PandaLabs, laboratorium Panda Security specjalizujące się w wykrywaniu i analizie złośliwych kodów opublikowało najnowszy raport, z którego wynika iż ponad 63% nowych zagrożeń wykrytych w okresie kwiecień - czerwiec 2008 stanowiły trojany. Tym samym pierwszą lokatę utraciło mniej szkodliwe, ale bardziej uciążliwe oprogramowanie typu adware (22,40%). Specjaliści z Panda Security podkreślają ponadto, że - mimo rozpowszechnienia trojanów - spada popularność masowych ataków.
"
Obecnie rzadko się zdarza, żeby trojany infekowały dużą liczbę komputerów. Taki atak niepotrzebnie przyciąga uwagę, a to nie jest w interesie cyberprzestępców. Dlatego zamiast masowo rozprzestrzeniać jedną odmianę, tworzą oni wiele różnych trojanów, przeznaczonych do przeprowadzenia ataku na użytkowników określonych usług lub narzędzi" - wyjaśnia Maciej Sobianek, specjalista ds. bezpieczeństwa w Panda Security Polska. Dlatego to trojany od dłuższego czasu są tym rodzajem złośliwego oprogramowania, które posiada najwięcej próbek znajdujących się w obiegu.
Najwięcej odmian, najwięcej infekcji
Biorąc pod uwagę stopień zagrożenia odpowiadający poszczególnym kodom, to w drugim kwartale 2008 roku najwięcej komputerów zainfekował robak Bagle.RP. Na kolejnych miejscach znalazły się Puce.E i Bagle.SP.
Za największą liczbę infekcji odpowiedzialne były z kolei trojany - 28,7%. Oprogramowanie adware, które zajęło pierwsze miejsce w pierwszych trzech miesiącach tego roku, w drugim kwartale spowodowało 22,03% infekcji. Robaki natomiast - 13,52%.
"
Trojany były sprawcą największej liczby infekcji, przy czym występowały w kilkuset różnych odmianach. Robaki działały z kolei w całkiem odmienny sposób: niektóre ich rodzaje spowodowały nawet kilkadziesiąt tysięcy infekcji. Dlatego właśnie robaki, biorąc pod uwagę specyfikę złośliwych kodów, okazywały się najbardziej rozpowszechnione" - twierdzi Maciej Sobianek.
Trojany bankowe nadal najbardziej niebezpieczne
Spośród wszystkich rodzajów trojanów, które krążą w Internecie, najbardziej niebezpieczne są tzw. trojany bankowe, których działanie związane jest z bankami internetowymi, platformami płatniczymi, sklepami internetowymi. Z danych PandaLabs wynika, że ich najaktywniejszymi odmianami były Sinowal, Banbra oraz Bancos. Inne rodziny, m.in. Dumador, SpyForms, Bandiv, PowerGrabber i Bankpatch również wykryte zostały w wielu odmianach. Niższą aktywność wykazały natomiast rodziny Briz, Snatch oraz Nuklus.
"
Trojany bankowe dlatego są tak groźne, ponieważ powodują poważne straty wśród użytkowników finansowych usług internetowych na całym świecie. Zwłaszcza, jeżeli weźmie się pod uwagę wzrost zainteresowania usługami bankowymi online" - wyjaśnia Maciej Sobianek z Panda Security Polska. W 2006 roku tylko Stanach Zjednoczonych z banków internetowych korzystały 44 miliony użytkowników. Dla cyberprzestępców oznacza to olbrzymią liczbę potencjalnych ofiar. Gdyby udało się wykraść po 100 dolarów zaledwie od 1% tych osób, mielibyśmy do czynienia z kwotą rzędu 44 milionów dolarów. Przy czym dane te są tylko szacunkowe - w rzeczywistości ofiar może być znacznie więcej, a straty poważniejsze.
Raport kwartalny: tematy, tendencje, wnioski
W najnowszym kwartalnym raporcie PandaLabs dokonano również analizy rozwoju spamu oraz omówiono problem infekcji przeprowadzanych przy pomocy witryn www oraz wykrytych najgroźniejszych luk w zabezpieczeniach.
Tutaj można pobrać
pełny raport (w języku polskim).
Torsten Gustaffson