ZUS wypłaci emeryturę osobie, która nie zwolniła się z pracy
07:25
03.11.2008
Takie rozwiązanie to pierwszy krok w kierunku znoszenia ograniczeń, które dotykają pracujących emerytów. Opozycja i eksperci postulują, aby zmiany poszły dalej. Domagają się, aby mogli dorabiać bez żadnych limitów. Albo emerytura, albo pensja.
Ustawa z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.) wskazuje, że prawo do emerytury ulega zawieszeniu bez względu na to, ile dorabia emeryt, jeśli pracuje na rzecz pracodawcy, nie rozwiązawszy z nim wcześniej stosunku pracy (art. 103 ust. 2a). Pracownik, który chce otrzymać emeryturę, bo ma już do niej prawo, musi więc najpierw zwolnić się z pracy (choćby na jeden dzień) i dopiero wtedy złożyć wniosek do ZUS o świadczenie. Jeśli tego nie zrobi, ZUS, mimo że emeryturę przyzna, nie będzie jej wypłacać. Zawiesi ją do momentu rozwiązania przez niego stosunku pracy.
- Takie rozwiązanie usztywnia sytuację na rynku pracy. Często przepis ten jest też omijany, bo osoby fikcyjnie rozwiązują stosunek pracy, a następnie wracają do tej samej firmy - mówi Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej.
Wskazuje też, że często pracownik wybiera emeryturę i aby ją otrzymać, musi zrezygnować z pracy, a później do niej nie wraca. A to powoduje wczesną dezaktywizację starszych osób.
Dlatego w ustawie z 17 października 2008 r. o emeryturach kapitałowych, która ma wejść w życie 14 dni od daty ogłoszenia (czyli na przełomie listopada i grudnia), rząd zaproponował uchylenie art. 103 ust. 2a. Pracownicy będą więc mogli ubiegać się w ZUS o emeryturę, mimo że wciąż pracują. Jeśli ZUS im ją przyzna, otrzymają ją równolegle z pensją. Takie rozwiązanie będzie też dotyczyć osób, które obecnie mają zawieszone prawo do emerytury, bo nie zwolniły się z pracy.
Czy ZUS będzie zobowiązany do poinformowania osób, które mają obecnie zawieszone prawo do świadczeń, że mogą je otrzymać? Czy rząd powinien znieść limity nie tylko dla emerytów, ale także dla osób otrzymujących zasiłki i świadczenia przedemerytalne?
Bartosz Marczuk
Więcej: Gazeta Prawna 3.11.2008 (215) - str. 8
Źródło:
