Według źródła pochodzącego z koncernu, władze Bentleya przeprowadziły badanie rynkowe aby odpowiedzieć sobie na pytanie czy te owiane legendą i sławą limuzyny będą wyglądać równie dostojnie gdy spod ich pokryw silnika usłyszymy charakterystyczny klekot diesla.

Na szczęście klienci dali wyraźnie do zrozumienia, że nie są zainteresowani takim rodzajem jednostki w ich ulubionej marce. Dlatego też władze Bentleya stwierdziły, że rynki na których te samochody sprzedają się najlepiej nie są przyzwyczajone do jednostek napędzanych olejem napędowym, a tworzenie specjalnej wersji tylko na potrzeby Europy jest nieopłacalne.
Jednak krok ku wprowadzeniu ekologii do silników nie ominie Bentleya. W związku z zaostrzającymi się normami w samochodach tych układ paliwowy zostanie dostosowany do możliwości korzystania z mieszanek bioetanolowych.
Źródło: AutoCar