Z informacji zebranych przez Instytut Turystyki wynika, że w 2007 roku
granice Polski przekroczyło 47,6 milionów obywateli, czyli o 6,5 proc.
więcej niż w roku 2006. Tylko połowa z Polaków wyjechała w celach
turystyczno-wypoczynkowych. Pozostali podróżowali po świecie służbowo.
Turystyka biznesowa jest popularna na świecie od kilkudziesięciu lat. W
Polsce firmy, które specjalizują się w wyjazdach korporacyjnych,
kongresach, szkoleniach i wyjazdach ukierunkowanych na motywację i
integrację, działają dopiero od początku lat 90. Na krajowym rynku
funkcjonuje obecnie kilkadziesiąt tego typu agencji.
- Pomimo kilkunastoletniej praktyki nadal jesteśmy na początku drogi,
ale zapotrzebowanie na wyjazdy biznesowe niewątpliwie rośnie. Co roku
notujemy wzrost przychodów firmy o kilkadziesiąt
procent - mówi Mikołaj
Jeżak, dyrektor zarządzający 5 Stars Club, biura podróży
specjalizującego się w turystyce biznesowej. - W 2007 roku
zorganizowaliśmy o 79 proc. więcej podróży niż rok wcześniej i
przewieźliśmy 53 proc. więcej osób niż w roku 2006.
Poczta pantoflowa to najlepsza reklama
Biuro podróży 5 Star Club Bussines Travel działa od ponad 16 lat. Nie ma
wielkiego szyldu ani wejścia od ulicy, nie ma też sieci placówek, jak w
przypadku biur świadczących usługi dla klientów indywidualnych. Klienci
najczęściej trafiają do firmy z polecenia.
- Firm zajmujących się organizacją wyjazdów biznesowych, liczących się
na rynku, jest w Polsce kilka - mówi Jeżak. - Za każdym razem do
przetargów stajemy wszyscy. Później wybierane są najlepsze oferty. A
skąd wiemy o przetargach? To tak naprawdę ciężka
praca marketingowa.
Staramy się zaistnieć w mediach. Przez te wszystkie lata zdołaliśmy
zbudować bazę klientów, hoteli i ciekawych miejsc docelowych podróży. To
filar naszej firmy - bez poważnych kontaktów nie zdziałalibyśmy wiele.
Na wyjeździe biznesowym można zarobić 30 tys. zł, ale i można zdobyć
kontrakt za 1 mln zł. Wszystko zależy od wielkości grupy i kierunku
podróży. Im bardziej niekonwencjonalny i złożony projekt, tym droższy.
Zorganizowanie takiego wyjazdu nie jest jednak sprawą łatwą. Opiera się
bowiem na współpracy z kontrahentami na całym świecie - a tych najpierw
trzeba przekonać do współpracy. Dobrym miejscem na pozyskanie partnerów
są np. międzynarodowe targi turystyczne. Aby zdobyć pozycję na rynku,
konieczny jest również dobry
marketing bezpośredni.
- Dzwonimy, wysyłamy maile, umawiamy spotkania, dbamy o to, by firmy,
które są już naszymi klientami, opowiadały nam o swoich planach
wyjazdowych - mówi Mikołaj Jeżak. - Następnie dobieramy ofertę. Jeśli
klient zdecyduje się na konkretny program, zabieramy się za
przygotowanie wyjazdu. Nie proponujemy miejsc, których wcześniej nie
sprawdziliśmy. Organizujemy wyjazdy inspekcyjne, na bieżąco tworzymy
także bazę noclegową. Hotel cieszący się uznaniem klientów w jednym
sezonie, w drugim już nie musi być dla nich atrakcyjny.
Polski biznes za granicą
Coraz więcej firm decyduje się na wyjazdy integracyjne dla pracowników i
współpracowników. Częściej niż dotychczas wybierane są egzotyczne
kierunki. Do niedawna najczęstszym celem podróży była Brazylia czy
Wenezuela. Teraz wraca zainteresowanie wycieczkami do Stanów
Zjednoczonych. Popularna jest Afryka, szczególnie południe - RPA, jak
również Dubaj i Madera.
- Mamy klientów, którzy prowadzą małe firmy, ale zgłasza się do nas
coraz więcej korporacji posiadających budżet na tego typu wyjazdy. Firmy
zatrudniające do kilkunastu osób rzadko organizują wyjazdy integracyjne
- tym bardziej za granicę - mówi Mikołaj Jeżak. - Nasi klienci
reprezentują wiele branż. Współpracują z nami firmy farmaceutyczne, z
sektora budowlanego, spożywcze, motoryzacyjne, a także instytucje finansowe.
Według założycieli biura podróży 5 Stars Club, klient biznesowy oczekuje
zorganizowania wyjątkowego wyjazdu na wysokim poziomie, co wymaga dużego
budżetu. Koszt wyprawy dla jednej osoby może wahać się od 4 do nawet 50
tys. zł (w zależności od wybranego kierunku i oferowanych atrakcji).
- Organizujemy wyjazdy grupowe liczące minimum 10 osób. Kiedyś
przygotowywaliśmy wyjazdy indywidualne do USA. Jednak po tragicznych
wydarzeniach w World Trade Center zmieniliśmy strategię - mówi dyrektor
zarządzający biura. - Zawęziliśmy specjalizację do organizacji wyjazdów
wyłącznie biznesowych. Jednak kiedy zgłasza się do nas grupa osób, nie
mówimy nie - zaznacza.
Wyjazd jak garnitur - uszyty na miarę
Nie mamy katalogu, z którego można wybrać konkretną ofertę, ani
sztywnego cennika i to jest to, co nas wyróżnia. Każdy wyjazd planowany
jest indywidualnie. Gdy zgłasza się klient, sprawdzamy, jakie ma plany,
czego oczekuje, ile osób ma wyjechać i w jakim terminie. Taki wyjazd ma
być jak garnitur uszyty na miarę - opowiada Mikołaj Jeżak.
Wyjazd motywacyjny to nie tylko hotel i przelot, jedzenie i all
inclusive, ale przede wszystkim atrakcje. Agenci dwoją się i troją w
wymyślaniu oryginalnej rozrywki, która na długo pozostanie w pamięci
klienta, jak np. wyścigi skuterami, kąpiel na kole podbiegunowym czy
wizyta u łowców głów na Borneo. A wiadomo, zadowolony klient to duża
szansa na kolejny kontrakt.
Z doświadczeń organizatorów wynika, że najwięcej podróży biznesowych
odbywa się w czerwcu i we wrześniu. Sezon ogórkowy to lipiec i część
sierpnia, a w drugiej połowie tego miesiąca przedsiębiorcy rozpoczynają
już przygotowania do otwarcia sezonu.
Egzotyka w biurze
Aby otworzyć agencję podróży, trzeba znaleźć odpowiednią lokalizację na
biuro, zakupić sprzęt biurowy oraz zrekrutować pracowników. Istnieją
firmy, które posiadają własną flotę autokarów czy nawet samolotów.
Nie jest to jednak konieczne - zaznacza Mikołaj Jeżak. - W naszym
przypadku nie miałoby to sensu, ponieważ oferujemy wyłącznie turystykę
zagraniczną, więc musielibyśmy posiadać takie autokary na całym świecie.
Pozwolenie na otwarcie biura podróży, bez względu na to, do jakich
klientów kierowana jest
oferta, może otrzymać osoba mająca wyższe
wykształcenie związane z turystyką oraz doświadczenie w branży. Przy
organizacji dużych projektów na 200-300 osób osoba niezorientowana i
nieposiadająca kontaktów w branży mogłaby sobie nie poradzić.
Zorganizowanie jednej wyprawy dla pracowników dużej firmy trwa min. rok,
nieduże wyjazdy (na 20 osób) można przygotować w krótszym czasie. Należy
pamiętać, że im wcześniej robi się rezerwacje, tym lepsze będą stawki za
zakwaterowanie i przelot. Jak twierdzą przedstawiciele branży, przelot
można zorganizować nawet na miesiąc przed planowanym terminem, jednak w
tak krótkim czasie nie da się perfekcyjnie wszystkiego zgrać i
dopracować. Klient musi być świadomy prawdopodobieństwa pojawienia się
niespodzianek. Dlatego biura niechętnie podejmują się takich zadań -
podobnie jak nie biorą odpowiedzialności za zdarzenia losowe, których
nie da się przewidzieć.
- Kiedyś pojechałem do Ameryki Południowej akurat w czasie, kiedy
wybuchła rewolta. Żeby bezpiecznie wydostać się z kraju, musieliśmy
pomagać rewolucjonistom. Pisaliśmy hasła na prześcieradłach - wspomina
Mikołaj Jeżak. - Trudną sytuację mieliśmy też podczas ataków
terrorystycznych w Nowym Jorku. Akurat w tym czasie przebywała tam grupa
naszych klientów. To był ogromny stres. Na szczęście nikomu nic się nie
stało.
Kapitał na początek
Do otwarcia biura podróży potrzebna jest kwota od 200 tys. zł nawet 1
mln zł. Szacuje się, że okres zwrotu z inwestycji trwa od kilku do
kilkunastu lat. Minimalne miesięczne koszty prowadzenia tego typu
działalności to 10-15 tys. zł potrzebne na wynajęcie biura, pensje dla
pracowników, pokrycie kosztów wyjazdów służbowych i mediów oraz
dodatkowe wydatki, m.in. na zakup programów komputerowych np. do
graficznej obsługi wyjazdów.
Ponadto placówki oferujące podróże biznesowe nie posiadają zazwyczaj
sieci punktów jak w przypadku firm sprzedających wycieczki indywidualne.
Agenci odwiedzają klientów we własnym zakresie - do wydatków związanych
z prowadzeniem biznesu przedsiębiorca musi zatem doliczyć koszty
dojazdów do klienta.
Rynek biznesowych biur podróży jest w naszym kraju nadal na tyle mały,
że znajdzie się na nim miejsce dla kolejnych przedsiębiorców.
Turystyka biznesowa to rzeczywiście trudne i wymagające zajęcie. Jednak
warte poświęcenia, bo opłacalne - podsumowuje Mikołaj Jeżak. - Obroty
naszej firmy sięgają kilkudziesięciu milionów złotych w skali roku.
Agnieszka Kamińska (miesięcznik Własny Biznes FRANCHISING)
Zakładamy biuro turystyki biznesowej
Koszty inwestycji
gwarancje bankowe lub ubezpieczeniowe: ok. 20 tys. zł
wyposażenie lokalu (meble, komputery, sprzęt biurowy): łącznie 150
tys. zł
Razem: 170 tys. zł
Koszty miesięczne
pensje pracowników (5 osób):
30 tys. zł brutto
system socjalny: 20 tys. zł
wyjazdy służbowe (zakwaterowanie, benzyna): 50 tys. zł
media (internet, telefony): 10 tys. zł
koszty eksploatacji (prąd): 3 tys. zł
Razem: 113 tys. zł
Spodziewane przychody
4 wyjazdy dla grupy w wybrane miejsce Europy: 80 tys. zł
3 wyjazdy dla grupy w wybrane miejsce na innych kontynentach: 75 tys. zł
Razem: 155 tys. zł
Spodziewane dochody
155 tys. zł minus 113 tys. zł
Dochód przed opodatkowaniem
42 tys. zł
Nie ponosimy odpowiedzialności za przedstawioną symulację - sugerujemy
wykonanie własnego biznesplanu dla konkretnych warunków biznesowych
|