Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Suplementy diety dla dzieci

07:00 02.08.2008

Ryzyko zamiast zdrowia

Przedawkowanie - to najczęstszy skutek zażywania przebadanych suplementów. W jednym z preparatów naukowcy wykryli nawet śladowe ilości substancji podejrzewanej o powodowanie raka.

Preparaty witaminowe dla dzieci przybierają zabawne postacie gumowych misiów, kolorowych kapsułek i słodkich syropów, a z opakowań śmieją się do dzieci rysunkowi bohaterowie. Rodzice chętnie podają suplementy swoim pociechom w nadziei, że wzmocnią ich zdrowie, a dzieci bez protestów je łykają. Niestety nadzieje rodziców mogą okazać się płonne. Jaki był wynik testu 23 suplementów diety przeznaczonych dla dzieci? Podawanie większości preparatów oznacza przedawkowanie witamin i minerałów. W najlepszym wypadku suplementy są całkowicie zbędne. W najgorszym - mogą zaszkodzić.

Jak twierdzą autorzy badań, dzieci w naszej szerokości geograficznej otrzymują wystarczające ilości witamin i związków mineralnych wraz z żywnością. A przynajmniej te dzieci, których rodziców stać na kupowanie suplementów diety, bo tego typu preparaty do tanich nie należą. Eksperci przeprowadzający test uznali 18 z przebadanych suplementów za nie nadające się dla dzieci właśnie z powodu możliwości przedawkowania. Pięć produktów ocenili jako względnie nadające się dla dzieci. To oznacza, że co prawda zażywając je nie grozi przedawkowanie, ale są one całkowicie zbędne.

Najwięcej witaminy

Im więcej witamin, tym więcej zdrowia? Nie, jeśli chodzi chociażby o witaminę A. To fakt - jest ona niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, ale nie wolno jej przedawkować. Witamina A rozpuszcza się w tłuszczach. Nasze ciało ją pochłania i magazynuje. Przedawkowanie może więc oznaczać kłopoty. Nietrudno o nie, jeżeli zażywamy zbyt dużo witaminy A przez dłuższy czas. Z testu suplementów wynika, że takie przedawkowanie jest bardzo prawdopodobne, bo aż 12 przebadanych preparatów zawiera witaminę A w zbyt dużych ilościach. Wśród nich znalazła się między innymi popularna również w Polsce marka Sanostol. Eksperci przeprowadzający test uznali, że produkty, w których dawka witaminy A jest zbyt wysoka, nie nadają się dla dzieci.

W tłuszczach rozpuszczają się także witaminy D i E. Również ich nie wolno przedawkować. Za dużo witaminy D badacze znaleźli w niektórych kapsułkach z olejem rybnym.

Witamina C rozpuszcza się z kolei w wodzie. Dzięki temu jej nadmiar może być usuwany z organizmu wraz z moczem. Nie można jednak wykluczyć, że nadmiar i tej witaminy może szkodzić.

Przedawkowane i zbędne

W całej Europie trwa dyskusja dietetyków, jakie powinny być maksymalne dawki witamin i związków mineralnych spożywane przez dzieci. Eksperci Fundacji Warentest opracowujący test, przyjęli zalecenia Niemieckiego Instytutu ds. Oceny Ryzyka (BfR), przewidujące i tak stosunkowo wysokie dawki. Dotyczą one dziennego zapotrzebowania dzieci na składniki odżywcze. Oprócz suplementów diety obejmują także żywność fortyfikowaną, która jest również źródłem witamin i składników mineralnych w dziecięcej diecie. Chodzi o wzbogacane w nie płatki śniadaniowe, soki czy jogurty.

W żywności znajduje się wystarczająco dużo niezbędnych składników. Niektórych z nich dzieci nie powinny otrzymywać dodatkowo w suplementach - między innymi cynku, miedzi, manganu i żelaza. To zalecenie BfR. Tymczasem część producentów w ogóle się do niego nie stosuje. W dziewięciu spośród 23 przetestowanych suplementów dawka minerałów jest za wysoka.

Nie ryzykuj!

W jednym z przebadanych suplementów - oferowanym w internecie amerykańskim produkcie Kids Plus Spirit Power z zawartością niebieskich alg - naukowcy wykryli śladowe ilości mikrocystyny. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) ta toksyczna substancja może być rakotwórcza - jest podejrzewana o powodowanie raka wątroby. Lepiej więc nie kupować suplementów diety w internecie, pochodzących z innych krajów, a już na pewno nie sięgać po te niewiadomego pochodzenia, których sprzedawcy powołują się na skuteczność tajemniczych składników. Tego typu specyfiki mogą przynieść więcej szkód niż zdrowia.

Błędne informacje

Podczas gdy podając dzieciom niektóre preparaty można przedawkować witaminy, to znów inne zawierają znacznie mniej składników niż producent deklaruje na etykiecie. Przykład? To saszetki Ringana Wellness, w których jest mniej witaminy E niż podano na opakowaniu. Na niektórych produktach zabrakło ponadto bardzo istotnej informacji - wieku, dla jakiego suplement jest przeznaczony. Część producentów nie umieściła także informacji, że suplement diety nie zastępuje zbilansowanej diety.

Co więc powinni zrobić rodzice, którzy chcieliby zapewnić swoim dzieciom pełnię zdrowia? Najważniejsza jest zróżnicowana dieta. Lwią część jadłospisu powinny stanowić produkty pochodzenia roślinnego: warzywa, owoce i pełnoziarniste zboża. Tym maluchom, które nie dadzą się przekonać do warzyw i owoców, można podawać sok - szklanka może zastąpić jedną porcję owoców w ciągu dnia. W sumie takich porcji warzyw lub owoców dziennie powinno być pięć. Dzieciom potrzebne jest też chude mięso ze względu na zawartość żelaza. Ryby morskie, również w postaci paluszków rybnych, zawierają cenny jod, a te tłuste, na przykład łosoś - dobroczynne kwasy tłuszczowe omega 3. Ważne miejsce w dziecięcej diecie powinien mieć też nabiał, który dostarcza wapnia, koniecznego do rozwoju kości. Na talerzach dzieci nie powinno znajdować się zbyt dużo tłuszczu, ale za to musi to być dobry tłuszcz - najlepiej oleje roślinne, głównie rzepakowy. A co do picia? Podstawa to woda.

Więcej na: www.swiatkonsumenta.pl
Źródło: Świat Konsumenta
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy