Za trzy lata do pierwszej klasy trafią wszystkie sześciolatki
06:12
08.07.2008
Rozmawiamy z Katarzyną Hall, ministrem edukacji narodowej.
Kiedy pierwsze sześciolatki pójdą do pierwszej klasy?
- Tak jak zakładaliśmy w roku szkolnym 2009/2010. Jednak w wyniku konsultacji reformę rozłożyliśmy na trzy lata. Zgodnie z nowym harmonogramem 1 września 2009 r. do szkoły pójdą wszystkie siedmiolatki i sześciolatki urodzone pomiędzy 1 stycznia i 30 kwietnia 2003 r., 1 września 2010 r. - siedmiolatki urodzone pomiędzy 1 maja a 31 grudnia 2003 r. oraz sześciolatki urodzone pomiędzy 1 stycznia a 31 sierpnia 2004 r. Natomiast 1 września 2011 r. do szkoły idą wszystkie sześciolatki urodzone w 2005 roku oraz siedmiolatki urodzone pod koniec 2004.
A czy rodzice będą mogli decydować, kiedy ich dziecko rozpocznie naukę?
- Wszyscy rodzice dzieci urodzonych w latach 2003-2004 będą mogli zdecydować, czy opóźnić czy przyspieszyć rozpoczęcie ich nauki w szkole. Do 31 marca, odpowiednio 2009 i 2010 roku, będą zgłaszać w szkole rejonowej, czy chcą posłać sześcioletnie dziecko do szkoły czy do przedszkola. Jeśli nie dopełnią tej formalności, dzieci rozpoczną naukę w szkole. Rodzice, którzy chcą, aby ich obecnie pięcioletnie dziecko już za rok poszło do szkoły, powinni je zapisać w tym roku do przedszkola. Edukacja przedszkolna ułatwia start w szkole.
A czy nie zabraknie klas i nauczycieli?
- Ten wariant daje nam pełną płynność systemu. Nie zabraknie nauczycieli, w tym języków obcych, klasy nie będą zbyt liczne, nie będzie zbyt mało pomieszczeń w szkołach, samorządy będą mogły zorganizować też opiekę pozalekcyjną dla najmłodszych dzieci. Warto dodać, że od września tego roku w świetlicy będą mogli pracować wszyscy nauczyciele posiadający kwalifikacje do pracy w szkole podstawowej. Po lekcjach uczniami będą więc mogli opiekować się np. nauczyciele plastyki, wychowania-fizycznego czy matematyki. Ponadto od września 2009 r. samorządy będą mogły zwiększyć wymiar pensum z 18 do 22 godzin. Zakładamy, że te cztery dodatkowe godziny zostaną przeznaczone głównie na zajęcia opiekuńcze. Dzięki temu najmłodsze dzieci będą mogły przebywać w szkole pod opieką nauczycieli nawet do godziny 17.
Kto będzie decydował, czy siedmiolatki będą w jednej klasie z sześciolatkami?
- Zależnie od liczby dzieci sześcio- i siedmioletnich oraz ich wcześniejszego doświadczenia edukacyjnego dyrektor szkoły będzie mógł podjąć decyzję o utworzeniu klas jednowiekowych lub różnowiekowych. Takie same zasady będą dotyczyć edukacji przedszkolnej odbywanej na rok przed pójściem do szkoły. Dyrektorzy przedszkoli, na wniosek rodziców, będą mogli tworzyć wspólne grupy dla sześciolatków i pięciolatków.
Czy to nie wprowadzi zbyt dużego zamieszania?
- Od roku szkolnego 2009/2010 w każdym przedszkolu będzie przeprowadzana diagnoza gotowości szkolnej. Dzisiejsze badania mówią, że ponad 20 proc. dzieci siedmioletnich ma problemy z zaadaptowaniem się w szkole. Z kolei znaczna część sześciolatków jest już na tyle dojrzała, że może podjąć tam naukę. Odpowiednio przeszkoleni nauczyciele będą informować rodziców, na jakim etapie rozwoju jest ich dziecko, czy może pójść do szkoły, czy lepiej, aby zostało w przedszkolu. W najbliższym roku szkolnym taka diagnoza będzie przeprowadzona pilotażowo w części przedszkoli.
Czy oddziały dla pięciolatków, tak jak obecnie dla sześciolatków, będą mogły być tworzone przy szkołach? Dlaczego Rząd zrezygnował z programu bezpłatne podręczniki dla uczniów rozpoczynających naukę z nową podstawą programową? Kiedy będzie gotowy projekt ustawy wprowadzającej reformę?
Rozmawiała Jolanta Góra.
Więcej: Gazeta Prawna 8.07.2008 (132) - str. 14
Źródło:
