Sprawa przebiegu zachodniej obwodnicy Łodzi, czyli drogi ekspresowej S14 od dawna budzi wiele emocji, jednak ostatnio przybrała na sile, co było widoczne podczas prowadzonych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad społecznych konsultacji. Wariant czerwony, niebieski czy brązowy? Nad odpowiedzią na to pytanie zastanawiali się radni miejscy oraz władze Łodzi podczas ostatnich obrad Rady Miejskiej.
Zdaniem wiceprezydenta Włodzimierza Tomaszewskiego, budowa S14 w wariancie czerwonym pozwoliłaby przesunąć ruch tranzytowy z centrum miasta. Droga przyjęłaby ruch regionalny i dzielnicowy. Wszystkie samorządy uwzględniły tę trasę i nawet mimo występujących kolizji, wariant czerwony uznano za najkorzystniejszy. Cieszy się on poparciem wszystkich gmin ościennych, dlatego Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie będzie budować drogi w najbardziej kolizyjnym wariancie niebieskim.
Według naczelnika łódzkiego oddziału GDDKiA nigdy nie ukrywano, że wariant niebieski wiąże się z licznymi kolizjami, ale także wariant czerwony ingeruje w zabudowę mieszkalną. Korekta przebiegu S14 jest możliwa pod względem technicznym, ale teraz trwa etap wyboru korytarza.
Jak powiedział szef klubu PO Mateusz Walasek, w XXI wieku nie da się poprowadzić drogi bez konfliktów, dlatego wariant czerwony to wybór mniejszego zła. W związku z tym klub PO wraz z PiS zaproponował projekt uchwały-stanowiska Rady Miejskiej w sprawie przebiegu S14, w której popierają wariant czerwony. Klub Lewicy także zaproponował swój projekt uchwały, w którym ocenił wariant niebieski negatywnie i wyraził zastrzeżenia co do części wariantu czerwonego w granicach Łodzi.
Głos w sprawie drogi ekspresowej zabrał także przedstawiciel mieszkańców. Zdaniem Andrzeja Kocińskiego wariant czerwony nie był znany mieszkańcom, a do 2008 roku wydawano pozwolenia na budowę na terenie przez który ma przebiegać droga. Według niego S14 nie jest dla Łodzi. Ściągnie tylko ruch tranzytowy do miasta i będzie to droga przez miasto, a nie obwodnica.
Ostatecznie jednak radni przegłosowali projekt uchwały-stanowiska klubu PO i PiS, popierającej wariant czerwony. Według tego wariantu, trasa ma przebiegać zgodnie z wytycznymi z lat 90. Zakłada on, że w Łodzi przebiegnie ona niemal wzdłuż zachodniej granicy miasta, wjeżdżając głębiej w jego obręb jedynie na odcinku na Nowym Józefowie. Trasa miałaby liczyć 10 km. Drugi wariant tzw. niebieski liczyłby 14 km i przebiegałby m.in. przez Hutę Jagodnicę i Smulsko. Z kolei wariant brązowy jest niemal zbieżny z wariantem czerwonym. Przy wyborze wariantu czerwonego zostaną wyburzone 32 domy na Bałutach i Polesiu.
Droga ekspresowa S14 ma rozładować ruch na drogach krajowych biegnących przez Łódź, od Zgierza do Pabianic. Zachodnia obwodnica Łodzi ma mieć 30 km, a w sumie cała trasa szybkiego ruchu liczyć będzie około 42 km. Do połowy 2009 roku wojewoda ma wybrać ostateczny korytarz trasy. Następnie rozpoczną się starania o dofinansowania unijne. Budowa powinna rozpocząć się w 2011 roku, a zakończyć dwa lub trzy lata później.
Źródło: UM Łódź