Pytania wykonawców paraliżują przetargi drogowe
06:23
27.05.2008
Gra na zwłokę
- W przetargu na rozbudowę jednego z węzłów na autostradzie A4 w Katowicach zadano ponad 400 pytań. Z tego powodu siedem razy przesuwano termin otwarcia ofert. Opóźnienia na tym wstępnym etapie wynosiły ponad dwa miesiące - wylicza inż. Jerzy Romuzga, kierownik projektu w GDDKiA Oddział w Katowicach - Oferenci grają na czas. Blokują przetargi najczęściej dlatego, że w tym samym czasie są zaangażowani w inne projekty. Mają tam ludzi i sprzęt, dlatego nie są w stanie rozpocząć kolejnych robót. Chcą też zmęczyć konkurentów i zniechęcić ich do udziału w przetargu - mówi urzędnik w jednym z oddziałów GDDKiA. - Przy inwestycjach drogowych zadawanych jest około 700 - 800 pytań. Wydłuża to termin otwarcia ofert o około czterech-pięciu miesięcy - wskazuje Andrzej Maciejewski, rzecznik prasowy GDDKiA. - Odpowiedzi na pytania zajmują około trzech miesięcy, pytania dotyczą mało istotnych spraw i w przypadku odpowiedzi na nie, pytanie jest ponownie modyfikowane i treść pytania w zasadzie nie ulega zmianie, choć zadawane jest w innej formie - dodaje. Zamawiający muszą np. wyjaśniać: gdzie toczyły się działania wojenne w czasie drugiej wojny światowej, ile zostało niewybuchów, gdzie były zlokalizowane cmentarze, czy planowane są wykopaliska. Padają też pytania absurdalne - czy zmieni się termin składania ofert ze względu na zbliżający się długi weekend.
W majestacie prawa
- Niestety zamawiający musi odpowiadać na każde pytanie, które wpłynie do niego w ustawowym terminie. Złośliwi wykonawcy potrafili wykorzystywać ten mechanizm i blokować procedury. Sami zamawiający też nie są bez winy. Specyfikacja często zawiera błędy. Zdarza się, że przedmiary robót są niezgodne z projektem - mówi Marcin Płużański, prawnik specjalizujący się w zamówieniach publicznych.
Instytucja pytań służy wyjaśnianiu nieprecyzyjnej specyfikacji.
- Wykonawca może zwrócić się do zamawiającego z prośbą o wyjaśnienie s.i.w.z. w dowolnym czasie, ale nie później niż sześć dni przed upływem terminu składania ofert, a w przypadku przetargu nieograniczonego oraz negocjacji z ogłoszeniem, jeżeli zachodzi pilna potrzeba udzielenia zamówienia, nie mniej niż cztery dni przed terminem składania ofert - wyjaśnia Joanna Presz, prawnik z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy. - Poza terminem prawo do zadania pytań nie podlega innym ograniczeniom. Ustawa nie nakłada żadnych limitów na liczbę pytań - dodaje.
Komu musi przekazać zamawiający swoje wyjaśnienia z treścią pytania? W jakich okolicznościach zamawiający ma obowiązek przedłużyć termin składania ofert? Ile wynosi termin na wprowadzenie zmian przy wartości postępowania równej lub wyższej niż kwoty unijne (5,150 mln euro dla robót budowlanych oraz 133 tys. euro i 206 tys. euro dla dostaw i usług)? Co radzą prawnicy zamawiającym?
Ewa Grączewska-Ivanova
Więcej: Gazeta Prawna 27.05.2008 (102) - str.10
Źródło:
