Egzamin na aplikacje adwokackie był łatwy
07:18
07.10.2008
Pytania testowe na aplikację adwokacką w tym roku spowodowały, że tylko 11 proc. kandydatów zdało. Dlaczego testy w tym roku były tak trudne?
- Układałem pytania do testów z dziedziny prawa karnego, w tym prawa materialnego, procesowego i skarbowego. Uważam, że nie przekraczały one średniego poziomu wiedzy absolwenta prawa po pięciu latach studiów. Podstawą był kodeks karny, kodeks postępowania karnego, kodeks wykroczeń, kodeks karny skarbowy.
Założenie, jakie towarzyszyło komisji przy konstruowaniu pytań, było następujące: nie uwzględniamy tematów budzących spory w doktrynie i wynikających z orzecznictwa, tak aby o wszystkim decydowała wiedza i znajomość przepisów, a nie opowiadanie się za spornymi nieraz zagadnieniami doktrynalnymi. Uznaliśmy, że od absolwentów wydziałów prawa szkół wyższych nie będziemy wymagać znajomości np. orzecznictwa SN czy innych sądów. Pięcioosobowa komisja zdecydowała, że testy są tworzone tylko na podstawie obowiązujących ustaw.
Jak przebiegała praca komisji?
- Każdy z pięciu członków komisji miał ułożyć po 50 pytań. W skład komisji wchodziło dwóch przedstawicieli Naczelnej Rady Adwokackiej, dwóch sędziów i jeden pracownik naukowy, którzy mieli takie same prawa jak pozostali. Każdy prezentował swoje pytania. Odbywała się dyskusja wszystkich członków komisji nad każdym pytaniem. Można było je odrzucić lub przyjąć. Ja miałem głos decydujący tylko wówczas, gdy spośród pięciu członków komisji dwóch byłoby za pozostawieniem pytania i dwóch za jego odrzuceniem.
Nigdy w czasie naszego posiedzenia z takiego uprawnienia nie skorzystałem. Decyzje zapadały jednogłośnie. Zatem odpowiedzialność za prace naszej komisji biorę na siebie jako przewodniczący, ale w równym stopniu odpowiadają pozostali jej członkowie.
Czy były pytania, które komisja odrzuciła?
- Tak, wspólnie odrzuciliśmy kilkanaście pytań, ze względu na wadliwą redakcję pytania lub możliwość udzielenia więcej niż jednej dobrej odpowiedzi. Nieprawdą jest, co twierdzi pani prezes Joanna Agacka-Indecka, że wpływałem w sposób niedopuszczalny na członków komisji.
Czy Ministerstwo Sprawiedliwości przyjęło zbyt szeroki zakresu tematyczny testu? Czy pytania z kodeksu skarbowego były jednymi z najtrudniejszych? Czy podniesienie poprzeczki w tym roku miało na celu świadome zablokowanie dostępu do zawodów prawniczych? Jakie wnioski z tegorocznych egzaminów płyną na przyszłość?
Rozmawiała Katarzyna Żaczkiewicz.
Więcej: Gazeta Prawna 7.10.2008 (196) - str. 13
Źródło:
