O przepadku rzeczy musi zdecydować sąd powszechny
06:48
04.06.2008
Usunięty za brak ubezpieczenia
Samochód został usunięty z drogi, gdyż kontrolujący policjanci uznali, że kierujący pojazdem nie okazał aktualnego dokumentu stwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC. Pojazd umieszczono na parkingu strzeżonym. Właścicielkę poinformowano, że z powodu nieodebrania go w ciągu sześciu miesięcy przejdzie na własność Skarbu Państwa. Właścicielka pojazdu stwierdziła, że nie miała i nadal nie ma zamiaru wyzbycia się własności pojazdu, a przetrzymywanie go przez Policję jest bezprawne.
Naczelnik Pierwszego Urzędu Skarbowego w Gdańsku, powołując się na kwestionowane przepisy, orzekł o przejściu na rzecz Skarbu Państwa samochodu. Dyrektor Izby Skarbowej utrzymał w mocy to rozstrzygnięcie. Organy obu instancji uznały, że nie są uprawnione do badania, czy usunięcie z drogi pojazdu przez Policję było zgodne z prawem. Kobieta wniosła do wojewódzkiego sądu administracyjnego skargę.
Zdaniem pytającego sądu kwestionowane przepisy ustawy nie przewidują wyraźnie żadnego trybu rozwiązania sporu między właścicielem pojazdu a organami właściwymi do dokonania usunięcia. Ponadto trudno zaakceptować sytuację, w której stawką w często błahym sporze co do przyczyn pozbawienia władztwa właściciela nad jego pojazdem miałby być wartościowy samochód.
Przepadek rzeczy
Trybunał Konstytucyjny uznał, że zakwestionowana regulacja w rzeczywistości stanowi formę przepadku rzeczy i w związku z tym powinna odpowiadać kryteriom sformułowanym w art. 46 konstytucji. Przepis ten ustanawia zasadę wyłączności ustawy w zakresie określania przesłanek pozbawienia własności w drodze przepadku rzeczy i wyłączności sądu w sprawach orzekania o przepadku rzeczy.
O przejściu własności pojazdu na rzecz Skarbu Państwa powinien zatem orzekać sąd, który ma zapewnić sprawiedliwe i szczególnie wnikliwe, a także merytoryczne, rozpatrzenie sprawy. Orzeczenie sądu winno mieć nie tylko charakter prawomocny, ale i konstytutywny.
Odroczenie o 12 miesięcy
W ocenie Trybunału Konstytucyjnego kontrola wojewódzkiego sądu administracyjnego nie jest w rozpoznawanej sprawie wystarczająca. Sprowadza się bowiem wyłącznie do oceny legalności zaskarżonej decyzji naczelnika właściwego miejscowo urzędu skarbowego.
Czy jest konstytucyjnie dopuszczalne formułowanie upoważnień ustawowych do uregulowania w drodze aktów wykonawczych kwestii związanych z pozbawieniem prawa własności? Kiedy przepisy uznane za niekonstytucyjne tracą moc obowiązującą i co umożliwi ten fakt?
Katarzyna Rychter
Więcej: Gazeta Prawna 4.06.2008 (108) - str.19
Źródło:
