Przepisy się nie zmieniają, a ryczałt rośnie
06:00
23.10.2008
W 2009 roku spadek ten będzie wyjątkowo duży, zarówno dla przychodów z działalności gospodarczej (limit niższy o niecałe 60 tys. zł w stosunku do obecnie obowiązującego), jak i z najmu (limit niższy o 1,5 tys. zł). W konsekwencji bez zmiany przepisów o ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych podatnicy co roku płacą fiskusowi coraz wyższe podatki.
Dzieje się tak dlatego, że przy działalności gospodarczej przedsiębiorca tracąc prawo do ryczałtu musi rozpocząć rozliczenia według ogólnych zasad PIT ze stawkami 19, 30 i 40 proc., a od 2009 roku - 18 i 32 proc.
Z kolei w przypadku najmu do momentu przekroczenia limitu płaci się 8,5 proc. podatku (liczonego od przychodu). Od nadwyżki ponad limit już według stawki 20 proc. Skutek jest taki, że osoba wynajmująca mieszkanie za 1,5 tys. miesięcznie, w 2004 roku płaciła 1530 zł podatku, a w 2009 roku zapłaci już 2046 zł.
Podatki rosną
Wzrost obciążeń podatkowych nie jest jednak wynikiem świadomego działania, zmiany przepisów czy podnoszenia stawek. To przede wszystkim skutek określenia limitów w euro i umacniającego się do niedawna złotego. Wyjątek stanowi limit dla ryczałtu z działalności gospodarczej, który - jak przypomina Maciej Grela, doradca podatkowy w kancelarii Gide Loyrette Nouel - począwszy od 2008 roku został obniżony do 150 tys. euro z 250 tys. euro. - Tak znaczące obniżenie limitów ogranicza istotnie potencjalny krąg podatników mogących skorzystać z tej formy opodatkowania - zauważa Maciej Grela.
Wojciech Piotrowski, doradca podatkowy, Doradztwo podatkowe KPMG, sięga pamięcią jeszcze dalej. Przypomina, że do końca 2002 roku limit przychodów, do wysokości którego można było opłacać podatek w formie ryczałtu, określony był w złotych i podlegał corocznej waloryzacji (w latach 1998-2002 nastąpił wzrost z 400 tys. do blisko 500 tys. zł). Od roku 2003 ustawodawca postanowił powiązać ten limit z euro, ustanawiając go na poziomie 250 tys. euro, co przy ówczesnym kursie oznaczało faktyczne podwojenie wysokości limitu.
- Był to zamierzony ruch ustawodawcy, którego intencją najwyraźniej było wyłączenie znacznej grupy podatników z tej formy opodatkowania. Zmianie tej towarzyszyły dyskusje o całkowitej likwidacji form zryczałtowanych - podkreśla ekspert.
W jaki sposób przelicza się kwoty limitów wyrażone w euro na walutę polską? Dlaczego ryczałt już się nie opłaca? Od czego zależy stawka ryczałtu? Do kiedy podatnicy są zobowiązani poinformować właściwego naczelnika urzędu skarbowego o zmianie formy opodatkowania? Co może być rozwiązaniem dla podatników, którym mimo wzrostu przychodów lub wzrostu limitów grozi utrata ryczałtu, a chcieliby z tej formy płacenia podatku nadal korzystać?
Ewa Matyszewska
Więcej: Gazeta Prawna 23.10.2008 (208) - str. 4
Źródło:
