Nie zwlekaj z wnioskiem o zwrot akcyzy
14:06
18.08.2008
Największego zalewu izby spodziewają się dziś, bo w przypadku wniosków złożonych od jutra odsetki będą naliczane tylko do 18 sierpnia, a nie do dnia, kiedy urząd faktycznie zwróci nam podatek. Nie ma więc sensu dłużej czekać ze składaniem papierów. Kto jeszcze tego nie zrobił, może wysłać wniosek pocztą.
Pismo kierujemy do naczelnika urzędu, w którym zapłaciliśmy akcyzę. Trzeba w nim napisać, kiedy sprowadziliśmy samochód i ile akcyzy zapłaciliśmy. Zwrot podatku przysługuje wyłącznie osobie sprowadzającej dane auto. Jeśli więc kupiliśmy samochód w kraju, nie mamy prawa do zwrotu.
Jest o co walczyć, bo w grę może wchodzić nawet kilka tysięcy złotych. Na tak duże kwoty mogą liczyć osoby, które kupiły dość drogie auto i nie zaniżały jego wartości podczas zgłaszania samochodu w izbie celnej. Natomiast ci, którzy - właśnie ze względu na akcyzę - zaniżali wartość pojazdu, dostaną zdecydowanie mniej pieniędzy.
O zwrocie akcyzy zdecydował Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS). Uznał w ubiegłym roku, że Polska nie miała prawa uzależniać wartości akcyzy od rocznika sprowadzonego z Unii samochodu (maksymalna stawka wynosiła 65 proc.). W wyniku orzeczenia wszystkie samochody sprowadzone z UE, bez względu na to, gdzie i od kogo były kupowane, obciążono 3,1-proc. podatkiem. Teraz rząd musi oddać właścicielom aut nadpłaconą akcyzę.
W okresie obowiązywania niezgodnych z prawem UE przepisów Polacy sprowadzili aż 2,4 mln aut. Łącznie pobrano od nich ok. 2,5 mld zł. Resort finansów ostrożnie szacuje, że do zwrotu z tej kwoty jest ok. 500 mln zł. Odpłatną pomoc przy zwrocie akcyzy oferują nawet kancelarie prawne, które zwietrzyły w tym świetny interes.
Do izb celnych w całym kraju tygodniowo wpływa teraz co najmniej po kilkadziesiąt wniosków, czyli tyle, ile wcześniej w ciągu jednego miesiąca. Jeśli urzędnicy będą mieli wątpliwości, możemy zostać wezwani, aby przedstawić dokumenty potwierdzające dane przedstawione we wniosku.
Ile możemy odzyskać za auto
10-letni Opel Astra Sedan 1,4 GL sprowadzony w 2006 r.
Według Eurotaksu wartość auta wynosiła wówczas 8900 zł. 3,1 proc. od tej kwoty to 276 zł. Rząd musi zwrócić wszystko, co zapłaciliśmy ponad tę kwotę. Jeśli nie zaniżyliśmy wartości samochodu, w grę wchodzi ponad 5,5 tys. zł (na auta ponad 7-letnie nakładano 65-proc. akcyzę).
Tomasz Dominiak, współ. Magdalena Olczak, Mariusz
Źródło:
