Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Polisa od kradzieży auta już za kilkadziesiąt złotych rocznie

06:06 25.07.2008

Od 1999 roku, rekordowego pod względem liczby skradzionych aut (71,5 tys.), zainteresowanie złodziei autami spadło ponad trzykrotnie. Jednak jak wynika z porównania przygotowanego dla GP przez Centrum Ubezpieczeń Komunikacyjnych, wciąż niektóre towarzystwa (np. Warta czy Ergo Hestia) pobierają za to ryzyko nawet ponad 30 proc. łącznej składki za AC. Ale są też takie, w których dokupienie do AC wypadkowego opcji kradzieży kosztuje kilkanaście złotych rocznie, a składka nie rośnie nawet o 10 proc.

Mniejsze ryzyko, pozwalające na pobieranie niskich składek, skłoniło niektóre towarzystwa do prób zachęcenia klientów, którzy dotąd kupowali samo OC komunikacyjne, do zakupu AC, choćby w ograniczonym zakresie.

- Wiemy, że niektórzy klienci jeżdżą nieco starszymi autami. Są one jednak na tyle poszukiwane na rynku, że istnieje wysokie ryzyko ich kradzieży. Stąd właśnie oferta smart casco, polegająca na tym, że klient może do OC komunikacyjnego dokupić AC na wypadek kradzieży - mówi Sława Cwalińska-Weychert, wiceprezes Link4.

Inne towarzystwa niechętnie sprzedają samo AC na wypadek kradzieży. Za to łatwo można kupić samo AC wypadkowe.

PZU od marca oferuje tzw. minicasco w nowej wersji. Oprócz kradzieży obejmuje ono zderzenia z osobami, zwierzętami (a więc nie z innymi autami) oraz działania osób trzecich - w tym włamania czy zdarzenia losowe, tj. powódź, pożar. Poprzednio firma miała wariant, który działał również w przypadku zderzenia z autem, ale tylko przy poważnych uszkodzeniach, kiedy koszty naprawy przekraczały 70 proc. wartości auta. Podobną ofertę, obejmującą kradzież i szkody całkowite, ma wciąż MTU. Firmy nie zdradzają, jakim powodzeniem cieszą się takie produkty.

Autor: Marcin Jaworski
Źródło: Gazeta Prawna
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy