniodawców. Prezes Walasiński podkreśla, że firma wykonała pełny zakres prac, począwszy od ogólnobudowlanych, aż po instalacje wodno-kanalizacyjne, elektryczne, sanitarne i wentylacyjno-klimatyzacyjne. Na każdym ich etapie wykazała się dobrym poziomem przygotowania technicznego i fachowym nadzorem wykonania.

Można też modułowo

Coraz większe zainteresowanie polskich inwestorów budzi Cadolto, firma znana w Europie ze specjalizacji w wykonawstwie obiektów o profilu medycznym w technologii modułowej. Cadolto realizuje wszystkie funkcje związane z medycyną, począwszy od gabinetów lekarskich, poprzez diagnostykę, laboratoria, centralną sterylizację, aż po blok operacyjny.

Firma ma na koncie cztery inwestycje w Polsce. Zbudowała Centrum Diagnostyczne Euromedic w Olsztynie oraz Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu - czterokondygnacyjny obiekt o powierzchni 2 tys. mkw. został zrealizowany w ciągu czterech miesięcy od podpisania umowy. Posadowienie 48 modułów na fundamentach oraz ostateczny montaż zajęły zaledwie 4 tygodnie.

Ciekawy przykład inwestycji stanowi też Zakład Medycyny Nuklearnej w Szpitalu Wojewódzkim w Opolu o powierzchni 600 mkw. z przeznaczeniem na dwie gammakamery oraz zaplecze dla pacjenta i personelu. Inwestor planuje rozbudowę obiektu o kolejne funkcje, jest on zatem konstrukcyjnie przygotowany do nadbudowy następnych kondygnacji dla bloku operacyjnego, sal endoskopii oraz pomieszczeń diagnostyki obrazowej.

Dziełem Cadolto jest również budynek diagnostyki obrazowej o powierzchni 170 mkw., wykonany na zlecenie Siemens Polska w Instytucie Kardiologii w Aninie. Firma przygotowuje się już do kolejnych realizacji. Najbliższą z nich będzie oddział intensywnej terapii oraz blok operacyjny w Szpitalu Uniwersyteckim im. Jurasza w Bydgoszczy. Budynek o powierzchni 1100 mkw. powstanie do końca sierpnia br.

Wyścig z czasem

Choć technologia stosowana przez Cadolto w wielu krajach Europy jest od kilkudziesięciu lat popularną metodą budownictwa szpitalnego, w Polsce wciąż stanowi nowość. Jednak i u nas coraz szersza grupa inwestorów zaczyna doceniać jej zalety. - Za budownictwem modułowym przemawia wiele argumentów, ale przede wszystkim czas realizacji - ocenia Ferdynand Aptazy, prezes spółki Cadolto Polska. - Można by sądzić, że ten parametr nie jest aż tak istotny w sytuacji, gdy inwestorzy mogą mnożyć przykłady szpitali budowanych nawet 20 lat.

Jednocześnie jednak wiedzą, ile naprawdę kosztują inwestycje tak rozciągnięte w czasie i co oznacza wielokrotna zmiana wymagań technicznych i sanitarnych, procedur oraz technologii medycznych, która w tym okresie musi siłą rzeczy nastąpić. Budownictwo modułowe daje szansę na realizację nowoczesnego, w pełni odpowiadającego wszelkim przepisom obiektu "pod klucz" w terminie do 5 miesięcy, co wiąże się również z szansą na szybsze generowanie przychodów wynikających z użytkowania obiektu.

Moduły produkowane w zakładach firmy są sprefabrykowane w 95%, a gotowy budynek jest natychmiast gotowy do użytku, łącznie z salami operacyjnymi zawierającymi już kolumny i lampy. Po stronie klienta pozostaje jedynie wyposażenie pomieszczeń w ruchomy sprzęt. - Technologia modułowa umożliwia także rozbudowę i nadbudowę obiektów w komfortowych, w porównaniu z budownictwem tradycyjnym, warunkach - przekonuje prezes Cadolto Polska.

- Wiele szpitali, które muszą zrealizować programy dostosowawcze, nie jest w stanie z przyczyn technicznych zmodernizować bloku operacyjnego lub ma za małą powierzchnię na oddziały łóżkowe. Dajemy im szansę na rozbudowę bez większych zaburzeń normalnej pracy lecznicy.

Nowa perspektywa

Zdaniem prezesa Cadolto Polska, technologie tradycyjna i modułowa to dwie odrębne koncepcje podejścia do inwestycji. Obiekt modułowy nie odbiega ani w trwałości, ani w cenie i jakości od budynków prawidłowo wykonanych w systemie tradycyjnym, a umiejętność porównania przez inwestora obu tych technologii wiąże się z umiejętnością "zaksięgowania" we właściwym miejscu kosztów uzyskanych i utraconych korzyści.

- Precyzyjnie ustalona jakość obiektu oraz jego cena to walory, które upewniają klienta, że produkt, który otrzyma, będzie dokładnie taki, jakiego oczekuje - zapewnia Ferdynand Aptazy. - To inwestor ustala wszelkie, poza wynikającymi z wymagań budowlanych i prawnych, parametry jakościowe. W ciągu ostatnich dwóch lat systematycznie rośnie liczba zapytań ofertowych kierowanych do nas również ze strony placówek ochrony zdrowia. To dobry znak na przyszłość.

Efekt drenażu fachowców

Mirosław Nowak, wicestarosta z Wadowic, ocenia, że na polskim rynku usług budowlanych dla szpitali wciąż brakuje firm zdolnych podołać większym inwestycjom. Początek dekady wiązał się z recesją, a więc zastojem także w budownictwie, a wielki boom inwestycyjny zbiegł się z exodusem budowlańców na Wyspy. Efekty widać wszędzie, również na wadowickim podwórku.

- Niedawno ogłosiliśmy przetarg na wykończenie oddziału patomorfologii w nowym pawilonie - wyjaśnia starosta. - Zgłosiła się tylko jedna firma. Realizacja nie wzbudziła zainteresowania, mimo że jej wartość szacujemy na około 1,4 mln zł. Kto zatem wykona naprawdę duże zamówienie?

Iwona Bączek
Źródło: Rynek Zdrowia
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy