Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Monitoring okiem pracownika

14:30 23.09.2008

Określenie monitoring nacechowane jest pejoratywnie. Budzi skojarzenia ze śledzeniem, szpiegowaniem. Tymczasem, jak przekonują przedstawiciele firm oferujących usługę monitorowania pojazdów i niektórzy opiekunowie parków samochodowych, to rozwiązanie jest pożyteczne dla firmy. A jaką korzyść z wprowadzenia monitoringu może odnieść kierowca?

U nas to nigdy nie przejdzie

Jeden z fleet managerów dużej firmy jest przekonany, że w ich przedsiębiorstwie to nigdy nie przejdzie. Czemu? To proste, większość pracowników odeszłaby do konkurencji mówi.

Dla pracownika wprowadzenie monitoringu jest jednoznacznie z założeniem, że firma traktuje go jak potencjalnego naciągacza. Opinię tę potwierdza Michał Soćko, przedstawiciel Stowarzyszenia Kierowników Flot Samochodowych: - Systemy lokalizacji montowane w samochodach służbowych mają uchronić firmę przed stratami generowanymi, między innymi, przez nieuczciwych kierowców. Argumenty typu: ochrona samochodu, ładunku, bezpieczeństwo, nie trafiają do przedstawicieli handlowych.

Andrzej Chocyk, opiekun parku w firmie Schneider Electrics, nie stosuje monitoringu, ale zwrócił się do swoich kierowców z pytaniem, jak przyjęliby tego typu rozwiązanie. - Mówiąc delikatnie, nie odniosłem wrażenia, aby byli szczęśliwi z wprowadzenia monitoringu.

Ciekawe, że pracownicy, którzy wożą cenne towary, systemy monitorowania odbierają zupełnie inaczej. Dla nich to dodatkowe zabezpieczenie: - Jeżeli mam w aucie pieniądze na wypłaty bądź całodniowy utarg z kilku sklepów, to świadomość, że koledzy w centrali widzą, gdzie aktualnie znajduje się samochód, daje mi dodatkowe poczucie bezpieczeństwa - uważa Marian Nowak, pracujący w firmie ochroniarskiej. Z taką opinią zgadza się Ryszard Windyga, fleet manager w Pepsi-Cola General Bottlers: - Nie korzystamy z monitoringu na większą skalę, a tylko z kilku urządzeń dla weryfikacji ekstremalnie wysokich przebiegów i w tym zakresie rozwiązanie to się sprawdza. Oczywiście, naszym celem jest poprawa warunków pracy przedstawiciela handlowego, czyli optymalizacja trasy. Z tego punktu widzenia pracownik powinien być zainteresowany instalacją urządzenia.

Okazuje się, że zwykle tak nie jest: - W przypadku, na przykład, przedstawicieli handlowych często mamy do czynienia z demotywującym wpływem restrykcyjnej kontroli, wprowadzanej razem z systemem GPS - wyjaśnia Robert Gierszon, account manager w firmie LeasePlan Fleet Management. - Często spotykamy się z niechęcią wobec takiego systemu nawet wśród szefów handlowych firmy, którzy nie chcą, aby ich podwładni byli śledzeni. Ważne jest, aby w takich przypadkach znaleźć złoty środek między szukaniem sposobów ograniczania kosztów a wpływem takiego rozwiązania na motywację pracowników. Z tego też powodu niektórzy właściciele flot decydują się na nieinformowanie kierowców aut służbowych o instalacji monitoringu.

O tym, jak trudno jest przekonać pracowników do zalet monitoringu, opowiada Tomasz Moroski, pracujący w jednej z największych firm leasingowych w Polsce: - Nie oszukujmy się, 90% pracowników wykorzystuje samochody służbowe także do celów prywatnych. Kiedy zapadła decyzja o wprowadzeniu monitoringu, argumentowano to poprawą bezpieczeństwa i chęcią nagradzania najbardziej ekonomicznych kierowców. Kilku kolegów zwolniło się od razu. Ja zostałem tylko dlatego, że moja żona, która pracuje w firmie farmaceutycznej, ma samochód służbowy bez kontroli przebiegów. Jeździmy jej autem.

Andrzej Gierszon zgadza się, że w przypadku, kiedy auto służy także jako motywator, trudno mówić o monitoringu. - Są firmy, w których auto służbowe jest wykorzystywane również jako element systemu motywacyjnego, w ramach którego pracownicy mogą, w określonym zakresie, wykorzystywać je do celów prywatnych. W takim przypadku trudno sobie wyobrazić system GPS śledzący każdy jego kilometr.

Opiekun wie wszystko

Bardzo często zdarza się, że pracownicy biorą monitoring pokradzieżowy za klasyczny system monitorowania. Przykładem może być moduł GS 501 firmy Guard Systems Polska: - GuardSystem nie służy do zarządzania flotą i monitorowania, tak jak systemy GPS, ale jest dedykowany lokalizacji i odzyskiwaniu skradzionych obiektów. Naszą zasadą jest szanowanie prywatności klienta. odnajdujemy skradzione auto, ale nie śledzimy go - uważa Justyna Wasinkiewicz, marketing & PR manager w firmie Guard Systems Polska.

Innym przykładem takiego rozwiązania jest system firmy LoJack. W momencie kradzieży samochodu użytkownik aktywuje usługę, a tym samym lokalizację pojazdu, co pozwala na jego odzyskanie. Robert Gierszon przypomina także o jeszcze jednym aspekcie wprowadzenia monitoringu pokradzieżowego, o którym zapominają kierowcy, a który może przynieść firmie duże oszczędności. - Montaż systemów GPS może korzystnie wpłynąć na koszty ubezpieczenia. Ubezpieczyciele zmniejszają stawkę ubezpieczeniową.

Często kierowcy nie zdają sobie sprawy, ile i jakie parametry mogą być monitorowane. Program Sat-Dog Flota firmy Dest może wygenerować skrajne dane. Od przebiegów dziennych, ilości zatankowanego i faktycznie spalonego paliwa, ilości postojów, przez takie szczegóły jak przekroczenia prędkości, aż po napięcie w akumulatorze. Opiekun parku wie nawet, kiedy w pojeździe są otwarte drzwi.

Czarne skrzynki

Oprócz systemów GPS, pracuje się również nad rozwiązaniami typu czarna skrzynka. Jest ona umieszczona w samochodzie i rejestruje wszystko, co dzieje się wewnątrz i na zewnątrz pojazdu. Urządzenie to może badać prędkość, przyspieszenie, siłę hamowania podczas kolizji. Być może w przyszłości urządzenia takie znajdą wspólne zastosowanie i przyczynią się przede wszystkim do poprawy bezpieczeństwa na drogach. W niektórych państwach Europy już działa system Ecall (w Polsce wdrożyło go Subaru), który w razie wypadku automatycznie powiadamia o tym zdarzeniu odpowiednie służby.

Ciekawym argumentem, dzięki któremu przełożeni starają się trafić do kierowców, jest także oszczędność czasu. - Pracownicy, z korzyścią dla wydajności, w większym stopniu mogą oddać się swoim zasadniczym obowiązkom, a praca w firmie z silną pozycją rynkową i dobrymi perspektywami rozwoju daje im pewność zatrudnienia, szansę awansu zawodowego i finansowego - przekonuje Tomasz Krasiejko, dyrektor sprzedaży Finder

Osobowe - ciężarowe

Bartłomiej Wiśniewski, fleet manager w British American Tobacco Polska i zdobywca tytułu Fleet Manager of the Year 2008 w plebiscycie magazynu Flota, sam korzysta z monitoringu, ale tylko droższych samochodów i to w przypadku, kiedy wymaga tego ubezpieczyciel.

Wiśniewski widzi zalety monitorowania także innych pojazdów, ale w określonych sytuacjach. - Rozwiązanie takie jest niezwykle korzystne dla firm transportowych, gdzie i pojazd, i towar są dużej wartości, a potencjalne nadużycia na paliwie i innych kwestiach mają możliwość wystąpienia na dużą skalę. Monitoring może poprawić bezpieczeństwo kierowcy, towaru i być pomocny przy szukaniu potencjalnych miejsc do cięcia kosztów. Kierowca z uczciwymi zamiarami nie może odmówić montażu takiego systemu w ciężarówce.

W przypadku, kiedy firma wykorzystuje samochody osobowe, montaż urządzeń monitorujących nie jest już tak oczywisty. - Koszt urządzenia i abonament usług jest wysoki, a wartość towaru niejednokrotnie mała. Płacąc słono za taką usługę, administrator otrzymywałby niesamowitą ilość informacji, z których korzystałby tylko sporadycznie przy szukaniu skradzionego samochodu, sprawdzeniu na wniosek przełożonego, gdzie danego dnia jeździ przedstawiciel itp. Ośmielam się postawić tezę, że ciągłe monitorowanie wszystkich kierowców jest niekorzystne i dla pracownika, i dla pracodawcy.

Adam Wojcinowicz Prezes CMA

Bardzo delikatna jest granica między prawem pracodawcy do kontroli i podnoszenia efektywności pracy, za którą płaci, a sprowadzeniem pracownika do roli niewolnika pod okiem nadzorcy.

Dotykamy problemu uczciwości obu stron. Monitoring pracy jest zbędny, gdy obie strony wywiązują się uczciwie z zawartej umowy. Zabezpieczamy się jednak nie na dobre, tylko na złe czasy: wypadek w odludnej okolicy, awaria, brak kontaktu z przełożonymi i konieczność podjęcia niestandardowej decyzji. W takich sytuacjach monitoring może ułatwić odnalezienie rannego, odzyskanie cennego ładunku, oczyszczenie kierowcy z bezpodstawnych zarzutów.

Analiza raportów prędkości, czasu i odwiedzonych miejsc może być podstawą renegocjacji umowy, na przykład handlowca, przed którym postawiono nierealne zadania.


Tomasz Krasiejko, dyrektor sprzedaży, Finder

Wdrożenie systemu GPS/GSM do zarządzania flotą jest najskuteczniejszym i najszybszym sposobem na ograniczenie kosztów transportu - bez względu na skalę firmy i specyfikę jej działania. Skutecznie i bez nadmiernych nakładów pozwala uzyskać duże oszczędności i równocześnie zdecydowanie poprawić efektywność. Szczególne możliwości oferują systemy najnowszej generacji, zintegrowane z nawigacją i umożliwiające komunikację tekstową między kierowcą i centrum dyspozytorskim.

Ryszard Windyga, fleet manager, Pepsi Cola General Bottlers

W praktyce montaż GPS nie jest przyjmowany z radością. Nadal jest to poczytywane jako naruszenie prywatności i pewnie zawsze użytkownik bierze pod uwagę, że ktoś wyliczy bardzo dokładnie jego przebiegi prywatne. Zapewne w wielu firmach, na przykład tych przewożących towary o znacznej wartości, monitoring może wyzwalać poczucie większego bezpieczeństwa. Nie jest to jednak reguła.

Michał Soćko, członek SKFS

Rekomenduję montaż GPS, kiedy mam wątpliwości co do zużycia paliwa czy długości pokonywanych tras, i zwykle stawiam sprawę jasno. Oczywiście, znam dodatkowe funkcje GPS, na przykład identyfikację jazdy (prywatne/służbowe). Problemem jest jednak, kto i jak będzie te wybory kierowców monitorował, wyceniał i rozliczał. Zamontowane urządzenie to bardzo dużo danych, zdarzeń i tym podobnych wiadomości, które trzeba potem opracować. To jest pracochłonne zajęcie, a narzędzia IT wspomagające proces parowania danych z różnych systemów, są skomplikowane i drogie.

Robert Gierszon, account manager, LeasePlan Fleet Management

Monitoring w pojazdach stanowi narzędzie pozwalające generować oszczędności, szczególnie w przypadku firm transportowych, spedycyjnych czy logistycznych. GPS umożliwia planowanie tras, dzięki czemu firmy mogą zoptymalizować koszty związane z pokonywaniem odległości. Działania takie oraz monitoring zużycia paliwa czy obrotów silnika mogą przyczynić się do zmniejszenia zużycia paliwa nawet o 20%. Dodatkową korzyścią z systemu monitorowania jest poprawa bezpieczeństwa floty - właściciel zawsze zna położenie samochodu przewożącego cenny ładunek. Zaawansowane technologicznie urządzenia GPS mogą mieć szereg dodatkowych funkcji, na przykład raportowanie o przebiegach i związanych z nimi zbliżających się przeglądach.

Tomasz Siwiński
Źródło: Auto Firmowe
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy