Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Tulejka z prądem i samochód mniej pali

14:40 01.10.2008

Wynalazek skonstruowany na Temple University w Filadelfii kosztuje zaledwie 200 dol. Składa się tylko z metalowej tulejki, przez którą płynie słaby prąd elektryczny. Urządzenie montuje się tuż przed wtryskiem paliwa. Pole elektryczne zmniejsza lepkość cieczy, co sprawia, że w chwili wtrysku powstają w cylindrze mniejsze kropelki paliwa, które są spalane efektywniej.

Sekret tkwi w tym, że naładowane cząsteczki paliwa słabiej się nawzajem przyciągają.

- To najlepszy sposób na podniesienie wydajności silnika od czasu wynalezienia wtrysku paliwa - zachwala prof. Rongjia Tao, szef Wydziału Fizyki na Temple University. Licencja na produkcję wynalazku należy obecnie do kalifornijskiej firmy Save The World Air, która prowadzi dalsze testy.

Konstruktorzy sprawdzili działanie wynalazku na sześcioletnim aucie Mercedes Benz 300D. W ciągu półrocznych testów ustalili, że pozwala on ograniczyć zużycie ropy o 12-15 proc. w jeździe miejskiej i nawet o 19 proc. na szosie.

Konstruktorzy uważają, że wynalazek pozwoli zmniejszyć zużycie także w silnikach wykorzystujących inne rodzaje cieczy - benzynę, biopaliwo, a także naftę lotniczą.

Prof. Tao i jego zespół pracują obecnie nad ulepszeniem, które będzie zmieniać wartość pola elektrycznego stosownie od tempa przepływu paliwa, co pozwoli jeszcze ograniczyć jego spalanie podczas dynamicznej jazdy miejskiej.

Konrad Godlewski
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy