Samochód zbudowany został na płycie podłogowej C-maxa i daleko mu do twardości pojazdu terenowego. Produkowany jest w dwóch odmianach: z napędem na oś przednią (FWD) i na obie osie (4WD). Wykonane z jakościowo dobrych i przyjaznych alergikom materiałów wnętrze przypomina to z innych modeli firmy. Dostęp do bagażnika jest przez tylne drzwi lub otwierane oddzielnie okno tylne.

Kuga napędzana jest turbodieslem 2.0 TDCi o mocy 136 KM, który jest wspólnym dziełem Forda i koncernu PSA (Peugeot i Citroen). Dzięki funkcji chwilowego wzrostu momentu obrotowego, jego wartość sięga nawet 340 Nm (bez tej funkcji 320Nm).
Większy, pięciocylindrowy silnik benzynowy 2.5 o mocy 200 KM (dostępny także z przekładnią automatyczną) zostanie wprowadzony na przełomie roku. W aucie standardowo montowana jest manualna przekładnia 6-biegowa oraz położony centralnie na desce rozdzielczej przycisk Ford Power (nie ma tradycyjnej stacyjki, kluczyk może pozostać w kieszeni kierowcy, a wystarczy wcisnąć przycisk, aby uruchomić silnik).
W testach Euro NCAP Kuga otrzymała 5 gwiazdek za ochronę dorosłych pasażerów i 4 za ochronę dzieci. To bardzo dobry wynik.

Kuga w najtańszej wersji 2.0 TDCI z napędem na jedną oś kosztuje 92 900 zł, w tej samej wersji, ale z napędem na cztery koła 101 900 zł. Dla porównania najtańszy VW Tiguan 1.4 TSI 150 KM z napędem na jedną oś kosztuje od 100 040 zł, a najtańszy Renault Koleos 2,5 170 KM też z napędem na jedną oś od 85 900 zł.
Wrażenia z jazdyFord Kuga przyzwoicie trzyma się nawierzchni, również przy wyższej prędkości rzędu 130-140 km/h. Dość miękkie, komfortowe zawieszenie powoduje, iż nadwozie ma tendencję do mocniejszych przechyłów podczas wyprzedzania i na zakrętach, ale auto trzyma się jezdni bardzo pewnie.
Auto lubi szybką jazdę na 5. i 6. biegu, turbodiesel jest elastyczny i cichy, wyjątkowo cichy, jak na auto typu crossover. Kabina nie należy do największych w tym segmencie aut, ale dobrze wyprofilowane fotele zapewniają wygodną podróż czterem dorosłym osobom.

Na torze off-roadowym auto dzielnie wypełniło powierzone mu zadania choć musimy pamiętać, iż jest to crossover, a nie terenowy twardziel i lepiej nie zapuszczać się nim w trudny teren.
Autor: Janusz Steinbarth
fot. Ford (fot. 3) i Janusz Steinbarth (fot. 1 i 2)