Szpitalom nie opłaci się sztuczne wydłużanie leczenia
07:14
16.05.2008
Zmianie ulegnie również sposób finansowania świadczeń medycznych. NFZ chce zmniejszyć liczbę pacjentów, którzy w sposób nieuzasadniony przebywają w szpitalach. W Polsce przeciętny czas hospitalizacji należy do jednych z najwyższych w UE. Pacjent przebywa w polskim szpitalu średnio 7,9 dnia. To wynik przede wszystkim zbyt niskiej wyceny niektórych świadczeń zdrowotnych. Szpitalowi opłaca się zatem dłużej zatrzymać pacjenta na oddziale pod pretekstem wykonania taniego badania diagnostycznego i w ten sposób zrekompensować sobie zaniżoną wycenę świadczenia.
300 zł za dzień
Narodowy Fundusz Zdrowia proponuje wprowadzenie odrębnego finansowania pobytu pacjenta w szpitalu ponad określony limit dni (tzw. osobodzień).
- Głównym celem tego rozwiązania jest eliminowanie przypadków nieuzasadnionego pobytu pacjentów w szpitalach. Procedura rozliczeń z NFZ nie powinna zachęcać placówek do przetrzymywania pacjenta w nieskończoność - mówi GP Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ.
Zdaniem Funduszu koszt, jaki szpital ponosi w związku z pobytem pacjenta ponad określony limit dni, jest niższy, bo chory nie wymaga tak intensywnej opieki jak w pierwszym okresie hospitalizacji. Dlatego NFZ chce płacić za ten czas 80 proc. średniego kosztu tzw. osobodnia określonego dla danej grupy świadczeń, ale nie więcej niż około 300 zł.
NFZ podkreśla, że ta kwota wynika z przeprowadzonych symulacji, które porównują czas trwania hospitalizacji i kosztów.
- Ostateczna decyzja o tym, czy zostanie wprowadzony poziom finansowania tzw. osobodni w wysokości zaproponowanej przez NFZ będzie zależeć od tego, jakie będą wyniki analizy programu pilotażowego, który był przeprowadzony w wybranych szpitalach - stwierdza Jacek Paszkiewicz.
Zadecydują wyniki pilotażu
Od marca w kilkudziesięciu szpitalach w kraju trwa pilotaż, który ma na celu porównanie rozliczeń świadczeń zdrowotnych dokonywanych na podstawie dotychczasowych zasad i tych, które Fundusz chce wprowadzić od lipca. W sprawozdaniu do NFZ szpitale wyliczają wykonane procedury ujęte w katalogu świadczeń szpitalnych i jednocześnie rozliczają świadczenia poprzez przypisywanie odpowiednich kodów poszczególnych pacjentów do określonych grup jednorodnych kosztowo i klinicznie.
Zdaniem Jerzego Gryglewicza, zastępcy dyrektora ds. klinicznych w Instytucie Reumatologii w Warszawie, który również został objęty programem pilotażowym, dzięki temu możliwe będzie zweryfikowanie faktycznych kosztów leczenia pacjentów przebywających na poszczególnych oddziałach.
Jaka będzie procedura, gdy określony dla każdej grupy świadczeń maksymalny czas pobytu pacjenta w szpitalu, zostanie przekroczony? Czy niższy poziom finansowania pobytu pacjenta ponad określony limit dni nie spowoduje, że szpitale będą unikać wykonywania procedur skomplikowanych? Dla jakich placówek uśrednienie ceny świadczeń dla poszczególnych grup pacjentów może powodować realne straty
finansowe?
Więcej: Gazeta Prawna 16.05.2008 (96) - str.12
Dominika Sikora
Źródło:
