Immunitet ma chronić błędy posła, a nie jego przestępstwa
12:20
07.05.2008
Ograniczona nietykalność
Poprawka poselska, która ma być rozpatrywana jutro, zakłada zniesienie w całości tzw. immunitetu formalnego posłów i senatorów, który oznacza zakaz pociągania do odpowiedzialności karnej i administracyjnej parlamentarzystów. Obecnie w prawie konstytucyjnym obowiązuje tzw. ujemna przesłanka procesowa. Dopóki immunitet nie zostanie uchylony bądź poseł sam nie wyrazi zgody na pociągnięcie go do odpowiedzialności, dopóty nie jest dopuszczalne wszczęcie lub kontynuowanie postępowania przeciwko niemu.
Aby to zmienić, Sejm musi uchylić punkty 2, 3 i 4 art. 105 konstytucji. Zachowany zostanie jednak immunitet chroniący działalność posłów i senatorów, która wynika ze sprawowania mandatu. Jeśli więc dojdzie do zmiany konstytucji, to nadal posłowie i senatorowie nie będą mogli stanąć przed sądem w wyniku oskarżenia o szkodliwą lub błędną działalność wchodzącą w zakres sprawowanego mandatu poselskiego.
Konstytucja wprost nie mówi, o jaką tu działalność chodzi, ale biorąc pod uwagę, że podstawową aktywnością parlamentarzysty jest praca w Sejmie i Senacie, zakres sprawowania mandatu oznacza udział w pracach legislacyjnych i kontrolnych. Poseł powinien być nietykalny jako sprawozdawca sejmowy, autor wniosków i zapytań, jako mówca parlamentarny i w czasie głosowania. Za działalność wchodzącą w zakres mandatu poseł odpowiada tylko przed Sejmem i przez ten Sejm może być ukarany, gdyż obowiązuje go regulamin parlamentarny.
Ostrożność w likwidacji
Większość konstytucjonalistów jest przeciwna całkowitemu zniesieniu immunitetu. - Warto jednak zweryfikować jego zakres - twierdzi Jerzy Stępień, prezes Trybunału Konstytucyjnego.
- Odpowiedzialność za ewidentne występki czy nawet przestępstwa nie powinna być ograniczona immunitetem. Ale to marszałek Sejmu w pierwszej kolejności powinien dbać o właściwą postawę posłów - dodaje prezes TK.
- Trzy lata temu jeszcze byłem za zniesieniem immunitetu formalnego, ale teraz po doświadczeniach rządów PiS jestem przeciwny. Wtedy minister sprawiedliwości łamał prawo z korzyścią dla partii politycznej - mówi prof. Wiktor Osiatyński, konstytucjonalista z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego w Budapeszcie.
Czy prawomocne skazanie posła lub senatora za popełnienie przestępstwa umyślnego ściganego z oskarżenia publicznego powinno łączyć się z utratą mandatu ? Czy wg ekspertów - zachowanie immunitetu uderza w zasady równości ? Dlaczego szeroki zakres immunitetu formalnego to dowód braku zaufania do niezawisłości sądów? Jaka jest propozycja nowelizacji tzw. skargi konstytucyjnej? Czy będzie zmiana trybu wyboru prezydenta?
Katarzyna Żaczkiewicz-Zborska
Więcej: Gazeta Prawna 7.05.2008 (89) - str.2-3
Źródło:
