Nie będzie obowiązkowego aresztu za czyny chuligańskie
07:58
08.10.2008
Sąd, który rozpoznawał sprawę Dawida W., oskarżonego o prowadzenie roweru pod wpływem alkoholu, nabrał wątpliwości co do zgodności niektórych przepisów kodeksu postępowania karnego z konstytucją. Sąd ten zakwestionował m.in. przepisy dotyczące zatrzymania podejrzanego, stosowania środków zapobiegawczych, ustanowienia obrońcy z urzędu oraz możliwości przygotowania się do obrony.
- Wątpliwości sądu rejonowego odnoszą się do całości regulacji prawnej dotyczącej trybu przyśpieszonego. Rozstrzygnięcie tej kwestii ma istotne znaczenie, gdyż dotyczy trybu postępowania, w jakim sąd orzekający może rozpoznawać sprawę rowerzysty będącego pod wpływem alkoholu - przekonywał pełnomocnik pytającego sądu.
Chuligański charakter czynu
Trybunał Konstytucyjny jedynie częściowo podzielił wątpliwości sądu rejonowego i zakwestionował dwa przepisy kodeksu postępowania karnego. Pierwszy z nich dotyczy sytuacji, gdy rozprawa została zawieszona, drugi zaś gdy została zakończona wyrokiem, a oskarżonego skazano na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania (art. 517 par. 1 i par. 84 k.p.k.). W obu sytuacjach przesłanka chuligańskiego charakteru czynu, zobowiązuje sąd do stosowania środka zapobiegawczego, w tym również aresztu.
Równocześnie przesłanka ta wyklucza stosowanie przepisu, zgodnie z którym tymczasowe aresztowanie nie może być stosowane, jeżeli przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą roku, chyba że sprawca został ujęty na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem. Zdaniem Trybunału przepisy te naruszają konstytucyjne prawo do wolności.
Czy samoistna przesłanka chuligańskiego charakteru czynu jako przesłanka stosowania środka zapobiegawczego może prowadzić do przekształcenia go w pozaprawny środek represyjny? W jakiej sprawie o występek chuligański sąd może stosować środek zapobiegawczy? Dlaczego niektóre przepisy dotyczące sądów 24-godzinnych Trybunał uznał za niezgodne z konstytucją?
Łukasz Sobiech
Więcej: Gazeta Prawna 8.10.2008 (197) - str. 9
Źródło:
