Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Otwarto Trasę Kwiatkowskiego po 34 latach

15:14 13.06.2008

Gdynianie mogli podjechać specjalnie podstawionymi, bezpłatnymi autobusami. W tak podniosłych nastrojach fetowano dotychczas w stosunkowo krótkiej historii Gdyni tylko jedną inwestycję - ukończenie portu, uznawane przed wojną, lecz i później, za gospodarczy cud.

Dziś bieg historii zatacza koło, bo Trasa Kwiatkowskiego powstała głównie po to, aby ten wzniesiony nadludzkim wysiłkiem tysięcy robotników, będący chlubą wolnej Polski port, mógł dalej się rozwijać. Nie ma jednak mieszkańca Gdyni, który na dokończeniu trasy nie skorzysta. Nie chodzi już nawet o rozwój gospodarczy miasta, lecz także o tak codzienne i bardzo dokuczliwe dla gdynian sprawy, jak uliczne korki.

- Sporządzone analizy wskazują, że dzięki oddaniu Trasy Kwiatkowskiego średnie czasy przejazdu samochodem po mieście zostaną skrócone o pięć procent - mówi Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni. - O tyle samo uda się zredukować liczbę stłuczek. Czas przejazdu z północnych dzielnic Gdyni i portu do węzła przy obwodnicy zredukowany zostanie aż o połowę. Nie ma też skrzyżowania w mieście, na którym dzięki otwarciu Trasy Kwiatkowskiego nie zmniejszy się ruch.

Władze Gdyni podkreślają, że 5-procentowy wskaźnik ograniczenia korków dzięki tylko jednej inwestycji infrastrukturalnej jest wyjątkowo wysoki. Aby to zobrazować, wystarczy nadmienić, iż system inteligentnego zarządzania ruchem TRISTAR, wdrażany kosztem dziesiątek milionów złotych nie w jednym miejscu, lecz na wszystkich skrzyżowaniach w Trójmieście, pozwoli zredukować zatory drogowe o nie więcej, niż 10 proc.

Trasa Kwiatkowskiego spowoduje ponadto, że z ulic miasta zniknie większość tirów, rozjeżdżających dziś ul. Morską, doprowadzających na niej do potężnych, nawet kilkukilometrowych korków, hałasujących, trujących mieszkańców spalinami. Władze miasta już zlecają analizę, która da odpowiedź na pytanie, jakie ograniczenia w ruchu samochodów ciężarowych wprowadzić na gdyńskich ulicach. Gdy ciężarówki z niektórych, głównych arterii uda się wyrzucić, nie trzeba będzie ich notorycznie remontować, a kilka milionów złotych, przeznaczanych rok w rok na ten cel, będzie można spożytkować na wykonanie gruntowych, straszących swoim wyglądem od lat, osiedlowych uliczek miasta.

- Połączenie Trasy Kwiatkowskiego z obwodnicą już teraz umożliwia kierowcom swobodny dojazd z okolic portu do autostrady A-1 - nadmienia ponadto Marek Stępa. - Wraz z tym, gdy autostrada będzie rosła w południową stronę Polski, zyski z takiego stanu rzeczy będą się zwiększać. Jesteśmy oczywiście zainteresowani, aby prace nad A-1 przebiegały jak najszybciej.

Samorządowcy z polskich gmin, lobbując u przedstawicieli rządu za budową A-1, założyli Stowarzyszenie Miast Autostrady Bursztynowej. Są w stałym kontakcie z Ministerstwem Infrastruktury i wierzą, że A-1 sięgnie do południowych granic kraju w deklarowanym przez rząd terminie, czyli jeszcze przed rozpoczęciem EURO 2012.

Sama budowa Trasy Kwiatkowskiego pochłonęła zaś 280 mln zł, z czego na 230 mln zł ocenia się koszt robót, a na pozostałe 50 mln zł m.in. wykup gruntów pod inwestycję i przygotowanie dokumentacji projektowej. Jakiej skali była to inwestycja, pokazuje fakt, iż wykonać trzeba było m.in. dwa 370-metrowe wiadukty, umieszczone na wysokich na 30 metrów palach.

Historia budowy Trasy Kwiatkowskiego

Tę strategiczną dla miasta i portu inwestycję infrastrukturalną rozpoczęto realizować dokładnie 16 czerwca 1974 r. Ale w 1987 r. prace przerwano z powodu kłopotów finansowych. Trasa prowadziła wtedy donikąd, nie był nią w stanie przejechać żaden samochód.

W 1994 r. Rada Miasta Gdyni podjęła jednak uchwałę o konieczności kontynuowania prac, co stało się faktem we wrześniu 1995 r. Roboty trwały trzy lata i dzięki nim udało się połączyć ul. Morską z Obłużem. Minęły kolejne dwa lata, a w roku 2000 władze miasta przystąpiły do wykupu gruntów pod ostatni etap inwestycji, doprowadzenie trasy do Obwodowej Trójmiasta.

Rozpoczęto też spekulacje, skąd wziąć potężne pieniądze, potrzebne na dokończenie inwestycji. Ostatecznie władze Gdyni zdecydowały się na sięgnięcie po unijne pieniądze i 8 kwietnia 2004 r. sformułowany po miesiącach prac wniosek o dofinansowanie trafił do Brukseli. Na jego rozpatrzenie przyszło poczekać niemal rok, jednak opłacało, bo 1 kwietnia 2005 r. na twarzach gdyńskich włodarzy pojawił się uśmiech triumfu. UE zdecydowała się wspomóc inwestycję kwotą aż 189 mln zł.

W konsekwencji prace miały ruszyć już jesienią, ze względów proceduralnych z inwestycją wystartowano jednak niemal rok później, w sierpniu 2006 r. i zrealizowano w niecałe dwa lata.

Szymon Szadurski
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy