Kablówki pozostaną w czołówce
06:00
24.10.2008
3 pytania do... Jerzego Straszewskiego prezesa zarządu Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej (PIKE)
Dlaczego uważa pan, że naziemna telewizja cyfrowa może zabrać aż 1,5 mln klientów operatorom kablowym?
- Tak może, ale nie musi się zdarzyć. Wynika to z obserwacji rynku komunikacji elektronicznej. Wskazuję operatorom, członkom PIKE, nie tylko szanse, ale i zagrożenia. Operatorzy telewizji kablowej są dziś liderami potrójnej usługi (telewizja, internet, telefon). Widać jednak ryzyko, że darmowa naziemna telewizja cyfrowa może spowodować odejście abonentów, którzy korzystają z tzw. pakietu socjalnego. A jest ich około 30 proc.! I choć generują oni stosunkowo niewielką część przychodów operatorów, to trzeba o nich zadbać, np. dzięki ciekawszej niż w multipleksach ofercie programowej. Jednocześnie w zasięgu ręki operatorów jest 1,5 mln tzw. pass home, czyli niepodłączonych abonentów w mieszkaniach, gdzie są gniazdka telewizji kablowej. Pozyskanie ich to także duża szansa, zanim pojawi się naziemna telewizja cyfrowa. Zatem w jednym i drugim przypadku mówimy o ponad milionie abonentów... A przypomnę, że w kraju mamy ok. 4,5 miliona abonentów telewizji kablowej. Stawka jest zatem wysoka.
Jak ocenia pan szanse startu naziemnej telewizji cyfrowej? Jaki kształt będzie miała, biorąc pod uwagę brak porozumienia między UKE a największymi nadawcami?
- Uważam, że brak porozumienia jest chwilowy, ponieważ cyfryzacja przekazu naziemnego jest nieunikniona. Komfortową sytuację mają tylko operatorzy telewizji kablowej. Mogą oferować programy analogowe i cyfrowe, niezależnie od uruchomienia naziemnego przekazu cyfrowego
Wszystko wskazuje na to, że cyfrowa telewizja naziemna wraz z dwoma multipleksami wystartuje zgodnie z planem UKE i KRRiT 1 stycznia 2009 r. Ważne jest, aby przyjąć jakiś konkretny model cyfryzacji i konsekwentnie go realizować. Wystarczy skorzystać z przykładów, choćby amerykańskiego, który nie preferował żadnej formy przekazu cyfrowego (kabel, satelita, przekaz naziemny), a decyzję po prostu pozostawił użytkownikowi.
Jak będzie się rozwijał rynek płatnej telewizji w najbliższych latach?
- Cyfryzacja nie jest celem, ale środkiem. Wprowadza nową jakość (HD) oraz usługi dodane: wideo na życzenie czy nagrywarka programów. To atrakcyjne usługi, wygodne dla abonentów, dlatego rynek telewizji płatnej będzie się rozwijał. I nie tylko dlatego, że lawinowo rośnie liczba dostępnych programów. W przekazie telewizyjnym coraz większy udział będzie miał internet. Telewizja w internecie czy internet w telewizji wymaga znacznej przepustowości sieci przesyłowych. Nastąpi także rozwój platform satelitarnych, ale w czołówce pozostanie "kabel" z komunikacją dwukierunkową. Gdyby tak nie było, to czy układano by coraz więcej kabli światłowodowych na dnie oceanu?
Rozmawiał Michał Fura
Gazeta Prawna 24.10.2008 (209) - forsal.pl - str. A5
Źródło:
