Banki nie mogą dowolnie zmieniać waluty kredytu
06:24
10.06.2008
Zmiana waluty i oprocentowania
Urząd zakwestionował m.in. klauzule umożliwiające bankom zmianę waluty i oprocentowania kredytu w przypadku wypowiedzenia umowy oraz zmiany sytuacji społeczno-politycznej lub ekonomicznej kraju waluty kredytu.
- W obu przypadkach możemy mieć do czynienia z naruszeniem interesów konsumentów, ponieważ takie postanowienia dają bankowi możliwość nieuzasadnionej zmiany warunków umowy, w sposób niekorzystny dla klienta - mówi Maciej Chmielowski z biura prasowego UOKiK. Takie działanie nie dość, że narusza prawa konsumentów, to łamie także przepisy prawa bankowego.
- Zgodnie z nimi umowa kredytu musi wskazywać walutę, w jakiej jest on zaciągany, jak również, jakie jest jego oprocentowanie - tłumaczy Kinga Grzywaczewska, prawnik z Kancelarii Radców Prawnych Jasiński, Jatczak, Lubbe z Poznania. Dodaje, że jeżeli w trakcie trwania umowy waluta lub oprocentowanie kredytu mają ulec zmianie, warunki i okoliczności, w których może to nastąpić, powinny zostać wskazane w treści umowy i to w sposób precyzyjny, szczegółowy, jednoznaczny i zapewniający ochronę uzasadnionych interesów obu stron, a więc również konsumenta - klienta banku. I właśnie ten brak jednoznaczności warunków kwestionują prawnicy. - Postanowienia o zmianie waluty ze względów natury społeczno-politycznej lub ekonomicznej mają zbyt ogólnikowy charakter. Sytuacja ekonomiczna i relacje społeczne podlegają ciągłym zmianom. Zapisy takie dają bankowi możliwość nieskrępowanego korzystania z przyznanego sobie uprawnienia - uważa Andrzej Nentwig, prawnik zespołu prawa konkurencji w Kancelarii Wierciński, Kwieciński, Baehr.
Straty klientów
Takie postanowienia mogą doprowadzić do sytuacji, w której klient poniesie znaczne straty. - Decydując się na kredyt walutowy, konsument kieruje się korzystniejszym oprocentowaniem, a zmiana warunków umowy może powodować, że będzie musiał spłacać większą kwotę od tej, na którą decydował się, zawierając kontrakt - mówi Maciej Chmielowski. Narzucony konsumentowi przez bank wzorzec umowy, zawierający takie lub podobne postanowienia, stawia go w niekorzystnej sytuacji.
Co naruszają omawiane uprawnienia banków? Na jakiej podstawie praktyka, iż niektóre banki nadal uzależniają udzielenie kredytu hipotecznego od zawarcia umowy rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego - jest zabroniona? Co może zastąpić konto rozliczeniowo-oszczędnościowe?
Małgorzata Kryszkiewicz
Więcej: Gazeta Prawna 10.06.2008 (112) - str. 15
Źródło:
