Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Najgorsze drogi są w Afryce, najgorsi kierowcy w Indiach

09:09 13.05.2008



Kobieta za kółkiem to w wielu krajach chyba widok niezwykły. Spotkała się pani z jakimiś dziwnymi reakcjami na swój widok?

fot. AKPA
Nie wiem dlaczego pan sugeruje, że kobieta za kierownicą jest czymś niezwykłym. Wśród mężczyzn spotkałam tak samo wielu złych kierowców, jak wśród kobiet, więc nie sądzę, żeby płeć miała tu cokolwiek do rzeczy. Kiedyś na Kubie wynajęłam auto i prowadziłam je na zmianę z dwoma mężczyznami - jeden był Hiszpanem, a drugi Anglikiem. Nie wiem czy był to przypadek, ale Hiszpan zachowywał się jak typowy ognisty południowiec, jeździł bardzo szybko po niebezpiecznej i pełnej dziur drodze przez góry. Z kolei Anglik na prostej, dobrej drodze cały czas jechał tylko sześćdziesiąt na godzinę. Sądzę, że to nie ma nic wspólnego z płcią, tylko ze zdrowym rozsądkiem.

Jeździła tam pani starą radziecką Ładą, czy amerykańskim krążownikiem szos z lat 50.?

Na Kubie królują amerykańskie krążowniki szos, bo kiedyś wypoczywało tam mnóstwo Amerykanów i po rewolucji ich auta zostały na wyspie. Niestety, w wypożyczalniach nie ma amerykańskich kabrioletów, można je wynająć prywatnie, ale to wiąże się z ryzykiem, bo nie wiadomo, w jakim są stanie technicznym. Ja jeździłam tam Peugeotem 206.

Podczas swoich licznych podróży poruszała się pani jakimiś niezwykłymi samochodami?

Podczas wyprawy do Malezji, której trasa wiodła przez jedną z najstarszych dżungli świata, jechałam samochodem terenowym, który był obudowany stalową klatką z rur i miał specjalne, duże opony oraz wyciągarki z przodu i z tyłu.

Zdarzyły się pani jakieś wypadki podczas podróży?

Podczas podróży zagranicznych nie, ale kiedyś w Polsce, na Wisłostradzie staranował mnie TIR. Jeździłam wtedy czerwonym Fordem Escortem i był to mój pierwszy samochód. Wyprzedzałam TIR-a, a jego kierowca mnie nie zauważył, zjechał na mój pas i po prostu wbił mnie w krawężnik! Krawężnik był dość wysoki, więc moje auto odskoczyło od niego jak piłka, wylądowało przed ciężarówką i zostałam uderzona z drugiej strony. Samochód został skasowany, ale mnie nic się nie stało. Nawet jak ktoś jest dobrym kierowcą, ma refleks i jest rozsądny na drodze, to i tak nie wystarczy.

Od dawna ma pani prawo jazdy?

Od piętnastu lat. Samochód jest dla mnie środkiem transportu, ale oczywiście lubię kiedy ładnie wygląda i jest czysty. Ostatnio jeżdżę Volkswagenem Golfem.

Gdzie są najgorsi kierowcy?

Myślę, że zarazem najgorsi i najlepsi kierowcy są w Indiach. Nie ma drugiego takiego miejsca na świecie, gdzie na drogach działyby się tak absolutnie niezwykłe rzeczy. To nieustanny wyścig między samochodami, rikszami, motorami, rowerami, krowami, słoniami i wielbłądami. Pozornie nie obowiązuje tam żadne zasady, nikt nie zwraca uwagi na światła, a na skrzyżowaniu skręca się z każdego pasa ruchu. Pierwszeństwo ma ten, kto głośniej trąbi i mruga światłami.

Jak na tym tle wyglądają nasi kierowcy?

Na tym tle fantastycznie. Ale muszę powiedzieć, że najbardziej się zdumiałam będąc na Litwie i na Łotwie, gdzie wszyscy przestrzegają przepisów! Nawet na pustej drodze przez pola czy lasy gdzie jest ograniczenie do 70 km na godzinę, wszystkie samochody jadą zgodnie z przepisami! Również w Kanadzie nikt nie przekracza prędkości i nie wyprzedza na trzeciego.

A gdzie są najgorsze drogi?

W Afryce, w Tanzanii i Kenii. Tam trzeba jechać nie tylko powoli, ale też slalomem, bo dziury i wyrwy w asfalcie są ogromne. Polska na tym tle wcale nie wygląda tak źle. Po powrocie z Afryki czy Ameryki Południowej, każdy kto jeździł samochodem po tamtejszych drogach bardzo cieszy się z tego, że wrócił do starej Europy.

Rozmawiał: Mirosław Mikulski
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy