Martwe przepisy psują prawo
06:00
30.10.2008
Wysokie wpisy sądowe: Ustawa z 28 listopada 2003 r. o własności lokali (Dz.U. nr 141, poz. 1492)
Martwe przepisy znajdziemy np. w ustawie o własności lokali. Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji. Korzystanie z tego przepisu jest jednak trudne. Barierą są wysokie wpisy sądowe. Przy 500 tys. zł wartości licytowanego mieszkania opłata sądowa wynosi 25 tys. zł. Trudne do udowodnienia są także przesłanki niezbędne do zastosowania przepisu. Uchybienia właściciela lokalu muszą mieć szczególny ciężar gatunkowy. Ustawodawca wymaga, żeby zaleganie z opłatami było długotrwałe, a zakłócanie porządku domowego rażące lub uporczywe. Są to pojęcia nieostre, o zastosowaniu przepisu każdorazowo decyduje sąd.
OPINIE
Urszula Nebratenko z Zachodniopomorskiej Konfederacji Właścicieli Mieszkań i Wspólnot Mieszkaniowych: Dużym błędem zarządców jest brak egzekwowania należności na bieżąco i dopuszczanie do wysokich zadłużeń. Najlepiej wysłać wezwanie do zapłaty z podaniem wysokości zadłużenia, w drugim etapie wezwać do zapłaty z podaniem ostatecznego terminu. Trzeba w nim zaznaczyć, że niedokonanie w terminie wpłaty będzie skutkowało skierowaniem sprawy do sądu i dodatkowym obciążeniem z tytułu poniesionych przez wspólnotę kosztów związanych z procesem. Jeśli po terminie zadłużenie nie zostaje uregulowane, uchwałą właścicieli należy sprawę skierować do sądu.
Jerzy Górski współwłaściciel i licencjonowany zarządca nieruchomości w warszawskiej spółce Victus: Omawiany przepis jest rzeczywiście w praktyce martwy. Nie korzystałem z niego ani razu. Jednak nie dlatego, że nie było wystarczających powodów, tylko dlatego, że zastosowanie przepisu powoduje wysokie koszty sądowe. Wartością przedmiotu sporu jest wartość lokalu, który zamierza się poddać przymusowej sprzedaży. W dużych miastach rodzi to olbrzymie koszty sądowe.
Dlaczego przepisy utrudniają przygotowanie wspólnej inwestycji (partnerstwo publiczno-prawne)? Jakie przepisy ustawy o języku polskim nie są przestrzegane? Które przepisy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary nie są stosowane? Które przepisy ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych są martwe? Jakich uprawnień wynikających z ustawy wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi nie wykorzystuje PARPA?
Daria Stojak, Katarzyna Wójcik-Adamska
Więcej: Gazeta Prawna 30.10.2008 (213) - str. 2-3
Źródło:
