Instrukcja, jak pokazywać władze w TVP Opole
15:27
04.07.2008
Projekt, do którego dotarł "Presserwis", zgłosił Edward Gondecki, członek rady programowej TVP Opole i zarazem przewodniczący Platformy Obywatelskiej w powiecie kluczborskim. Jak wynika z dokumentu, kluczowym wydarzeniem w regionie jest sesja sejmiku wojewódzkiego. Czytamy tam także, że ważne sprawy "poruszane są często na zebraniach, konferencjach, seminariach, podczas wizyt przedstawicieli ministerstw (...) - niestety nie zawsze relacjonuje je telewizja". A przecież "nie może być tak, że telewizja publiczna nie korzysta z zaproszenia na konferencję", którą zwołuje marszałek. Poza tym nastawienie dziennikarzy na "poszukiwanie smaczków politycznych i sensacji" bynajmniej nie sprawia, że widzowie "dowiadują się o spawach dla regionu najważniejszych".
Reporterom szukającym tematu pomoże zaś rzecznik prasowy marszałka województwa, który zawsze może "zasygnalizować ciekawe wydarzenia", a jego komunikaty prasowe "często są gotowcem, z którego dziennikarz może korzystać, przygotowując materiał".
- Uchwała nie wybiega ponad to, co telewizja regionalna robić powinna - broni projektu Edward Gondecki. - Teraz TVP Opole nie realizuje misji, bo skupia się na sensacjach - dodaje. Jego zdaniem uchwała zmobilizuje opolski oddział TVP do lepszej pracy.
- Po realizacji tych zaleceń telewizja regionalna zmieni się w rządową. To sygnał, co się może stać po przejęciu oddziałów TVP przez samorządy wojewódzkie - uważa Sławomir Siwek, członek zarządu TVP, odpowiadający za oddziały regionalne..
- Nie mam z tym nic wspólnego i nie mogę brać odpowiedzialności za wszystkie głupstwa, jakie robią osoby będące ze mną w jednej partii - mówi Iwona Śledzińska-Katarasińska, posłanka PO i przewodnicząca sejmowej komisji kultury i środków przekazu. - Taka instrukcja to nie jest trend ogólnopolski - zapewnia.
Projekt Edwarda Gondeckiego będzie głosowany na posiedzeniu rady w przyszłym tygodniu.
(RUT)
Źródło:
