Nawet pogrążona w kryzysie Unia nie odbierze nam dotacji
06:00
23.10.2008
Rozmawiamy z Elżbietą Bieńkowską, ministrem rozwoju regionalnego.
Jak kryzys finansowy może wpłynąć na wykorzystywanie funduszy unijnych?
- Nasze ekspertyzy pokazują, że nie stanowi on zagrożenia dla wdrażania funduszy unijnych. Wręcz przeciwnie. Te kilkadziesiąt miliardów euro, które napłyną w najbliższych latach, to zastrzyk, który w momencie spowolnienia gospodarczego powinien pozwolić nam utrzymać gospodarkę na wysokich obrotach. Należy jednak pamiętać, że kryzysu finansowego nie widać w Polsce w takim stopniu, jak w innych krajach. W najbliższym czasie Polskę może czekać osłabienie tempa wzrostu, ale będzie to spowodowane bardziej cyklem koniunkturalnym niż kryzysem.
System wykorzystania środków unijnych jest oparty w dużej mierze na kredytach bankowych, a banki ograniczają akcję kredytową. Jak to wpłynie na możliwości sięgania po dotacje?
- Kredyty to jedyny obszar, przy którym mogą pojawić się problemy dla beneficjentów. Z naszych analiz wynika, że mogą one dotknąć tylko małe i średnie przedsiębiorstwa. Jeśli chodzi o samorządy, to są one dla banków bardzo dobrymi klientami. Przecież one dostają dotacje w wysokości 85 proc., a czasami nawet 100 proc. To bardzo dobre zabezpieczenie kredytu. W przypadku firm wysokość dotacji jest niższa, bo wynosi od 30 do 70 proc. Jednak to i tak lepiej niż na rynku kredytów hipotecznych, gdzie dopiero teraz banki zaczynają żądać 30 proc. wkładu własnego. Dlatego też każdy podmiot, który przychodzi do banku z unijną dotacją, jest dla niego pewnym klientem i banki nie będą się od niego odwracać. Nie martwię się o przedsiębiorców, bo na razie zainteresowanie dotacjami z ich strony jest olbrzymie i nie powinni mieć żadnych problemów z wykorzystaniem funduszy przeznaczonych dla nich.
Czy po ustąpieniu kryzysu zaufania między instytucjami finansowymi należy spodziewać się powrotu banków do kredytów unijnych? Czy spowolnienie gospodarcze nie zniechęci przedsiębiorców do sięgania po fundusze unijne? Czy istnieje pomysł by zredukować politykę spójności - być może nawet obciąć przyznane Polsce środki na lata 2007-2013?
Rozmawiał Mariusz Gawrychowski
Więcej: Gazeta Prawna 23.10.2008 (208) - forsal.pl - A5
Źródło:
