Tylko prawomocny wyrok podważy wolę wyborców
06:00
11.08.2008
Niektórzy zostali już nawet skazani. Żaden nie stracił jednak swej samorządowej funkcji. Zarzuty nie są błahe. Dotyczą najczęściej korupcji, przekroczenia uprawnień, jak w wypadku prezydentów Poznania, Gorzowa Wielkopolskiego, Sopotu, ale też molestowania seksualnego - jak w przypadku prezydenta Olsztyna.
Czy przebywanie całymi miesiącami w areszcie nie powinno być wystarczającym powodem do odwołania prezydenta miasta, burmistrza czy wójta?
Za wysokie progi dla ludności
Ustawa o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta przewiduje dwie możliwości usunięcia prezydenta z zajmowanego stanowiska: poprzez referendum, a także dzięki dobrowolnemu zrzeczeniu się mandatu przez oskarżonego gospodarza miasta. Jednak w praktyce dość trudno jest pozbawić prezydenta mandatu prezydenta w drodze referendum, gdyż potrzeba do tego 3/5 wyborców. Nie udało się więc odwołać ani prezydenta Szczecina, ani burmistrza Trzebiatowa, Choszczna i Pełczyc. W każdym z tych przypadków referendum było nieważne z powodu niskiej frekwencji.
- Bardzo rzadko dochodzi do referendum, a nawet jeśli zdoła się je zorganizować - jest nieważne, dlatego że ma bardzo niską frekwencję - mówi Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego.
- Z pewnością większą inicjatywę w takich sprawach powinny przejawiać komitety i partie, które rekomendowały daną osobę. Nacisk na rezygnację ze stanowiska powinny wywierać właśnie te środowiska.
- Jeżeli zdecydowaliśmy się na bezpośrednie wybory, dając tym samym tak mocny mandat prezydentowi miasta czy burmistrzowi, to musi on być w podobny sposób odwoływany. Trudno byłoby ustanawiać inną procedurę - dodaje Grażyna Kopińska.
Zarządzanie z aresztu
Oskarżonemu prezydentowi lub burmistrzowi trzeba zapewnić uczciwy proces przed niezawisłym sądem. Tylko na podstawie zarzutów prokuratorskich nie można człowieka dyskredytować - tak twierdzi większość samorządowców.
- Liczba bezzasadnych oskarżeń jest dzisiaj tak duża, że utrata mandatu z powodu zgłoszenia podejrzeń korupcyjnych wobec prezydenta byłaby niesprawiedliwa - mówi Andrzej Porawski, sekretarz Związku Miast Polskich.
- Po doświadczeniu prezydenta Piotrkowa Trybunalskiego, który usiłował zarządzać miastem z aresztu, wprowadzono do ustawy przepis, że prezydent burmistrz i wójt wskazuje swojego pierwszego zastępcę, który automatycznie pełni wszystkie obowiązki prezydenta, w sytuacji gdy ten nie może ich wykonywać.
Co może być powodem niemożności wykonywania obowiązków prezydenta? Kto może jedynie odwołać burmistrza czy prezydenta miasta? W jaki sposób rada miasta może skorygować postępowanie prezydenta? Kiedy prezydent może stracić mandat? Czy decyzje podjęte przez prezydenta miasta po zapadnięciu wyroku skazującego do czasu jego uprawomocnienia są ważne?
Katarzyna Żaczkiewicz
Więcej: Gazeta Prawna 11.08.2008 (156) - str. 15
Źródło:
