Wyrok eksmisyjny nie ochroni ofiar przemocy
07:00
04.11.2008
Jeśli naruszanie porządku domowego jest wielokrotne i szkodliwe dla współlokatora, sądy przychylają się do jego żądania i wydają wyroki eksmisyjne z natychmiastowym rygorem wykonalności. Radość z pomyślnego wyroku kończy się jednak w chwili wizyty u komornika. Okazuje się wówczas, że orzeczenie eksmisyjne właściwie niczego nie zmienia.
- Mam prawomocny wyrok eksmisji za znęcanie się nad niepełnosprawnym trzletnim synem i sześcioletnią córką. Komornik odmawia jednak eksmisji byłego męża, bo nie ma dla niego innego lokalu. Jestem załamana i nie wiem, co mam robić. Sytuacja w naszej rodzinie stała się jeszcze gorsza niż przed sądowym wyrokiem - pisze na forum internetowym GP nasza czytelniczka.
Za dużo ochrony
Sposób rozwiązywania tego rodzaju spraw zmienił się w 2005 roku, kiedy to polskie prawo zakazało eksmisji na bruk. - Do 2005 roku eksmitowani z powodu znęcania się nie podlegali właściwie ochronie. Nie stosowano wobec nich nawet okresów ochronnych w porze jesienno-zimowej - mówi Andrzej Kulągowski, wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej.
Obecnie ani właściciel lokalu, ani komornik, ani nawet policja nie mogą zmusić osoby objętej wyrokiem eksmisyjnym do opuszczenia zajmowanego lokalu, gdy nie ma się ona dokąd wyprowadzić. Z nowej ochrony eksmitowanych korzystają także osoby, które otrzymują wyroki za rażące lub uporczywe występowanie przeciwko porządkowi domowemu (art. 13 ust. 2 ustawy o ochronie praw lokatorów).
- Zwykle ofiary przemocy w rodzinie nie mogą liczyć na dobrowolną wyprowadzkę niechcianego domownika. Chcąc przyspieszyć procedurę, mogą same zapewnić mu lokal albo czekać, aż gmina przydzieli mu pomieszczenie tymczasowe. W praktyce jednak nie ma takich gmin, które dysponują wystarczającą liczbą takich lokali. Uważam, że doszło do zaniedbania po stronie ustawodawcy. W stosunku do eksmitowanych za przemoc powinna obowiązywać inna procedura - podkreśla Andrzej Kulągowski. Można zastanowić się, czy nie należałoby zmniejszyć wymagań, którym powinny odpowiadać pomieszczenia tymczasowe - dodaje.
Co może pomóc rozwiązać tego rodzaju sytuacje? Dlaczego Rzecznik praw obywatelskich zdecydował zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie przepisu uniemożliwiającego eksmisję sprawcy przemocy z powodu braku pomieszczenia tymczasowego za niezgodny z konstytucją?
Adam Makosz
Więcej: Gazeta Prawna 4.11.2008 (216) - str. 10
Źródło:
