Sejm rozpoczyna prace nad emeryturami
06:01
15.10.2008
Sprawy te wywołują wiele kontrowersji. Najwięcej emocji wzbudza to, ile osób ma mieć prawo do wcześniejszego kończenia pracy ze względu na pracę w tzw. szkodliwych warunkach. W sprawę tę jest zaangażowany nawet prezydent Lech Kaczyński, który nie dość, że zapowiedział zawetowanie ustawy przygotowanej przez rząd, to złożył już w Sejmie własny projekt ustawy zakładający wydłużanie obecnych przywilejów o kolejny rok.
Emerytury pomostowe dla 244 tys. osób
Rząd, który przesłał do Sejmu projekt ustawy o emeryturach pomostowych (druk nr 1070, dzisiaj odbędzie się jego pierwsze czytanie) chce, aby prawo do wcześniejszego kończenia pracy miało około 244 tys. spośród 1,07 mln osób, które pracują w warunkach uprawniających w starym systemie emerytalnym do wcześniejszych emerytur. Prawo do nich straci m.in. większość nauczycieli i część kolejarzy. Świadczenia te mają być wygasające. Rząd nie uległ więc presji związków, z którymi od maja prowadził negocjacje. Domagały się one m.in., aby emerytury te były przyznawane bezterminowo i, aby prawo do nich miało zdecydowanie więcej osób (m.in. wszyscy nauczyciele).
- Wydłużanie w nieskończoność prawa wielu osób do przywilejów emerytalnych doprowadzi do katastrofy finansowej całego systemu - argumentuje Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej.
Jakie warunki - wg projektu - musi spełnić łącznie osoba, by mieć prawo do emerytury pomostowej na pięć lat przed wiekiem emerytalnym? Kto nabędzie takich praw 10 lat przed emeryturą? Czy za pieniądze gromadzone w OFE będzie można było wykupywać emerytury małżeńskie? Na jakich zasadach ZUS ma od stycznia ustalać wysokość rent z tytułu niezdolności do pracy?
Bartosz Marczuk
Więcej: Gazeta Prawna 15.10.2008 (202) - str. 6-7
Źródło:
