Kilka słów o upadłości konsumenckiej
15:00
23.07.2008
Ochrona dłużnika, ułatwienia dla wierzyciela
Planowana regulacja ma spełniać dwie podstawowe funkcje. Z jednej strony umożliwić ma rozwiązanie problemu niewypłacalności dłużnikom, którzy popadli w zadłużenie bez swojej winy, z drugiej strony zapewnić ma wierzycielom borykającym się z problemem wyegzekwowania swoich należności odzyskanie, chociażby ich części, w sprawdzonych i wypróbowanych ramach postępowania upadłościowego.
Konsekwencje podatkowe ogłoszenia upadłości przez dłużnika
Upadłość osób fizycznych niebędących przedsiębiorcami polegać ma na tym, że dłużnik spłaci częściowo swoje zadłużenie, a cześć długu zostanie mu darowane. Oznacza to, że wierzyciel ma szanse odzyskać tylko część należności. Taka sytuacja rodzi określone konsekwencje podatkowe po obu stronach. O tym, ile i w jakim czasie dłużnik spłaci swoje zadłużenie, decydować ma sąd. Okres spłaty nie może być jednak dłuższy niż 5 lat.
Umorzoną zaś część wierzytelności wierzyciel zaliczy w koszty uzyskania przychodu, o ile wcześniej została ona rozpoznana jako przychód należny. Taka operacja będzie możliwa na mocy postanowienia sądu, które zostanie wydane dopiero po upływie okresu wyznaczonego na spłatę zadłużenia (czyli nawet 5 lat). Z punktu widzenia wierzyciela jest to niezbyt korzystne rozwiązanie.
W przypadku dłużnika z kolei, pojawia się kwestia powstania ewentualnego przychodu w związku z umorzeniem części jego długu. Przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych w obecnym brzmieniu, przewidują bowiem, że umorzone na skutek postępowania upadłościowego wierzytelności nie stanowią przychodu jedynie dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. A instytucja upadłości konsumenckiej dotyczy przecież osób, które takiej działalności nie prowadzą.
Może lepiej sprzedać wierzytelność
Zamiast zgłaszać upadłość dłużnika i przechodzić przez procedurę przewidzianą przepisami prawa upadłościowego, wierzyciel może swoją wierzytelność odsprzedać. Zwykle jest tak, że uzyskana suma ze sprzedaży wierzytelności jest niższa niż sama wierzytelność. Poniesioną stratę wierzyciel może zaliczyć w koszty już w momencie transakcji sprzedaży. Warunkiem jest to, aby wierzytelność została uprzednio rozpoznana jako przychód należny.
Dominika Dragan-Berestecka
Doradca Podatkowy
Kancelaria podatkowa Ożóg i Wspólnicy, www.ozog.pl
Źródło:
