a pod jego karoserią ukrywają się "bebechy" pochodzące wprost z Mercedesa CL. Konstruktor zaprezentował właśnie pierwsze zdjęcia swojego projektu, którego tylne koła osadzono na 30-calowych felgach.
Jak się okazuje, samochód nie został jeszcze do końca dopracowany, ale producent już powoli myśli o tym, żeby w przyszłości produkować takie samochody w ściśle limitowanych wolumenach. Wygląd nadwozia jest bardzo mocno awangardowy. Na pierwszy rzut oka przypomina trochę wyczyny nieudolnego tuningowca zza wschodniej granicy. Jednak jeśli przyjrzymy mu się bliżej to można odnaleźć w nim urok.

Wewnątrz samochód będzie wykończony materiałami najwyższej jakości. Nie zabraknie także błysku. Tapicerka będzie udekorowana kryształami Svarowskiego. Lewarek skrzyni biegów będzie wykończony wielkim, 25 centymetrowym kryształem. Najciekawiej jednak wygląda sprawa ogumienia. Na przedniej osi konstruktor zamontował opony o średnicy 30 cali, natomiast z tyłu znajdują się wielkie 40-calowe gumy.
Na efekt końcowy nietypowego projektu trzeba będzie poczekać do lata.
źródło: worldcarfans.com