Na majowej liście "
On-line Scanner Top 20" dokonał się prawdziwy przewrót. Nie tylko zniknął Virtumonde.gen, niekwestionowany lider w 2008 roku, wypadły również robaki z rodziny Bagle wraz z niektórymi wariantami trojana Trojan.Win32.Dialer. Zostały one zastąpione przez nową generację szkodliwych programów - wirusy plikowe, które niestety stanowią o wiele większe zagrożenie. Nowości znalazły się na 3 i 4 miejscu (warianty robaka Allaple), 2 i 10 (warianty Viruta), 12 (Xorer) i 20 (Alman.b). Nigdy wcześniej wirusy plikowe nie odniosły takiego sukcesu: do rankingu 20 najpopularniejszych programów zaklasyfikowało się aż 6 z nich (trzy różne rodziny).
Uwaga na Virut
Z grupy tej najpoważniejsze zagrożenie stanowią wirusy Virut. Jak już pisaliśmy w kwietniu, programy te są botami wykorzystywanymi do budowy sieci zombie. Zainfekowane komputery można wykorzystywać do przeprowadzania ataków DDoS, wysyłania spamu i rozprzestrzeniania nowych szkodliwych programów. W porównaniu z nimi, nawet weterani rankingu - robaki Brontok.q i Rays - wydają się stosunkowo niewinni. Brontok oddał pierwsze miejsce trojanowi downloaderowi Pendix.d. Trojan ten został wykryty w grudniu 2007 r., jednak dopiero teraz rozprzestrzenia się na dużą skalę.
Po kilkumiesięcznej aktywności z rankingu zniknęły również oba warianty chińskiego backdoora Hupigon oraz programy z rodziny trojanów szpiegujących OnlineGames (których celem jest kradzież kont do gier online).
Lista wirusów maj 2008
O majowym rankingu 20 najpopularniejszych szkodliwych programów nie sposób długo się rozpisywać. Wynika to z tego, że twórcy wirusów tradycyjnie robią sobie przerwę na okres wakacji. Potwierdza to brak epidemii w ruchu pocztowym, widoczny nawet po pobieżnym rzucie oka na ranking.W rzeczywistości jedyną znaczącą zmianę w rankingu stanowił powrót kilku robaków, które krążą już od kilku lat.
Trochę mniej downloderów
W maju bez śladu zniknęły trojany downloadery, takie jak Agent.ica, Agent.hsl i Diehard, które były aktywne w czterech pierwszych miesiącach roku 2008.
Robaki Warezov i Zhelatin nie powróciły do rankingu odkąd odpadły z niego w lutym. Autorzy przestali rozsyłać wykonywalne komponenty robaków za pośrednictwem poczty elektronicznej, ograniczając się do rozprzestrzeniania kodu poprzez odsyłacze znajdujące się na zainfekowanych stronach internetowych. To oznacza, że zagrożenie ze strony szkodliwego kodu w wiadomościach e-mail jest mniejsze. Jednak phishing i spam nadal stanowią bardzo realne zagrożenia i mogą przysporzyć użytkownikom końcowym równie poważne problemy. Inne szkodliwe programy stanowiły 12,15% całego szkodliwego kodu wykrytego w ruchu pocztowym.
Tabela prezentowana w załączeniu pokazuje 20 państw, które w kwietniu stanowiły największe źródła zainfekowanych wiadomości e-mail.
Elżbieta Kot