Alternatywne paliwa coraz atrakcyjniejsze
12:34
26.08.2008
Analiza
Rosnące ceny paliw w pierwszym półroczu 2008 roku są kontynuacją trwającej już od wielu miesięcy galopady cen. Rosną one nieustannie od początku 2007 roku. Ceny paliw w pierwszym półroczu w odniesieniu do ubiegłego roku wyraźnie wzrosły. Benzyna zdrożała średnio o ponad 8%, LPG o prawie 16%, a olej napędowy aż o ponad 18%. Porównując średni poziom cen benzyny w drugim kwartale 2008 roku do analogicznego okresu roku poprzedniego, odnotowaliśmy wzrost średniej ceny kwartalnej o 3% - przed rokiem kosztowała 4,37 zł/l, na koniec drugiego kwartału bieżącego roku 4,50. W przypadku diesla średnia kwartalna cena w 2008 roku była aż o 81 gr/l wyższa niż w drugim kwartale ubiegłego roku i wyniosła 4,49 zł/l.
Diesel coraz droższy
Wzrost cen paliw odczuwają najbardziej właściciele samochodów z silnikami wysokoprężnymi. W bieżącym roku po raz pierwszy od wielu lat cena oleju była bowiem wyższa od ceny benzyny. Bezpośrednim czynnikiem decydującym o tym jest ograniczona produkcja oleju napędowego przy wciąż rosnącej jego konsumpcji. Silniki wysokoprężne stają się na całym świecie, także w Polsce, coraz popularniejsze. Obecnie co drugi samochód kupowany w Europie napędzany jest dieslem.
Winne są wakacje
Od marca do czerwca br. ceny paliw wzrosły na polskich stacjach średnio o 10%. Wpłynęły na to m.in. rosnące ceny ropy naftowej na rynkach światowych. Ten rok nie jest w tym względzie wyjątkiem. Także nadchodzące wakacje i zwiększone zapotrzebowanie na paliwo jest zawsze bodźcem dla podwyższania cen na stacjach. Zawyżone ceny utrzymają się przez okres urlopowy i na ewentualne obniżki można liczyć dopiero we wrześniu. Aby ceny spadły, musiałaby się jednak utrzymać korzystna relacja złotówki do dolara.
Prognoza
Coraz wyższa cena ropy naftowej na światowych rynkach powoduje, że dyskusja na temat alternatywnych napędów samochodowych nabiera dodatkowego sensu. Dotąd koncerny wprowadzające na rynek samochody z napędami alternatywnymi (np. pojazdy hybrydowe czy napędzane biopaliwami) kierowały się przede wszystkim względami ekologicznymi. Proponowanie klientowi samochodu mniej zatruwającego środowisko naturalne było przede wszystkim elementem szeroko zakrojonej strategii PR-owej.
Na przykład celem Toyoty czy Hondy przy wprowadzaniu na rynek pojazdów hybrydowych było przede wszystkim budowanie obrazu firmy w oparciu o założenia społecznej odpowiedzialności biznesu. W głównej mierze chodziło o wysłanie w świat komunikatu: jesteśmy firmą, która nie jest nastawiona wyłącznie na zysk ale bliskie są jej także problemy współczesnego świata, chcemy, by nasze auta nie przyczyniały się do degradacji środowiska.
Nie tylko PR
Dziś prace nad alternatywnymi napędami nie są wyłącznie elementem strategii budującej pozytywny wizerunek firmy. Samochody napędzane silnikami innymi niż spalinowe mogą w niedalekiej przyszłości stać się dla klientów łakomym kąskiem z przyczyn ekonomicznych. Mimo wyższych cen tzw. ekologicznych samochodów, dokonana nadpłata może się szybko zwrócić z powodu niższych kosztów ich eksploatacji. A w przyszłości argument ten będzie coraz bardziej istotny. Prognozy ekspertów przewidują w najbliższych latach kolejne wzrosty cen ropy naftowej na rynkach światowych. Bank inwestycyjny Goldman Sachs uaktualnił niedawno prognozę na drugą połowę roku, podnosząc poziom przewidywanej ceny ze 107 do 141 dolarów za baryłkę. Za dwa lata natomiast, jak zapowiadają analitycy banku, baryłka może kosztować nawet 200 dolarów. Jeśli te pesymistyczne prognozy urzeczywistnią się, cena paliw na polskich stacjach może się nawet podwoić.
Biopaliwa w cenie
Coraz bardziej opłacalnym interesem staje się także produkcja biopaliw. Eksperci uważają, że zastępowanie paliw ropopochodnych roślinnymi stało się opłacalne przy cenie ropy na poziomie 75 dolarów za baryłkę. Dziś nikt nie ma już wątpliwości, że na paliwie z rzepaku można sporo zarobić. Dlatego wraz z rosnącymi cenami paliw tradycyjnych będzie rozwijał się także rynek biopaliw. Zwłaszcza że już teraz politycy ze Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej dążą do wprowadzania kolejnych przepisów wspierających producentów paliw pochodzenia roślinnego. Dziś jedno jest pewne: na paliwie można sporo zarobić.
Rosnące
ceny paliw tradycyjnych przyczyniają się do sporych zysków wszystkich fi rm znajdujących się w łańcuszku ich produkcji: od właścicieli złóż roponośnych po producentów wybranych rodzajów paliw. Równie opłacalna staje się jednak produkcja paliw roślinnych, a następne lata będą przyczyną coraz szybszego bogacenia się ich producentów.
Komentarz
Urszula Cieślak, analityk z firmy BM Reflex
Drugi kwartał roku przyniósł oczekiwane umocnienie cen ropy i paliw na rynku światowym. O ile byliśmy w stanie określić kierunek, to skala wzrostów zaskoczyła. Na rynku europejskim ceny benzyny bezołowiowej wzrosły o 29%, oleju napędowego o 31% oraz oleju opałowego o 35%. Ze względu na dużą korelację między rynkiem światowym i rynkiem krajowym nastąpiły wyraźne podwyżki cen paliw w kraju. W dużym stopniu o złagodzeniu skutków drożejącej ropy zdecydowało jednak umocnienie złotego wobec dolara, które od kwietnia do czerwca wyniosło około 5%.
Źródło:
