Znajdź firmę

-
Nazwa
Miejscowość  
 
  » zaawansowane
  • Szukaj:
szukaj

Najpopularniejsze

-

firma wiarygodna finansowo
Licencja na zaufanie - Certyfikat Firmy Wiarygodnej Finansowo
Jeżeli celujesz w zaufanie kontrahentów, pokaż się z wiarygodnej strony. Zdobądź Certyfikat i dołącz do grona solidnych przedsiębiorców z zasadami.

reklama 

Polecamy

-
Załóż sklep internetowy i zarabiaj Wypełnij e-wniosek EDG-1 Wypełnij e-wniosek VAT-R Gazeta Podatkowa

Masz firmę?
Masz kredyt do 3 mln zł, bez zaświadczeń.
Sprawdź!

reklama

Wiadomości - Czytaj codzienny przegląd prasy

Nowe auta podrożeją od stycznia

09:51 05.11.2008

Powodem spodziewanych podwyżek jest przede wszystkim słaba złotówka. Wczoraj za euro płacono średnio ok. 3,6 zł, czyli o 30 groszy więcej niż jeszcze latem.

Koncerny wyprzedają obecnie auta zamówione przy rekordowo niskim poziomie euro. Ale kiedy skończą im się tanie zapasy, będą musiały zamówić kolejne, już droższe, samochody.

- Podwyżki cen nowych aut są nieuchronne w przyszłym roku - uważa Witold Nowicki, dyrektor handlowy polskiego oddziału Toyoty. - Ich skala będzie zależała od osłabienia się złotego, ale już przy kursie 3,5 zł za euro można spodziewać się wzrostu cen nowych samochodów wyprodukowanych w 2009 r. o 5-6 proc. - podkreśla Nowicki.

Jeśli euro dojdzie do 3,8-3,9 zł, tak jak to miało miejsce w ubiegłym tygodniu, to podwyżki mogą sięgnąć nawet 10 proc.

A to nie koniec złych wieści. Ze względu na kryzys finansowy najbardziej zdrożeją auta luksusowe, bo tutaj obniżki ceny sięgały nawet kilka­dziesiąt tysięcy złotych. Sporo zdrożeć mogą też auta produkowane poza strefą euro, m.in. niektóre modele Toyoty (np. Land Cruiser) czy Mazdy (produkowane tylko w Japonii).

- Wahania kursów walut mają dla nas efekt podwójny, bo centrala Mazdy na Europę zamawia auta, płacąc w euro przeliczane na jeny, polski oddział zaś rozlicza się w złotówkach - mówi Wojciech Ha­larewicz, dyrektor generalny Mazdy w Polsce.

Zwłaszcza japoński jen w ostatnim czasie umacnia się względem innych walut po kolejnych cięciach stóp pro­centowych. Zdaniem Mazdy w związku z sytuacją na rynku walutowym ceny nowych aut mogą wzrosnąć od 3 do 6 proc. - Wszystko zależy od tego, jak zachowają się konkurenci i jak będą się kształtowały kursy walut w dłuższej perspektywie - zastrzega Halarewicz.

Wygląda więc na to, że jeśli ktoś planuje zakup nowego auta, to nie warto czekać do przyszłego roku, bo będzie już tylko drożej. Ceny muszą też pójść w górę, bo koncerny będą dążyć do wyrównania cen w poszczególnych krajach. Dziś dochodzi do sytuacji, w której volkswageny i mercedesy są tańsze w Polsce niż w Niemczech. A to oznacza wymierne straty dla producentów. Klienci uprawiają bowiem turystykę zakupową, przez co firma produkująca auta zarabia mniej, bo sprzedaje je głównie tam, gdzie są one najtańsze.

Korekty w cennikach mogą być na pierwszy rzut oka niezauważalne. Większość producentów stosuje bowiem wysokie ceny wyjściowe i w zależności od sytuacji obniża ceny, dając duże rabaty. U niektórych, np. w Fiacie czy Citroënie, sięgają one już nawet kilkunastu tysięcy złotych. Tak wysokie upusty znikną do końca grudnia. I tak będzie aż do momentu, w którym złotówka odzyska siły i wróci do kursu 3,3-3,4 zł za euro.

O ile mogą zdrożeć samochody

- Toyota Corolla 1.4
XI 2008: 55 200 zł
I 2009: 57 960 zł
Różnica: 2760 zł

- Opel Corsa 1.0
XI 2008: 33 700 zł
I 2009: 35 400 zł
Różnica: 1700 zł

- Ford Focus 1.4
XI 2008: 48 650 zł
I 2009: 51 100 zł
Różnica: 2450 zł

- Nissan Tiida 1.6
XI 2008: 49 900 zł
I 2009: 52 400 zł
Różnica: 2500 zł

- Peugeot 308 1.4
XI 2008: 51 700 zł
I 2009: 54 300 zł
Różnica: 2600 zł

Źródło: Samar, obliczenia własne. Kurs euro 3,5 zł. Ceny aut wyprodukowanych w 2009 wyższe ok. 5 proc.

Tomasz Dominiak
Źródło: motofakty.pl
Komentarze:

Brak komentarzy...

Napisz swój komentarz


Za treść komentarzy odpowiadają ich autorzy