Rząd chce zlikwidować Państwowy Zasób Kadrowy
07:02
25.06.2008
Równolegle odbędzie się też pierwsze czytanie poselskiej noweli ustawy o Służbie Cywilnej, autorstwa posłów lewicy. Zarówno rząd, jak i posłowie chcą powołać szefa Służby Cywilnej, zlikwidować Państwowy Zasób Kadrowy, a wyższe stanowiska włączyć do Służby Cywilnej. Jednak Lewica proponuje, aby o stanowiska dyrektorskie mogli się ubiegać urzędnicy mianowani i były one obsadzane w drodze konkursu.
Z szefem na czele
Zarówno projekt rządowy, jak i poselski przywracają stanowisko szefa Służby Cywilnej odpowiedzialnego za sprawne funkcjonowanie administracji. Rząd chce, aby był on wybierany spośród osób, które mają m.in. wyższe wykształcenie, cieszą się nieposzlakowaną opinią, nie były karane, mają co najmniej siedmioletni staż pracy na stanowisku kierowniczym w jednostkach sektora finansów publicznych oraz przez ostatnie pięć lat nie były członkiem partii politycznej. Nowy szef na pewno nie będzie miał zaplecza organizacyjnego w postaci urzędu. Obsługiwać będzie go kancelaria premiera.
Koniec PZK
Oba projekty nowelizacji ustawy o Służbie Cywilnej znoszą ustawę o państwowym zasobie kadrowym, a wyższe stanowiska, czyli stanowiska dyrektorów generalnych oraz dyrektorów departamentów i ich zastępców, włączają do systemu Służby Cywilnej.
- To bardzo dobra zmiana - podkreśla profesor Mirosław Stec z Uniwersytetu Jagiellońskiego. W ten sposób do Służby Cywilnej powrócą kluczowi wykonawcy zamierzeń rządu, kierujący dużymi zespołami pracowników, gwarantujący rzetelne i bezstronne realizowanie zadań państwa. Wyjaśnia, że obecnie Służbę Cywilną tworzą tylko osoby zajmujące niższe stanowiska.
Nabór zamiast konkursów
Zgodnie z rządową nowelizacją, wyższe stanowiska mają być obsadzane w drodze otwartego naboru. Będą go przeprowadzać trzyosobowe zespoły. Wyłonią one trzech najlepszych kandydatów spośród osób spełniających wymagania określone w ustawie i w ogłoszeniu o naborze. Premier, minister czy dyrektor generalny będzie mógł zatrudnić jednego z nich.
Grzegorz Rydlewski z Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że taka procedura pozwoli sprawnie wyłonić kompetentnych pracowników. Zdaniem Witolda Gintowta-Dziewałtowskiego, sprawozdawcy poselskiego projektu nowelizacji, należy powrócić do konkursów na wyższe stanowiska. Obowiązywały one jeszcze dwa lata temu. Wówczas stanowisko obejmował najlepszy kandydat, który wygrał konkurs.
Kto będzie mógł się ubiegać o wyższe stanowiska - wg projektu rządu? Co oznacza likwidacja PZK dla 40 prezesów i szefów urzędów centralnych, w tym KRUS i ZUS? Czy będą limity zatrudnienia w administracji?
Jolanta Góra
Więcej: Gazeta Prawna 25.06.2008 (123) - str. 13
Źródło:
