Zdaniem ekspertów najpilniejsze kwestie, które należy uregulować, to:
- precyzyjne określenie, w jakim trybie rozpatrywane są odmowy udzielenia informacji, czy właściwa jest droga postępowania cywilnego czy administracyjnego; n określić zakres pojęcia informacji publicznej (organy administracyjne interpretują obecną definicję zawężająco);
- doprecyzowanie przesłanek ograniczających dostęp do informacji publicznej (obecnie ograniczeniem jest prywatność i ochrona wszystkich danych osobowych orzecznictwo jest rozbieżne);
- nie ma katalogu wyczerpującego tajemnice, których nie można udostępnić, trzeba więc w ustawie zamieścić zastrzeżenia zawarte w innych ustawach.
Ustawa o dostępie do informacji niejawnych jest aktem o charakterze generalnym - mówi dr Grzegorz Sibiga z PAN. - Oznacza to, że inne ustawy zawsze mają pierwszeństwo przed ustawą o dostępie do informacji. Za ustawy odrębne sądy administracyjne uznały ustawy: o normalizacji, o IPN, o ogłaszaniu aktów normatywnych, w sumie 60 innych aktów.
Adwokat Paulina Kieszkowska-Knapik z kancelarii Baker&McKenzie zajmująca się prawem farmaceutycznym uważa, że w Polsce obowiązuje nieformalna zasada domniemania niejawności danych, sprzeczna z prawem unijnym.
Katarzyna Żaczkiewicz
Gazeta Prawna 3.11.2008 (215) - str. 12