Niemożliwe oszustwo na kasie
05:00
29.09.2008
W Polsce nieprawidłowości związane ze stosowaniem kas wykrywane przez organy podatkowe dotyczą nieewidencjonowania wszystkich obrotów. Zdaniem ekspertów, amerykański sposób na obniżenie podatków w polskich warunkach będzie trudny do zrealizowania.
- W Polsce nie ma odpowiednika ZAPPER, a przynajmniej nikt jeszcze się z nim nie spotkał - tłumaczą specjaliści.
Zakaz ingerencji
Wszelka ingerencja w program kasy rejestrującej jest zabroniona. Jak tłumaczy Tomasz Siennicki, doradca podatkowy w Kancelarii Podatkowej Ożóg i Wspólnicy, kasa fiskalna jest urządzeniem służącym do prowadzenia ewidencji podatkowej, będącej w rozumieniu kodeksu karnego skarbowego księgą. Umyślne prowadzenie księgi w sposób niezgodny z rzeczywistością jest - w zależności od wagi czynu - przestępstwem lub wykroczeniem skarbowym. Możliwa za to kara grzywny może być bardzo wysoka.
- Kodeks karny skarbowy za czyn uznany za przestępstwo nierzetelnego prowadzenia księgi przewiduje grzywnę do 240 stawek dziennych. Wystarczy powiedzieć, że jedna stawka dzienna może być ustalona jako 400-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę - podkreśla Tomasz Siennicki.
Trudny amerykański sposób
Zdaniem Jacka Pyssy, radcy prawnego w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy, wydaje się, że nielegalne rozwiązanie stosowane w Nowym Jorku trudno byłoby zaaplikować na gruncie polskim. Kasa fiskalna jest urządzeniem cyfrowym z zainstalowanym oprogramowaniem.
W jaki sposób są zabezpieczone polskie kasy fiskalne przed ingerencją w moduł fiskalny? Dzięki czemu polskie urządzenia są najbezpieczniejsze na świecie? Co zasadniczo odróżnia polskie kasy fiskalne od amerykańskich, niemieckich, czy francuskich? Dlaczego ZAPPER nie ma szans na rozwinięcie się w Polsce? Czy wprowadzenie kas fiskalnych dostosowanych do sporządzania kopii na informatycznych nośnikach danych zmieni w sposób znaczący bezpieczeństwo zapisywanych informacji bądź zwiększy możliwości oszukiwania przez poprawianie zapisu w kasach?
Ewa Matyszewska
Więcej: Gazeta Prawna 29.09.2008 (190) - str. 14
Źródło:
