Ich pojazd ma pojechać 1050 mil na godzinę, czyli 1690 km/h! Samochód - o ile tak można mówić o tym czymś, co pojawi się prawdopodobnie na pustyni Black Rock w USA - będzie miał 12,8 m długości. Ważące 6400 kg monstrum wyposażone zostanie w odrzutowy silnik i dodatkową rakietę zamontowaną na nadwoziu.

W planach jest osiągnięcie początkowo 800 mil na godzinę (1287 km/h) w 2009 r., potem 900 mil (1448 km/h) w 2010 r. i ostatecznie 1050 mil na godzinę (1690 km/h) w 2011 r. To więcej od prędkości wystrzelonej z pistoletu kuli. Obecny rekord wynosi dokładnie 763,053 mili na godzinę, czyli 1227,958 km/h.

Przy maksymalnej prędkości każde z kół pojazdu o średnicy 90 cm będzie się obracać 10 000 razy na minutę. Pokonanie 500 m potrwa tyle, co mrugnięcie okiem. Rozpędzenie się od 0 do 1690 km/h zajmie 40 sekund. Przy maksymalnej prędkości ciśnienie powietrza opływającego nadwozie wykonane z włókna węglowego osiągnie wartość 12 ton na metr kwadratowy.
(mp)