Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Benzyna w Polsce nie tanieje

09:55 20.10.2008

Doszło do tego, że benzyna jest u nas droższa niż w Hiszpanii, Austrii, Szwajcarii, Grecji czy Irlandii, nie mówiąc już o krajach Europy Środkowej i Wschodniej.



- Obecnie benzyna bezołowiowa 95 kosztuje na polskich stacjach średnio 4,33 zł/l, a olej napędowy - 4,24 - wynika z najnowszych danych firmy e-petrol. Tymczasem kierowca hiszpański może zatankować auto benzyną, wydając zaledwie ok. 4 zł za litr, Austriak - 4,17 zł, a Grek - 4,13 zł. Nawet 70 gr na litrze oszczędzimy, jeśli kupimy benzynę w krajach takich, jak Litwa, Estonia czy Łotwa, które wynegocjowały przed akcesją niższe stawki akcyzy.

- Paliwa są w Polsce droższe, bo marże producentów i dostawców są u nas stosunkowo wysokie. Mamy zmonopolizowany rynek. Również podatki na paliwa mamy najwyższe wśród państw tzw. nowej Europy. Są one na podobnym poziomie jak w Austrii, a wyższe niż w Hiszpanii - komentuje Andrzej Szczęśniak, ekspert rynku paliw.

Paliwa na świecie są coraz tańsze, bo spadają ceny ropy naftowej. W ostatnich dniach za baryłkę na giełdach w Londynie i Nowym Jorku płacono 68-71,5 dol., chociaż jeszcze na początku lipca żądano za nią nawet 147 dol.

Wszystko dlatego, że inwestorzy obawiają się, iż kryzys finansowy doprowadzi do ogólnoświatowej recesji, w efekcie której zapotrzebowanie na surowiec spadnie. Wielu analityków prognozuje dalszy spadek cen, mimo że kraje OPEC rozważają ograniczenia wydobycia o 1 mln baryłek dziennie.

Ostatnio na polskich stacjach ceny prawie stoją jednak w miejscu. W ciągu tygodnia ceny benzyny i oleju napędowego spadły odpowiednio o 2 i 3 grosze, a w ciągu miesiąca - o 9 i 11 groszy. Od lipcowego szczytu są niższe tylko o 8 proc.

Dlaczego tak się dzieje? Analitycy za wolne tempo spadku cen na stacjach winią też słabnącego złotego. Rafinerie kupują ropę w dolarach, a dolar jest obecnie o ok. 25 proc. droższy niż kilka tygodni temu.

Ale wystarczy spojrzeć do archiwalnych notowań, by podejrzewać, że dostawcy paliw w Polsce chcą wykorzystać kryzys finansowy i więcej zarobić. Dolar w kwietniu ub.r. kosztował ok. 2,9 zł, czyli o 25 gr więcej, cena ropy była na podobnym jak dziś poziomie, a za litr benzyny płaciliśmy 4,1 zł, zaś za olej napędowy - 3,6 zł/l.

Z analiz wynika, że w ostatnim czasie stacje paliw podniosły znacząco swoje marże. - Średnia marża wynosi dziś 7 proc., a tymczasem w wakacje nie przekraczała 3-4 proc. - wylicza Gabriela Kozan z firmy e-petrol.

Znacznie szybciej ceny paliw spadają w hurcie. W ciągu miesiąca tona benzyny w hurcie potaniała o 440 zł, czyli o ok. 14 proc., a diesla - o 260 zł.

Analitycy dodają, że obniżka na stacjach wprowadzana jest często z kilkudniowym poślizgiem. Kiedy za tydzień detaliści wyprzedadzą zapasy, za litr benzyny zapłacimy na stacjach ok. 4,2 zł.

Joanna Pieńczykowska
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy