Rząd musi zwiększyć nadzór nad środkami publicznymi
05:00
16.07.2008
Obecnie na bazie zeszłorocznego projektu powstaje kolejny. Z naszych informacji wynika, że nie trafił on jeszcze formalnie do uzgodnień międzyresortowych. Został jednak przekazany do uzgodnień roboczych.
Zdaniem ekspertów od finansów publicznych zmiany organizacyjne są konieczne, aby lepiej zarządzać środkami publicznymi. Dziś miliardów złotych nie kontroluje ani Sejm, ani nawet minister finansów.
Zmiany organizacyjne
Jak mówi dr Wojciech Misiąg, kierownik Zakładu Finansów Publicznych z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, zmiany organizacyjne sektora publicznego są potrzebne, ponieważ problemy, które istnieją od co najmniej dwóch lat, nie zostały do tej pory rozwiązane. - W mojej opinii najpierw trzeba uporządkować sektor publiczny, a następnie nim właściwie zarządzać. Dziś minister finansów nie kontroluje wielu miliardów złotych środków publicznych, które istnieją poza sektorem lub są poukrywane w różnych miejscach - mówi dr Wojciech Misiąg. A zatem - dodaje - najpierw należałoby uporządkować sektor, zobaczyć, jakimi środkami dysponujemy, a następnie podejmować działania mające na celu zmniejszenie deficytu.
Przy okazji porządkowania sektora najczęściej wymienia się postulat likwidacji zakładów budżetowych, gospodarstw pomocniczych, funduszy celowych oraz przekształceń jednostek okołobudżetowych. Wszystkie wymienione jednostki dysponują bowiem miliardami złotych środków, nad którymi nie ma kontroli minister finansów. Z danych za 2006 rok wynika, że w sektorze ciągle funkcjonuje ponad trzy tysiące zakładów budżetowych, w tym większość samorządowych, oraz prawie tysiąc gospodarstw pomocniczych jednostek, z czego ponad 600 w podsektorze samorządowym. W 2006 roku wymienione jednostki dysponowały łącznie kwotą ponad 11 mld zł.
Jednak w opinii dr. Wojciecha Misiąga, wbrew pozorom likwidacja niektórych form organizacyjnych takich, jak zakłady budżetowe czy gospodarstwa pomocnicze, nie jest najważniejsza, ponieważ jest ich coraz mniej, a więc dysponują one coraz mniejszą pulą pieniędzy. Niektóre jednostki bowiem po zapowiedziach reformy same zrobiły przegląd zakładów i gospodarstw i je zlikwidowały.
Niejasne informacje
Obok konsolidacji finansów publicznych polegającej na likwidacji niektórych form jednostek drugim celem reformy powinna być jawność finansów publicznych. Dziś bowiem wskaźniki, które opracowuje każdy rząd i które podaje w budżecie, są mylące.
Jaka sfera wydatków nie jest od razu widoczna? Dlaczego konieczna jest także zmiana sposobu limitowania zadłużenia w jednostkach samorządowych? Jakich rozwiązań legislacyjnych wymaga budżet zadaniowy?
Więcej: Gazeta Prawna 16.07.2008 (138) - str. 10
Łukasz Zalewski
Źródło:
